#TkiUG
Wczorajszego wieczoru nowa sprzedawczyni w osiedlowym sklepie nie chciała sprzedać mi alkoholu. Byłam bez makijażu, rozczochrana i w starych dresach... Ekspedientka nie poznała mnie na zdjęciu i uznała, że zabrałam komuś dowód.
Wróciłam do domu, ładnie się ubrałam i pomalowałam. Po metamorfozie wróciłam do sklepu, podeszłam do sprzedawczyni, wyciągnęłam dowód i zapytałam:
- Teraz pani poznaje?
Po chwili niezręcznej ciszy, odpowiedziała:
- Teraz tak...
Za 20 lat będziesz sie cieszyć z dziecinnej urody ;)
A nie dziecięcej przypadkiem? :D
"dziecinna uroda", ludzie ogarnijcie się trochę, nie wiem.. książki poczytajcie to wam się zakres słów powiększy i nie będziecie walić takich byków...
Mam tak samo jak autorka. Teraz to jest bardzo wkurzające. Przykład: patrzą na Ciebie chłopaki z gimnazjum, jakby chcieli z Tobą być. A starsi uważają Cię za gówniarę.
ciągle wmawiam sobie, że w wieku 40 lat będę wyglądać młodo i pięknie, ale i tak mi się chce płakać za każdym razem gdy słyszę "co?? ty masz 23 lata? myślałam, że 13", albo hit sezonu "ale pannica, do gimnazjum w tym roku?" :(
Nie wiadomo co to będzie za 20 lat
Albo będzie wyglądać jak pomarszczone dziecko
Kupując alkohol w sklepie:
-Poproszę ...
-A dowodzik jest?- wypowiedziane kpiacym tonem
Przynajmniej wiem, że młodo wyglądam :D
- Oczywiście, że jest! I to 9 lat po terminie!
Na taką odpowiedź zawsze zonka na twarzy mają :D
Mi w wieku 14 lat już mówili "proszę Pana" czy dla przykładu w sklepie "tu chyba Pan był pierwszy. Z postury można byłoby uznać że mam jakieś 23 lata, ale z twarzy od razu było widać że jednak nie... XD
Znam ten ból xD W najlepszym wypadku dają mi 15-16 lat a na dodatek rzadko kiedy jestem rozpoznawana na własnym dowodzie, nawet w makijażu. Zwykłe, trochę niefortunne zdjęcie a ile problemów przysparza :/
Mam 22 lata, wyglądam na max 17, kupowałam raz zdrapkę w punkcie lotto, sprzedawczyni z wielkim oburzeniem wykrzyczała, że od 18 można kupować, że jak to tak. Jej mina gdy moja mama stojąca niedaleko zaczęła się śmiać i poinformowała ją, że jestem jak najbardziej dorosła. Mam bardzo czystą cerę (długo o to walczyłam), nie chcę nic na nią nakładać tylko po to, żeby starzej wyglądać.
Kupowałam kiedyś alkohol, ot tak na babską posiadówę z kumpelą. Ekspedientka poprosiła o dowód. Cyrków nie robiłam, bo i po co. A że bardzo młodo wyglądam to chcąc nie chcąc kontrolują mnie prawie za każdym razem.
Za ladą stoi młoda, może 20kilkuletnia studentka. Oczywiście prawym głosem prosi o dowód, zerkając na mnie powątpiewająco. Jak autorka wyznania, przy dobrych wiatrach wyglądam na 16-19 lat. W zależności od tego jak się ubiorę czy wymaluję. Podaję ten dowód, przy okazji powstrzymuję się od palnięcia śmiechem. Nagle oczy ekspedientki robią się wielkie jak pińć złotych. Chwila ciszy i mówi "Ale ja panią bardzo przepraaaaszaaaam! Pani jest starsza ode mnie o 5 lat! Ale pani zazdroszczę, że tak młodo pani wygląda!" Ja zawsze odpowiadam wtedy, że to dobre geny ;)
Mój brat ma 31 lat, ostatnio babka w sklepie poprosiła go o dowód.
Ja mam tak samo, ale się ciesze, gdyż później, gdy wszyscy beda wyglądać staro Ty bedziesz mogła mówić, że masz 18 lat 😉
Ja wyglądam też na jakiegoś piętnastolatka i często ludzie zwracają się do mnie na ty, do tego mylą rodzajniki XD
Mam 23 lata i również dziecięcą urodę, ale mimo, że ja nie widzę różnicy, to od jakichś 2 lat rzadziej mnie pytają o dowód, cierpliwości :)
Piątka! ;)
tak swoją drogą, to dobrze, że ktoś sprawdza komu sprzedaje alkohol.