#UIAlL
Na SOR dojechałam z sąsiadem, wszyscy byli zdziwieni jak mogłam tyle zwlekać z takim ciśnieniem. Gdy już dostałam kroplówkę, zjawił się lekarz. Pierwsze pytanie? Czemu nie poszłam do przychodni do swojego miasta, w szpitalu nie leczy się takich głupot jak miesiączka. Więcej nikt mnie na pewno nie przyjmie, a może chciałam po prostu dzień wolny w pracy?
A więc w jakim trzeba być stanie, żeby bez obaw wzywać karetkę albo zgłosić się na pierwszą pomoc? Czy za mało płacimy ubezpieczenia, żeby czasem potrzebować tej nagłej pomocy? Czy gdybym zwlekała dłużej i nie była w stanie wezwać pomocy, wszystko skończyłoby się dobrze?
Mam to samo.. Czasami zastanawiam sie jak bardzo bym sie musiała potłuc podczas tych omdleń czy odwodnić, żeby łaskawa służba zdrowia wzięła wszystko na poważnie..
Dla nich na poważnie to tylko po znajomości :/
bez przesady... mnie ostatnio złapała taka grypa żołądkowa, że dusiłam się podczas wymiotów i mdlałam siedząc na tronie. W końcu po kolejnym zasłabnięciu zdecydowaliśmy się wezwać pogotowie, a że mi było z tego powodu cholernie głupio to w stresie zaczęłam się uśmiechać (taki odruch bezwarunkowy). Przez to ratownicy patrzyli na mnie podejrzliwie, ale przeprowadzili badania, dali zastrzyk, pouczyli co i jak i jeśli mi się nie polepszy to mam bez wahania jechać na SOR a jak nie mam jak to znowu po nich dzwonić. Przestali mi się podejrzliwie przyglądać jak przy nich znowu zaczęłam się dusić od torsji, ale jednak zachowali się profesjonalnie. Bez kontaktów, bez znajomości.
Było też tak, że z powodu miesiączki zemdlałam w szkole (anemia i mocne krwawienie nie idą w parze), wiadomo nauczyciele wezwali karetkę i też nie było problemów.
Może mam szczęście? :)
To jest chore, płacimy podatki, a nie możemy liczyć na pomoc... to nie tyle okrutne, co po prostu zalamujące :(
Dokładnie. Około 22 trafiłam na SOR z wymiotami tak silnymi, że wywołały ogromny ból w kręgosłupie, ledwo się schylać mogłam. Każdy łyk wody kończył się wymiotowaniem w sumie już samym powietrzem. Jaką pomoc otrzymałam? Worek na śmieci, teksty, że przesadzam i to nic takiego. Dwie godziny spędziłam w poczekalni zanim podano mi leki na zatrucie. O 2 w nocy kazano mi, że tak powiem, wypie*dalać (byłam sama z chłopakiem, w obcym mieście, bez samochodu).
Mojej mamie mówili że symuluję(17 lat miałam). Okazało się że jestem chora na serce
Do ginekologa powinnaś się udać. Takie sytuacje to nie jest normalna sprawa. Nie żyjemy w średniowieczu, żeby cierpieć w czasie okresu, a taki bolesny może mieć jakieś podłoże chorobowe np endometriozę.
Powiem więcej, miesiączka nie powinna w ogóle nas boleć, nic. Jeśli cokolwiek boli to coś jest nie tak, może to być np złe ustawienie miednicy, które "nastawić" może osteopata.
Otóż to. Też miałam ciężkie miesiączki. Zrobiłam badania, usg, wyszło parę rzeczy, dali mi leki i teraz, jak mam okres, to czuję się nawet lepiej, niż podczas owulacji.
Ja mam wygieta macice do tylu czy jak to sie mowi, poczatkowo nawet seks mnie bolal, poszlam do ginekologa, ktory poradzil co i jak i zyje, wystarczy chciec.
Nie żeby mnie to jakoś raniło, ale za co minusy? Za coś co jest medycznym faktem?
@DeathFairy - moje medyczne fakty biorą się z zajęć anatomii, że szkoły medycznej :) Miesiączka nie powinna nas boleć, bo nie ma co boleć, jeśli coś jednak boli to znaczy, że coś jest nie tak.
F9T kurde, że co?? Skąd bierzesz te bzdury? Nie wciskaj kitow, że uczą tego w jakiejkolwiek szkole, bo to zakrawa o kpine..
