#U9pMa
Niestety moi rodzice nie są ze mnie zadowoleni. Jeżeli nie zdecyduję się na studia to mam się wyprowadzić. Smutne jest, że mój brat również nie zrobił studiów bo uważa, że ludzie wykształceni się wywyższają za bardzo, a rodzice mu przyklasnęli, a sami mają wyższe wykształcenie. Ot taka sprawiedliwość w rodzinie. Ech.
Nie przejmuj się rodziną, bo to ty masz być szczęśliwa nie oni! Rób to, co kochasz, abyś kiedyś mogła spojrzeć sobie w prosto w twarz i powiedzieć ,, niczego nie żałuje, bo byłam szczęśliwa" ☺
Słowa otuchy, dobra, współczucia. Te słowa mówią wszystko.
Słowa z pasji i zamiłowania do życia i do kontaktów między ludzkich. Mówią o walce o siebie. O swoją duszę, pasję i marzenia. Mówią o szczęściu i miłosci mówią o wszystkim. Co jest potrzebne, by żyć. (wyruszyła się)
Możesz spełniać marzenia i iść na studia. :) Skoro chcesz pisać książki idź na polonistykę albo dziennikarstwo, dzięki temu będziesz lepiej pisać. Możesz też wziąć coś, co pomoże ci kreować lepszych bohaterów np. psychologia albo socjologia. :)
Albo kierunek co pomorze jej w prowadzeniu kawiarni. Też się przyda.
@Gorgona jedziesz w kierunku pomorza do kawiarni?? Nie rozumiem...
Nie rozumiem,jesteś pełnoletnia,nie musisz iść ma studia to Twoja decyzja. W tych czasach ludzie myślą, że studia to wszystko, bo jak ktoś nie poszedł na nie to już jest nieudacznikiem??!:/ a Ci po studiach lądują za kasą w sklepie. liczy się inteligencja a nie wykształcenie, co z tego, że pójdziesz na studia jak połowa studentów później nie radzi sobie w życiu?? Idzie bo idzie bez większych perspektyw. Ja nie poszłam na studia, wiem, że nie są mi potrzebne. Każdy jest inny. Studia są do inprezowabia powie to wam 90% studentów. A po studiach za granicę
Skoro nie chcą Twojego szczęścia, to nie masz się po co z nimi zadawać. Ot, moje zdanie.
Niby pieniądze ważne nie są... ale próbuj tu człowieku otwierać kawiarnię i zakładać dużą rodzinę bez grosza przy duszy. Dopóki lajki nie są oficjalną walutą, warto mieć konkretne plany na przyszłość a nie tylko mrzonki.
Za coś trzeba wynająć lokal, opłacić pracowników, kupić potrzebne sprzęty: filiżanki, spodeczki w ilościach hurtowych, oraz ekspres, który tani nie jest.
Trzeba zająć się wystrojem, mieć gdzie usadzić gości, jakoś się wypromować.
Tanie to nie jest i na pewno nie jest to zajęciem dla dziewczyny, która skończyła liceum - bo za co to wszystko opłaci ? Za czerwony pasek na świadectwie, czy też liczy na pieniądze rodziców ?
Za studiowanie też się pieniędzy nie dostaje...
@mucha - na kierunkach zamawianych się dostaje ;)
Idź na kierunek, który CIEBIE, a nie rodziców zainteresuje i w ten sposób będzie kompromis :D
twoje wyznanie strasznie kojarzy mi się z książką "Sklepik z niespodzianką" ;) skoro lubisz ksiązki to może się skusisz i na tą?
Pisanie książek to świetne marzenie i mam nadzieję, że uda Ci się je spełnić. W historii widzę jednak kilka błędów, więc może jakieś kursy polonistyczne, które pomogą w ich wyeliminowaniu i lepiej Cię przygotują? :) Nie przejmuj się rodzicami, to Twoje życie, ale szkoda, że Twój brat traktowany jest lepiej.
gdzie widzisz te błędy? jako humanistka nie widzę żadnych. :)
ja widzę stylistyczne, chociaż to pewnie tylko jej styl pisania mi się nie podoba, dlatego myślę, że coś jestnie tak
@maaliinaa Przepraszam, ale strasznie mnie rozbawiło określenie "jako humanistka". :D To profesja, styl życia, określenie hobbistyczne?
Nie chciałam wymieniać tych błędów, bo nie chodzi mi o wredne czepialstwo, a dobrą radę, więc mam nadzieję, że autorka wyznania mi wybaczy, skoro tylko udowadniam swoją wypowiedź. W pierwszej części np. szyk zdania "Postrzegam świat nieco inaczej po prostu". Później brak przecinków przed "to" oraz "bo". Powtórzenie się również pojawia - "wykształcenie". Użycie nieistniejącego określenia "zrobić studia".
Też chciałam pisać książki i mieć kawiarenkę, albo małą, uroczą restaurację. Kocham gotować i kocham czytać. Kiedyś próbowałam pisać, ale chyba jestem lepsza w króciutkich opowiadaniach, niż w powieści, a szkoda.
Magic - ja natomiast robię zbyt dużo myślników i przecinków :D
Aż mi się przypomniało takie powiedzonko u mnie w byłej szkole "Jestem humanistką, bo nie radzę sobie z matematyką"
@julia333 Tak! Mam to samo! Uwielbiam dawać myślniki, więc łączę się w przypadłości. :D
+ dokładnie o tym samym stwierdzeniu pomyślałam. Bo nadal nie wiem, do czego ono się faktycznie odnosi.
Jak to dobrze, że nie jestem sama :) Ostatnio muszę się pilnować pisząc komentarze, żeby nie dawać ich zbyt często :)
Ha ha a ja zawsze mówiłam, że mam umysł ścisły bo nie znosiłam polskiego i plastycznych przedmiotów.
To chore, że bardzo często rodzice wykorzystują swoją pozycję i zmuszają swoje dzieci do robienia rzeczy na które one nie mają ochoty. Przecież to nasze życie, nasza przyszłość i nasz błędy. Nie nauczysz się na cudzych, tylko na swoich. A rodzice życia za Ciebie nie przeżyją. Przemyśl to porządnie no i powodzenia w życiu, spełnienia wszystkich marzeń które opisałaś w pierwszym akapicie!
A za co chcesz "mieć" i utrzymać tą kawiarnię skoro pieniądze nie są ważne? Nie licz, że wyjdziesz dobrze za mąż bo faceci aż tacy głupi nie są. Ci stabilnie ustawieni widzą doskonale kto im będzie pomagał w życiu a kto tylko czyścił konto bankowe. W życiu nie jest tak, że kończysz edukację i od razu jesteś kim chcesz. Do celu idzie się małymi krokami. A studia akurat tu nie zaszkodzą.