#UlIoM
Do tej pory, gdy pani na lekcji, kolega czy koleżanka powie słowo "deska", "płaska" itp., to przechodzą mi ciarki. Od razu mam wrażenie, że ktoś powie "to zupełnie jak X".
I sprawia mi to straszny dyskomfort.
Boję się, że znów będę przez to przechodzić. Jak mam sobie poradzić z tym, że każde słowo dotyczące drewna, deski itp. utożsamiam ze sobą?
Kurde nosze AA ale nigdy w zyciu nie bylam z tego powodu gnebiona. Strasznie zalosne musi miec ktos zycie zeby interesowac sie takimi cechami drugiej osoby.
To nie jest kwestia jaka była czy nie była. W takim środowisku jesteś najsłabszym ogniwem. Szkoła jest jak wojsko, jesteś miękki to masz przerąbane. Wiem z doświadczenia :)
Również miałam koleżankę która była „deska” z 2 stron. Oczywiście chłopaki jej dokuczali, a ja zawsze tylko powtarzałam - szkoda że nie widać co maja w majtach, tez byśmy sie pośmiały
Hmmm, mi zawsze mówili, że mam zajebiste cycuszki. I też mi było z tego powodu przykro…. Może dlatego, że jestem facetem?
Kiedyś też mały biust był moim kompleksem, teraz nie chciałabym żeby był większy nawet o milimetr. Największym plusem dla mnie jest to, że mogę chodzić bez stanika i że mi cycki nie zwisają xD
Chodzenie bez stanika jest obleśne, sutki za bardzo się w oczy rzucają nawet jak się nie chce tego widzieć. Można ubrać chociażby cienki sportowy stanik z wkładkami. Poza tym czemu jest przekonanie że każde cycki większe od rozmiaru A zwisają? Dobra genetyka bądź jak się dba to nic nie zwisa. Zawsze posiadaczki tego małego rozmiaru jadą po tym większym choć tak naprawdę chciałby żeby coś im urosło. Taka prawda.
Czy jak mężczyzna posiada tak zwany "męski biust" to też powinien nosić stanik, bo mu sutki mogą wystawać?
Niezywa twoja reakcja na widok zaslonietych skutków jest jakby to powiedzieć... Nie zdrowa. Nie myślałaś by to z kimś skonsultować?
Feniks06 Nie uważam żeby było niezdrowe. Nie każdy musi fanem mocno widocznych sutków tak jak ty. Kobiece sutki są zazwyczaj dużo większe od męskich i już z daleka się rzucają w oczy, poza tym faceci w koszulkach przez które bokiem wychodzą sutki też wyglądają średnio. Kiedyś miałam nauczycielkę która zwykła nie zakładać stanika i codziennie uraczała swoich uczniów widokiem wielkich sutków. Było to dość niesmaczne i nie dało się nie zauważyć. Teraz się posypie lawina hejtu bo każdy może chodzić jak chce, ale są pewne części ciała których nie należy pokazywać tak jak spodenki które są nieco przykrótkie i widać półdupki albo całą dupę.
Nie napisałam nigdzie, że wszystkie większe cycki zwisają, tylko że widzę plusy w małym biuście, a jednym z nich jest właśnie to, że nie zwisają. Nigdzie w moim komentarzu nawet nie wspomniałam o dużych biustach ani ich posiadaczkach, więc nie wiem skąd takie wnioski wysunęłaś Niezywa.
Nie, nie chciałabym żeby mi coś urosło, ale to nie znaczy, że jadę po posiadaczkach dużych cycków (??).
To tak jakbyś powiedziała, że jak kobieta lubi mieć krótkie włosy i nie chce ich zapuszczać, to znaczy, że jedzie i hejtuje długie włosy lub ich posiadaczki.
Swoją drogą, jak już musisz wiedzieć, to jeśli jest taka możliwość, że moje sutki będą widoczne, to zawsze zakładam stanik.
Nie zakładam na przykład pod gruby sweter, bluzę, kurtkę, ani po domu.
@aceofspades Posiadaczki mniejszych cycków muszą się zawsze jakoś dowartościować jakby małe cycki były czymś złym. Jak np to że mogą chodzić bez stanika, teraz dodałaś że chodzisz bez tylko jak jesteś grubo ubrana albo po domu to posiadaczki tych większych tego już nie mogą robić?! Jak ubiorę gruby sweter to też się to nie rzuca w oczy. Nie wiem czemu z dupy porownujesz włosy do cycków, to dwie różne sprawy, a od zawsze była wojna między tymi większymi i mniejszymi posiadaczkami piersi. Zawsze się słyszy, że jak duże to obwisłe, a jak male to niby jędrne i fajnie się w dłoni trzyma. To i to może być piękne jak zadbane.
A ja wole mniejsze piersi. Duze bardzo rzadko sa jedrne i ksztaltne. Male fajnie sie masuje.
Od koleżanek z dużymi biustami słyszałam, że dla nich chodzenie bez stanika jest na dłuższą metę niekomfortowe, wszystko się rusza i skacze, szczególnie przy bieganiu czy chodzeniu po schodach. Ja takich problemów nie mam, dla mnie chodzenie bez stanika jest o wiele wygodniejsze niż z.