@MalinowaJagodzianka A ty skąd bierzesz swoją wiedze? Z internetu?
Mam bardziej wiarygodne źródła
@MalinowaJagodzianka No widzisz, to tak jak ja ;)
F9T troche głupoty piszesz, to ze kobieta ma bole podczas okresu nie musi nic oznaczac, te bole czesto sie po prostu biora ze skurczy macicy, i czesto wiele kobiet ma w pierwszych dniach okresu bole, zdziwie cie, ale duzo kobiet odczuwa bola na kilka dni przed okresem. Owszem, moze tak byc, ze bol oznacza jakies dolegliwosci, ale twoim tokiem rozumowania, to wiekszosc kobiet bylaby powaznie chora.
Kiedyś zaczal bolec mnie brzuch. Tak, ze nawet ja, która karetek i szpitali nienawidzi była zmuszona poprosić ukochanego o wezwanie karetki. Zabrali mnie do szpitala, SOR, ledwo trzymam sie na nogach. Trzymam ściany i nie moge wytrzymać z bólu, ktoś podstawia wózek, na którym siadam a co mowi pielęgniarka stojąca obok? "W dupie Ci sie poprzewracało, zeby do bólu brzucha karetkę wzywać". Po kilku godzinach diagnoza - krawienie w brzuchu, stan zagrożenia życia. Operacja na cito. Ale to było "tylko" ból brzucha ....
Chcialabym zobaczyc mine takiej piguly gdy ktos po takim tekscie by jej powiedzial :" Zamknij sie babo i bierz sie do roboty. Chyba tobie sie w dupie przewraca, ze pyskujesz pacjentom, zamiast im pomagac".
Uwierz, ze gdybym była w stanie powiedzieć cokolwiek, gdybym nie myślała tylko o tym zeby przestało bolec to moje słowa skierowane do tej pielęgniarki byłyby o wiele wiele gorsze ...
Wiadomo jak cos boli to nie mysli sie o cietej riposcie tylko o tym, żeby przestało boleć.:) zastanawia mnie tak ogólnie, co zaczęło by się dziać, gdyby każdy zaczął zgłaszać wszystkie przypadki gdy jego prawa sa naruszone. W nfz, w szkolach, urzedach, sądach, pracy. Rozumiem, ze malo komu sie chce i w sumie nie dziwi mnie, ze jeśli ktos nie doznal powaznego uszczerbku, to nie chce tracic nerwow na skargi, procesy... Ale mimo to bylby to piekny paraliż panstwa i może ludzie przestaliby sie czuć jak święte krowy, " bo pan nauczyciel, urzędnik skarbowki itp zawsze wie lepiej". Wiem, że wiele osób wywiazuje sie dobrze ze swoich obowiązków, ale niektorym jak pielegniarka z komentarza czy urzednicy ze skarbówki przez, których błędne decyzje ludzie tracą majątki należy sie kubeł zimnej wody.
Z takimi objawami powinnas pojsc do ginekologa. moja bratowa tak przechodzila każdy okres i okazalo sie ze ma torbiele na jajnikach
Też miałam bardzo bolesne miesiączki. Raz tata zawiózł mnie na SOR w nocy (karetka do takich głupot nie przyjeżdża). Kazali mi czekać na korytarzu. Tatę wysłali na poszukiwania lekarza dyżurnego (czy jak się tam zwie), więc biegał po szpitalu i szukał, bo nie mogliśmy się nikogo doprosić o pomoc. Przyjęli mnie po tym jak zemdlałam i spadłam z krzesła. Dostałam ochrzan, że:
1. nie wchodzę do gabinetu, tylko czekam nie wiadomo na co.
2. Z takimi pierdołami powinnam iść do przychodni (3:00 w nocy...)
3. Jakbym sobie zrobiła dziecko to by mnie może nie bolało (15 lat miałam)
4. (To chyba najlepsze) Narobiłam huku mdlejąc, bo się kilka krzesełek przewróciło i obudziłam porządnych pacjentów, lekarza i w ogóle pół szpitala...
