W jednym ze sklepów monopolowych pewnej sieciówki zawsze się zgadzałem, gdy padało słynne pytanie "Czy mogę być winna grosika?". Karma wróciła dzisiaj, gdy brakowało mi 10 groszy na browara, a kasjerka i tak mi go sprzedała.
Kiedyś zapytałem się kasjerki czy mogę być winny grosika. Najpierw zarechotała, a potem kazała mi wyskakiwać z grosika.
THC
Ależ zwrot akcji! Już myślałem że ci odpuści 😂
THC
@Etanolansodu Taka ciekawostka: sprzedawca wcale NIE MUSI wydać kupującemu reszty. Oczywiście robi to - z grzeczności, ale w teorii to właśnie klient powinien zapłacić odpowiednią lub większą kwotę za produkt który wybrał. Jakby ktoś nie dowierzał, artykuł 535 kc.
Hulahopa
Etanolansodu, niby jak "wykorzystać"? Jak kasjer ci mówi, że nie ma jak wydać, to nie pyskujesz ani nie awanturujesz się, tylko zabierasz grzecznie banknot i idziesz do sklepu obok albo gdziekolwiek indziej, żeby hajs rozmienić. To TWÓJ obowiązek. Kasjer nie może opuścić miejsca pracy w momencie obsługiwania klientów. A jak nie masz gdzie rozmienić to jest to tylko i wyłącznie twój problem.
Kiedyś babka na kasie nie miała nam jak wydać i się dopytywała czy nie mamy 3 groszy. Chłopak zażartował, czy nie mogłaby nam tych 3 groszy odpuścić, bo często tam zakupy robiliśmy i zostawialiśmy niejednokrotnie grosiki. Warknęła na nas, że nie bo jej się potem nie będzie stan kasy zgadzać xD
co z głupota z tymi grosikami. często pracuję na kasie i przez osiem godzin jestem w stanie uzbierać nawet dwa złote nadwyżki z tego że ludzie nie chcą reszty i słyszę "grosika niech pani nie szuka". Więc co mam robić z ta nadwyżką skoro i tak musimy się z każdej takiej nadwyżki rozliczać, bo nie może być nawet jednego grosza więcej w kasetce po rozliczeniu. Więc jeżeli komuś brakuje parę groszy to nigdy się o to nie czepiam i mówię że "nie będziemy się o takie drobniaki ganiać" bo co mi szkodzi że daruje komuś parę groszy skoro mi samej z reguły ludzie darują grosze i wychodzę wtedy "na zero". Dziwią mnie kasjerki które się nie wstydzą takiego chamskiego zachowania o brak jednego grosika.
Chyba ty.
Jedno z najwazniejszych pojec buddyzmu.
Karma jest skutkiem czynow.
Dobre czyny daja szczescie, zle czyny daja cierpienie.
Nie musisz dziekowac :)
Liarxxx
@Bauala jest dobra i zla karma
Dragomir
A ja nie jestem buddysta i karma mi sie kojarzy z zarciem dla zwierzat.
No i dobrze, też tak zawsze robiłam jak pracowałam w sklepie :D Zauważyłam, że teraz kasjerki się wycwaniły i nawet nie pytają czy mogą być winne jakieś grosze, tylko po prostu nie wydają
Kiedyś zapytałem się kasjerki czy mogę być winny grosika. Najpierw zarechotała, a potem kazała mi wyskakiwać z grosika.
Ależ zwrot akcji! Już myślałem że ci odpuści 😂
@Etanolansodu Taka ciekawostka: sprzedawca wcale NIE MUSI wydać kupującemu reszty. Oczywiście robi to - z grzeczności, ale w teorii to właśnie klient powinien zapłacić odpowiednią lub większą kwotę za produkt który wybrał. Jakby ktoś nie dowierzał, artykuł 535 kc.
Etanolansodu, niby jak "wykorzystać"? Jak kasjer ci mówi, że nie ma jak wydać, to nie pyskujesz ani nie awanturujesz się, tylko zabierasz grzecznie banknot i idziesz do sklepu obok albo gdziekolwiek indziej, żeby hajs rozmienić. To TWÓJ obowiązek. Kasjer nie może opuścić miejsca pracy w momencie obsługiwania klientów. A jak nie masz gdzie rozmienić to jest to tylko i wyłącznie twój problem.
Kiedyś babka na kasie nie miała nam jak wydać i się dopytywała czy nie mamy 3 groszy. Chłopak zażartował, czy nie mogłaby nam tych 3 groszy odpuścić, bo często tam zakupy robiliśmy i zostawialiśmy niejednokrotnie grosiki. Warknęła na nas, że nie bo jej się potem nie będzie stan kasy zgadzać xD
no super, a teraz pytanie
co w tym anonimowego? XD
co z głupota z tymi grosikami. często pracuję na kasie i przez osiem godzin jestem w stanie uzbierać nawet dwa złote nadwyżki z tego że ludzie nie chcą reszty i słyszę "grosika niech pani nie szuka". Więc co mam robić z ta nadwyżką skoro i tak musimy się z każdej takiej nadwyżki rozliczać, bo nie może być nawet jednego grosza więcej w kasetce po rozliczeniu. Więc jeżeli komuś brakuje parę groszy to nigdy się o to nie czepiam i mówię że "nie będziemy się o takie drobniaki ganiać" bo co mi szkodzi że daruje komuś parę groszy skoro mi samej z reguły ludzie darują grosze i wychodzę wtedy "na zero". Dziwią mnie kasjerki które się nie wstydzą takiego chamskiego zachowania o brak jednego grosika.
Chyba źle rozumiesz pojęcie „karma” :D
Chyba ty.
Jedno z najwazniejszych pojec buddyzmu.
Karma jest skutkiem czynow.
Dobre czyny daja szczescie, zle czyny daja cierpienie.
Nie musisz dziekowac :)
@Bauala jest dobra i zla karma
A ja nie jestem buddysta i karma mi sie kojarzy z zarciem dla zwierzat.
No i dobrze, też tak zawsze robiłam jak pracowałam w sklepie :D Zauważyłam, że teraz kasjerki się wycwaniły i nawet nie pytają czy mogą być winne jakieś grosze, tylko po prostu nie wydają