#UvNfN

Byłam kiedyś strasznie gruba. Potem wzięłam się za siebie i od dłuższego czasu wyglądam jak całkiem zwyczajna dziewczyna. No i zaczęli się też mną interesować jacyś fajniejsi faceci niż desperaci. Tylko że ja się ich boję... Strasznie się wstydzę i jak najszybciej znajduję powód, żeby gdzieś uciec.
Odkąd pamiętam, co najwyżej fantazjowałam sobie o związku czy bliskości z kimś, kto rzeczywiście mi się podoba. Jednak podchodziłam do sprawy realistycznie – przystojni faceci nie umawiają się z wielorybami.

Teraz już nie jestem wielorybem, ale wielorybia mentalność raczej mi pozostała. Z zewnątrz wygląda, jakbym miała nagle wymagania księżniczki, skoro wszystkich tak z miejsca spławiam. No ale przecież im nie powiem, że sorry, kolego, dziczeję, bo jesteś za ładny.
SceptCyn Odpowiedz

Tylko uważaj żeby nie skończyło się to tak, że wystarczająco uparty będzie tylko jakiś upośledzony chad

anonimowe6692

Nooo, u mnie taki był efekt kompleksów, tylko temu upartemu daleko było do Chada. Ale i tak 6 lat zmarnowane z dupkiem, bo "nikt inny mnie nie będzie chciał, nie zasługuje na nikogo lepszego". Na szczęście się w końcu rozstaliśmy i po tym mi przeszło, ale bywa różnie

wyzwolonaa Odpowiedz

Wiem, że to będzie dla ciebie trudne, ale musisz się przełamać. Zasługujesz na takiego faceta, jakiego sobie wymarzysz, a kilogramy nie mają znaczenia

Dodaj anonimowe wyznanie