#UHQER

Mam nerwice. W momentach krytycznego zdenerwowania robię sobie krzywdę, np uderzam głową w ścianę lub uderzam się z otwartej w twarz. Ostatnio uderzyłam się tak mocno, że uszkodziłam sobie staw żuchwy.
TylkoRaz Odpowiedz

Chryste, robiłam sobie to samo, regularnie. Dzisiaj po leczeniu farmakologicznym już nawet nie umiem przywołać w sobie tych uczuć, które kazały mi to robić. Nie chce żeby mnie odebrano źle ale z doświadczeni wiem, że w takim stanie odpowiednie leki to jedyna efektywna pomoc.

AniWteAniWeWte Odpowiedz

Brakuje mi: „mam stwierdzoną nerwicę, jestem w trakcie leczenia. W momentach...”. Po czymś takim bym napisała „trzymam kciuki za dalsze leczenie!” a teraz się zastanawiam czy jest w ogóle jakieś leczenie. Bo wiesz, że powinno być, prawda?

SammyWinchester Odpowiedz

Ja kiedyś złamałam 2 palce, waląc pięścią w ścianę. Dla ciekawych: ściana cała.

Pleknarczyl Odpowiedz

Mam podobnie. Podczas stanów lękowych sięgam po większy kamień, którym rozwalam później rękę, ewentualnie drapię ją do krwi. Do tej pory żadne leki i terapia nie pomogły a ciało wygląda coraz gorzej.

mostlas

A zmiana lekarza? Szkoda Ciebie.

choinkowa Odpowiedz

W krytycznych momentach jedynie bardzo pragnę zrobić sobie krzywdę, najczęściej myślę o rozbiciu głowy o ścianę lub o wbiciu się w szklaną powierzchnie. Zastanawia mnie czy to normalne czy nie do końca.

JiminChimChim

Zgadnij.
Podpowiedź Ci. Normalną reakcją w krytycznych momentach jest wzięcie parę wdechów, zwolnienie siebie i potem ogarnianie tej sytuacji. Ewentualnie czasem jeszcze ludzie krzyczą, lub płaczą. Ale nie ma agresji, ani autoagresji.

Dragomir

Ależ to całkiem normalne. Wszyscy tak robią, serio. Zacznij od palenia łbem o ścianę, po kilku razach powinno wskoczyć na swoje miejsce to wtedy nie będziesz pytać co jest normalne.

choinkowa

Dragomir, ależ po co w tobie tyle jadu?
Możesz być z siebie zadowolony, zabolały mnie twoje słowa.

Dragomir

Jakiego jadu? To adekwatna odpowiedź na Twoje pytanie, czy to jest normalne. Sama widzisz że coś jest nie tak, ale jak każdy człowiek z problemami natury psychicznej szukasz problemów w innych, nie w sobie. Nie, to nie we mnie jest problem. To Ty go masz, ja tylko nieco sarkastycznie się do niego odniosłem.

choinkowa

Spokojnie, nie próbuje szukać w tobie problemów. Chciałam się tylko dowiedzieć czy ktoś też reaguje tak jak ja. Mam tak od kiedy pamietam, wiec nigdy nie myślałam o tym jako czymś nienormalnym.

Dragomir

Ej, teraz to mi jest Cię szkoda, tak po ludzku. Nie gniewaj się, nie chciałem być zbyt szorstki. Tak naprawdę mam w sobie dużo cierpliwości i dobra, choć nie zawsze tak to wygląda ;) nie, to nie jest normalne, oznacza problem z radzeniem sobie z emocjami, i jakoś się nad tym pracuje tylko to nie moja branża, więc nie pomogę. Coś z psychologią, psychoterapią, ale co z czym to naprawdę nie wiem. Mam nadzieję że wyjdziesz z tego, tylko musisz zwrócić się o pomoc do kogoś konkretnie. Pozdrawiam serdecznie. Nie chowaj urazy. Jeśli Cię uraziłem, to przepraszam, nie mam problemu z użyciem tego słowa kiedy trzeba.

choinkowa

Nie gniewam;) Zdaje sobie sprawę ze mam pewne problemy i chce z nimi walczyć także dziękuję.

Dragomir

Naprawdę trzymam kciuki ;) pozdrawiam prawie świątecznie, a Twój nick akurat nastraja :)

choinkowa

Również pozdrawiam! Mimo że do świąt faktycznie daleko, życzę Ci wszystkiego najlepszego i jak najlepszej atmosfery🎄

Dragomir

Miesiąc to nie tak długo wcale...

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
kjujik92 Odpowiedz

Ja się ciełam i drapałam. Gdziekolwiek. Tylko że skoro wiesz że masz problem to pomoże lekarz. Trzymam kciuki. Nie krzywdź się bo nie warto :*

Nephrite Odpowiedz

Też tak robiłam kiedyś często..Byłaś z tym u psychologa? Może by ci pomógł..przebadaj się też koniecznie na tle tarczycy. Ja myślałam przez kilka lat że mam nerwice i depresje, ale w końcu zdecydowałam się zrobić badania z krwi i sie okazało że mam niedoczynność tarczycy, niby początki Hashimoto. Odkąd biorę leki, stopniowo zaczynam sie uspokajać, czuje sie bardziej żywo, normalnie ^^

Dragomir Odpowiedz

Skoro dalej tak robisz, to za słabo widocznie. Spróbuj mocniej.

AgaTraszka Odpowiedz

Ja ze stresu drapię się do krwi, obgryzam/ odrywam skórę z dłoni, a ostatnio zaczęłam się bić. Pierwszy raz się uderzyłam z otwartej dłoni przy znajomej, nie wiem kto był bardziej zaskoczony - ona czy ja, bo zrobiłam to bez żadnej świadomości.

Agatulka Odpowiedz

Ej a jak ja ugniatałam sobie nos żeby doprowadzić go do zmniejszenia a w konsekwencji się zwiększył to jest samookaleczenie? Pytam bo sama nie jestem w stanie zrozumieć

Dragomir

Uformowałaś krogulca :)))

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie