#UUWcU

Witam wszystkich. Kilka miesięcy temu moja dziewczyna - Kasia, dodała tu wyznanie na temat historii naszego związku (http://www.anonimowe.pl/69xsZ). Cudownie czyta się komentarze pod nim, pojawia się wiele pięknych słów. Dziś chciałbym napisać ciąg dalszy tej historii...

Kasia wyznanie napisała kilka dni przez badaniami kontrolnymi (każda osoba, która pokonała raka musi być kontrolowana przez następne 5 lat). Wcześniej kiepsko się czuła. Mdłości, złe samopoczucie, silny ból głowy. Nie przywiązywaliśmy do tego dużej wagi. Stres, pogoda - to pewnie o to chodziło.

Nadszedł dzień badań, czekaliśmy na wynik. Wkrótce zadzwonił jej lekarz i kazał szybko przyjechać. Później były tylko łzy... Wznowa raka kości, który zdążył dać przerzuty do płuc (wznowa szybciej się rozwija i jest bardziej odporna na leczenie). Rokowania bardzo złe. Szok, płacz, złość. Jednak nie poddaliśmy się. Będziemy walczyć razem!

Kasia została przyjęta na oddział. Pierwszą chemię zniosła całkiem nieźle. Ciągle przy niej byłem, mimo że wspomnienia szpitala bolały bardzo.
Po drugim cyklu chemii Kasia czuła się coraz gorzej. Trafiła na intensywną terapię - chemia nic nie pomogła, pojawił się przerzut w mózgu.

Lekarze zrobili co mogli. Mimo całkowitego paraliżu jej stan był stabilny. Szybko mogło się jednak wszystko zmienić. Rodzina załatwiła jej hospicjum domowe, aby mogła w nim spędzić ostatni czas (każdy był świadomy, że nie ma szans na wyleczenie. Była podawana morfina). Moja cudowna bohaterka walczyła jeszcze przez miesiąc. W dniu, jak się później okazało, jej śmierci, postanowiłem się jej oświadczyć. Uśmiechnęła się mimo paraliżu, z oczu poleciały zły. Przytuliłem ją bardzo mocno. Po godzinie zmarła. Odchodziła w spokoju, bez bólu i wśród najbliższych.
Kocham moją bohaterkę, moje słoneczko... Te 10 lat razem były najlepszą rzeczą, jaką mnie spotkała. Do zobaczenia, Kasieńko...
niezapowiedziana97 Odpowiedz

Pierwsze wyznanie po którym mam łzy w oczach

wrolala

Dokładnie

jestembylambede

wiele było już wzruszajacych wyznań, ale to faktycznie jest wyjątkowe. Popłakałam się jak małe dziecko,

tamtaramtam

Ojj też sie popłakałam.. :(

kokolada

ja rozwniez bo w ciagu kilki miesiecy tyle moze sie zmienic 8 misiecy temu pisala o milosci o tym ze walcza, a teraz juz nie ma tej osoby . Chociaz ciesze sie ze autor mogl spotkac milosc swojego zycia i mial okazje spedzic z nią 10 lat :,)

Neti1983

Ja też

darkwalll

Czyli ja jestem wredną suką -_-

Wszystkofajnie Odpowiedz

Bardzo mi przykro... Kasia na pewno czuwa nad Tobą! Bądź dzielny i nigdy się nie poddawaj! Tam na górze wszyscy się kiedyś spotkamy :)

Elementalist Odpowiedz

Roy: "Wygląda na to, że zaczyna padać.."
Riza: "Nie, nie sądzę.."
Roy: "...Nie, leje jak z cebra" *zaczyna płakać*

To ja w tym momencie ;_;

CirillaFiona Odpowiedz

Wydaje mi się, że to wyznanie jest nieprawdziwe. Badania kontrolne przez 5 lat - w wyznaniu Kasi minęło 10 lat od jej choroby. Pierwsza z brzegu nieścisłośc.

KololowaKledka

Może to była druga kontrola już?

coldsk3l3ton

Choroba została wykryta 10 lat temu... a chorowała dluzej - jak sama napisała przez ostatnie 1,5 roku była gościem w szpitalu czyli dopiero od tamtej pory liczy sie to 5 lat badań kontrolnych.

kulka358 Odpowiedz

No się wzięłam i popłakałam...

Misiaaaa Odpowiedz

Mam wrażenie, że jesteś kompletnie obcą osoba, która przeczytała tamto wyznanie i postanowiła ułożyć swoją historię :/

Aki

Szczerze? Też mam takie wrażenie. Opisane bardzo chałupniczo, bez osobowo. Jeśli tak nie jest to bardzo przepraszam. Takie są jednak moje odczucia.

Sectusempra

Oby tak bylo, ze to wymyslona historia...

DayDreamer Odpowiedz

Jakie życie jest niesprawiedliwe. Niewinne dziecko spędziło całe swoje dzieciństwo walcząc z tą paskudną chorobą, a teraz odeszła w tak młodym wieku. Dzięki tobie była szczęśliwa i napewno nad tobą czuwa. Trzymaj sie!

GisiA Odpowiedz

Trzymaj się

violkaviolka Odpowiedz

Smutno :( Aż mam łzy w oczach.
Dobrze, że ją wspierałeś i byłeś przy niej do końca. Na pewno Ona będzie czuwać nad Tobą z góry :) Trzymaj się.

ZranionyDawno Odpowiedz

mam ciarki aż , strasznie mi przykro :( najsmutniejsze wyznanie
:(

Zobacz więcej komentarzy (51)
Dodaj anonimowe wyznanie