( Mój tata obudził drugą połowę wrzeszcząc na tą pielęgniarkę)
Mam 16 lat, moje miesiaczki są bardzo bolesne ,rok temu w gimnazjum pierwszy raz bolalo mnie tak bardzo ze mdlalam,trzesly mi sie nogi bylam blada jak sciana jak poszlam do sekretariatu zeby ktos zadzwonił po moją mamę to uslyszalam że okres to nie choroba i nigdzie nie będą dzwonic,wiec ostatkiem sil zeszlam do szatni koleżanki poszly mnie spakowac i sama zadzwoniłam po mamę jeszcze dostalam opiepsz od nauczyciel ze przeciez wiedzialam ze bedzie bolal mnie brzuch i moglam wziac sobie jakas tabletke bo przeciez kobieta kobiecie najwiekszym wsparciem 😂😁
Moja koleżanka z ławki też bardzo źle się poczuła, na tak zwanym gotowaniu (chodziłam do technikum żywienia), nauczyciel powiedział żebyśmy poszły do szatni, gdzie jest cisza i spokój. Jedna koleżanka robiła herbatę, ja szukałam wychowawcy. Bez problemu zadzwonił do jej matki, zalatwił leki i ogólnie zmartwiony był. Inna sytuacja - ja się zle czułam, znowu bez problemu zwolnił mnie i koleżankę (jako opiekunkę) do domu. Potem dzwonił do rodziców jak się czuję. Trzeba trafić na dobrych nauczycieli. Ale czego można się spodziewać po ludziach, którzy pracę w większości przypadków mają załatwiona przez znajomości, a nauczyciel z powołania siedzi na bezrobociu albo sprzedaje kredyty w banku.
Moja babcia miała zapalenie otrzewnej :') a karetka odmówiła przyjazdu! Niestety jak babcia trafila do szpitala było zapozno ;) WITAMY W POLSCE
Też baaardzo ciężko przechodziłam miesiączki i najlepsze było na wf w gimnazjum. Nauczycielki nie pozwalały nawet chwili odpocząć, już nie mówiąc o zwolnieniu z zajęć. Tłumaczeniem było to, że one do pracy podczas miesiączki przychodzą. Owszem przychodzą, posiedzieć na ławce, jesc ciastka i krzyczeć przez całą sale co mamy robić, bo im się wstawać nie chcialo. W końcu mama poszła ze mną do ginekologa, dostałam zwolnienie i nie musiałam wogole chodzić do szkoły jak mialam okres.
Serio dostałaś takie zwolnienie?
Serio, jak bylam nastolatka 2 pierwsze dni okresu to była tragedia. Gorączka 43 stopnie, wymioty, biegunka, omdlenia. Najgorzej było jak zaczęło się w szkole, albo rano przed szkola
43 stopnie? Przy 41 jest juz bardzo niebezpiecznie a co dopiero 43?! Z tego co pamiętam 45 stopni to niemal pewna śmierć
To już wiesz skąd zwolnienie.
Boże jak ja ciebie doskonale rozumiem... kiedys miałam sytuacje ze w nocy obudził mnie tak przerażajacy ból ze po prostu organizm nie wytrzymywał i mdlałam... wiec bez zastanowienia w samochód i na sor... 3 nad ranem na ginekologi wszyscy spia, obrażeni ze jak ja smiałam przyjeżdżać z taka błachostka.. lekarz nawet mnie nie przebadał wypytał o kilka ogólnych spraw zadzwonił po pielegniarke żeby mi zrobić zastrzyk... obrażona pielegniarka zrobiła od niechcenia zastrzyk po czym zadała pytanie " a pani to nie ma uczulenia na ketonal"... wiecie co dziewczyny za każdym razem jak zwalniam sie z pracy albo błagam kogos zeby za mnie przyszedł bo akurat dostałam miesciaczke czuje sie winna.. winna temu ze jestem kobieta i niestety natura mnie tak stwożyła, ja sie nie prosiłam o bycie kobieta tez chciała bym miec penisa i zeby jedynym moim zmartwieniem było to czy stanie mi w wieku 40 lat... A i wiecie co jest naj smieszniejsze... mój szef doskonale rozumie mój problem gorzej z jego żoną która swoja droga również przechodzi koszmarnie męstruacje... czasem mam wrażenie ze my kobiety same sobie na wzajem robimy pod górke dla tego jak nastepnym razem wasza koleżanka twoja pracownica bedzie umierac z tego powodu pokaż troche kobiecego serca i nie badz wredną pizdą....
ps. pozdrawiam gdański wojewódzki sor!