Od zawsze byłam nielubiana w szkole. Wyzwiska, wyśmiewanie, prześladowania... To sprawiło, że zamknęłam się w sobie. Moja samoocena spadła poniżej zera. Bałam się chodzić do szkoły, ledwo tam przeżywałam. Popadłam w jakąś apatię (żeby nie powiedzieć – depresję). Nie chciałam z nikim rozmawiać, nic jeść. Wszystko zmieniło się, gdy rodzice w moje urodziny podarowali mi jego – czarnego, puszystego kotka. Małe toto było, tęskniło za matką. Nie dawał się oswoić, chował się przed ludźmi. Początkowo niezbyt się nim interesowałam. Owszem, nakarmić nakarmiłam, napoić napoiłam... Aż pewnego razu postanowiłam go do siebie przekonać. Głaskałam, nie zważając na jego ostre pazurki, cierpliwie wstawałam w nocy, gdy piszczał i drapał meble. Powoli się do mnie przyzwyczajał. Wreszcie stał się moim najlepszym przyjacielem. Wyczuwał mój humor: gdy byłam smutna, trącał mnie łapką i łasił się, gdy byłam radosna, cieszył się ze mną. W szkole ignorowałam szykany innych, myśląc o tym, co robi mój kot, jaką zabawkę mu kupić. Wyciągnął mnie z samego dna.
Dziś mijają dwa lata, odkąd Osman zawitał w moim życiu. Kocham go najmocniej w świecie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Zwierzę najlepszym przyjacielem człowieka!
A ja sie zastanawiam, skąd biorą sie tacy ludzie ktorzy delikatnie mówiąc nie szanują drugiej osoby. Brak wychowania, chęć zaimponowania znajomym. Smutne, że ludzie nie potrafią wykazać sie empatią i zrozumieniem, tylko swoim zachowaniem niszczą psychikę słabszej osoby, ktora prawdopodobnie przez swój charakter nie potrafii sama siebie obronić
Ciekawe pytanie. Czasami trudno określić przyczynę. Sama przez pewien czas w gimnazjum dokuczalam innym. Wiedzialam, ze to złe, rodzice uczyli wczesniej żeby tak nie postępować. Nie była to też chęć zaimponowania ani brak wiedzy. Raczej brak empatii i chec łamania zasad wpojonych przez rodziców? Pozniej w szkole średniej i życiu dorosłym nie zdarzyło mi się tak kogos potraktować.
Nie wiemy czy autorka nie jest bez winy.
Niektórzy chcą podbudować swoje ego w ten sposób, czują się przez to silniejsi i bezkarni, lub niektórym to sprawia przyjemność. Ewentualnie wyładowują na kimś swój stres. Niemniej jest to c*ujowe z ich strony.
@nata, jak się kogoś nie lubi to się go ignoruje a nie szuka okazji do jak najczęstszych interakcji. Co może usprawiedliwiać prześladowanie?
Wspaniałe imię dla kota :D
Po prostu piękne❤😀
Jakieś takie...ciapate...bardziej by pasowało Nyga, bo był czarny :)
Sąsiadka miała czarnego kota i nie bawiła się w żadną poprawność polityczną.
Nazwała go Czarnuch.
No dobre, ale jednak...ja uwielbiam koty, i nie nazwałbym żadnego jakimś pejoratywnym słowem. To już mogła Murzyn, jest neutralne (tak, wiem że internetowe julki i inne tęczusie uważają że to obraźliwe). Czarnuch jednak jest takie pogardliwe w wydźwięku.
Kolejny przykład na to, że zwierzęta są dużo lepsze od ludzi. Potrafią coś, czego nie potrafi spora część populacji: kochać bezinteresownie, za nic, po prostu.
Zwierzęta najlepszymi przyjaciółmi człowieka ❤
Ja od zawsze wyznaję koto-terapię
koty to cudowne zwierzaki, moja kocica również wyciągnęła mnie z początków depresji. bez niej nigdy nie byłabym tym kim jestem teraz. W czerwcu będą 3 lata jak zamieszkała ze mną
Dobrze, że znalazłaś coś, co cię motywuje
I jaki z tego morał? Kotki są wspaniałe!!xD
Mój kot sprawia, że po zabawie z nim wygladamy jakbysmy sie cięli
Czasem, gdy Osman jest wkurzony i zirytowany moim zachowaniem, też mnie drapie