Gdy kończyłam gimnazjum moja wychowawczyni powiedziała mamie, że powinnam iść do szkoły zawodowej, ponieważ w liceum nie dam sobie rady. Poszłam do liceum, maturę zdałam na dobrym poziomie, a co najlepsze? Studiuję medyczny kierunek, na który ciężko się dostać.
Dodaj anonimowe wyznanie
Nauczycielka z matematyki mówiła mi, że jestem beznadziejna i nic w życiu nie osiągnę. Na koniec gimnazjum wystawiła mi 2. W liceum poszłam do klasy mat-fiz i wzięłam się ostro do nauki. Maturę rozszerzoną z matematyki napisałam na 96 % :)
Mi w gimbazjum nauczycielka plastyki wystawila 2 na koniec i stwierdzila ze nigdy nie dostane wyzszej oceny z tego przedmiotu. Coz, niedlugo bronie magistra sztuk pięknych :))
Ja w tzw gimbazie miałem średnia 2.00 na koniec klas 1,2 w 3 klasie skonczyłem z 3.00, od dwóch lat mam tytuł profesora ;)
Ziomek chyba Cie troche poniosla ułańska fantazja.
@ziomek88
A byly smoki w tej bajce ?
Dlaczego historie Yoruichi96 i psychopatki są według was prawdziwe, a ziomka88 nie? Jak dla mnie są podobne...
Mi z kolei mówili żebym szła do liceum bo w zawodówce sie zmarnuje.
Gówno prawda, poszłam do technikum i jestem szczesliwa z tego powodu, ale cóz, nauczyciel wie zawsze lepiej..
Gratuluje dostania się na wymarzone studia i powodzenia dalej!
Mi też mówili, że w zawodówce się zmarnuje. Poszłam do technikum i czuje, że to jest zmarnowany czas i trzeba było wybrać jednak zawodówke. Ile ludzi, tyle przypadków. :-)
No, ale technikum to nie to samo co zawodówka przecież. Śmiem twierdzić, że poziom wyższy niż w liceum. Chyba, że coś źle zrozumiałam to daj znać :o
Nie mylcie zawodówki z technikum, bo to jest zupełnie co innego. I nie trwajcie w przekonaniu, że ci z liceum są lepsi. Te trzy szkoły się od siebie bardzo różnią, a moim zdaniem w technikum jest trudniej niż w liceum, bo oprócz matury musisz ogarniać egzaminy zawodowe. Wszystko zależy od ambicji.
to ja może napiszę odwrotnie.. po gimnazjum, liceum, wszyscy przewidywali mi świetlaną przyszłość,(piorunujące wyniki z matury, same czerwone paski) ,stanowiska dyrektora albo naukowca. Zagubiłam się, nigdy nie wiedizałam czego chcę od życia, i żyłam by inni mnie lubili - a nie byłam nawet kujonem, serio mi normlanie ta nauka przychodziła, ale zawsze mialam problem z ludzmi i z brakiem zainteresowan - popadłam w depresje, i skończyłam bez studiów ( po2 krotnej zmianie kierunku, i oplacie za powtarzanie semestru, którego nie ukonczylam), bez pracy, a teraz chodze do szkoły policealnej, bo teraz nigdzie indziej nie jestem w stanie dać rady.
dlatego jestem za tym, że dziecko może mieć same tróje, byleby miało pasję, by w jednej rzeczy było naprawdę dobre, i chicało ją robić.. bo wtedy nigdy sie nie zagubi, bo nawet gdy zostanie samo, będzie miało co robić czym się podeprzeć.. bo zawsze będzie miało na siebie pomysł..
moja pani od matmy jest chyba najdziwniejszą osobą jaką poznałem. Mówi mi że jestem leniwy, głupi i nic w życiu nie osiągnę a na sprawdzianie zawsze chwali moje "sposoby" rozwiązywania zadań. Co najlepsze ostatnio przy odpowiedzi rozwiązałem więcej niż połowa klasy zrobiłaby na 2 lekcjach i co ? dostałem 2-.......
Gratuluję. Udowodniłaś, że najważniejsze to wierzyć w siebie i dążyć do celu. A opinia innych jest mało ważna :-)
Dlatego nie powinno się przejmować opiniami innych.
Idź i jej to powiedz ;)
Chciałabym zobaczyć jej minę ?
Dla chcącego nic trudnego :) Gratuluję!
Chcieć to móc. :)
Nauczycielka powinna motywować, a nie dobijać człowieka.