Owszem, duże piersi mogą być piękne, ale sama napisałaś, że jeśli są zadbane. Czy tego chcemy czy nie, grawitacja działa w ten sposób, że przyciąga i z tym się nie da dyskutować, więc ciężko zachować jędrność i ładny kształt przy dużym biuście, jeśli się nie ćwiczy i nie stosuje kremów, czy czegoś tam. I po raz kolejny - ja nie mam takiego problemu, nie ćwiczę, nie robię nic z moim biustem, a i tak wygląda ładnie.
Nie porównuję włosów do piersi, po prostu podałam przykład, by pokazać ci, że twoje wysuwanie wniosków jest bezsensowne, bo ja nigdzie nie wspomniałam słowem na temat dużych piersi (nawet nie pomyślałam), a ty doszukujesz się w moich wypowiedziach pojazdów czy leczenia kompleksów. Nie, nie mam kompleksów więc nie muszę ich leczyć, napisałam swój komentarz do autorki, która te kompleksy posiada i może dzięki temu spojrzy na swój biust trochę mniej krytycznie.
Za to ty brzmisz jakbyś miała kompleks dużego biustu i jakby bardzo przeszkadzało ci, że ktoś może woleć małe piersi.
Tak już jesteśmy ukształtowani, że mamy różne gusta i co innego nam się podoba. Jeden będzie wolał duży biust, inny będzie wolał mały.
Ja lubię swój mały i nie chciałabym mieć większego, a ty możesz lubić swój duży i nie chcieć mieć mniejszego. I wiesz co? Nie ma w tym pojazdów, hejtu, ani nic złego. Więc cycki do przodu i przestań się burzyć, bo naprawdę nie masz o co.
Ja też zawsze odczuwałam straszny dyskomfort z powodu mojego 32A bo z tyłu też jestem deska. Cóż mimo tego ,że kazdy narzeka na instagram i te fejkowe modelki ktore się przerabiają znalazłam laski które mają małe piersi i dużo obserwujących (jak np. Alissa Violet). Może to głupie ale od jakiegoś czasu kiedy zobaczyłam ,że mając małe piersi nadal można wyglądać seksownie i ubierać bluzki z dekoldem bo w sumie nic ci nie ujmują i nadal wyglądasz super to przestałam się tym martwic i np. kupuje staniki tańsze z lekkim pushupem i bardziej dopasowane bluzki. Uznałam również, że skoro i tak nie mam cycków to zapisałam się na siłownię i pracuje nad miesniami pupy i nóg i brzucha po prostu dla siebie .Wcześniej się chamowalam bo martwiłam się, że spale jakąkolwiek tkanke tłuszczową ktorą tam posiadam. Chodzę juz na siłownię 5 miesięcy 3/4 razy w tygodniu i widze fajne efekty. Zauważyłam również, że więcej milszych,fajniejszych chłopaków zagaduje kiedy widzi ,że jesteś aktywna fizycznie niż masz miseczke c wypchaną pushupem z resztą potem nie bedziesz chciala sie przed nim rozebrać bo bedziesz wiedziala ze pod ubraniem oczekuje czegos wiecej niz 32 A. Cóż jeszcze są chwilę w których czuję się gorsza z powodu tego ,ale bardziej oswajam się z moim ciałem i je akceptuję. Pamiętam też, że strasznie sie wstydzilam i garbilam sie zeby jakos to ukryc czy cos , jesli tez tak robisz to wyprostuj się i idz dumnie do przodu. Jak ludzie zobaczą, że sama siebie akceptujesz i masz dystans do siebie i czujesz sie dobrze z sobą to oni również zaczną Cię akceptować. wiem ,że łatwiej mówić trudniej zrobić ,ale małymi kroczkami i to ogarniesz.
Wierzę w Ciebie 💓
Współczuję, wiem jakie bywa to męczące. Przez wiele lat miałam to samo, tylko inne słowo budziło lęk i dyskomfort
Ja niestety nadal to przerabiam.
Mam nadzieję, że z czasem przestanie Cię to dręczyć
@Akari- są faceci, co kochają takie małe pinezki. Moja żona ma małe. Najpiękniejsze na świecie.
Powiem Ci, że małe jest piękne. Nie przejmuj się, w wieku nastoletnim każdy ma kompleksy i choć wszyscy trują dupsko, że później przychodzi samoakceptacja, to prawda jest taka, że do swoich niedoskonałości się przyzwyczaisz. Cierpliwości, nawet awersja na słowo ,,deska” Ci minie 😉
Male moze tak, ale brak juz nie..
Żałośmi ludzie. Idealni kandydaci na trzydziestoletnich, zgorzkniałych narzekaczy. Poza tym jest mnóstwo facetów, którzy lubią dziewczyny z takim biustem jak Twój ;)
Pedofile?
Ja bym spróbowała obrócić to w żart. Ja też nie mam się czym pochwalić ale pocieszam się tym ,że jeśli znajdę chłopaka będzie on że mną nie przez to jak wyglądam tylko przez charakter :)
Ej, ej, spokojnie. Nie ważny rozmiar, ważny kształt, więc wyluzuj. :)