Moje dziecko szykowało się do Jasełek, które były wystawiane w przedszkolu. Kiedy zapytałam małej Zuzki kim najbardziej chciałaby być podczas Jasełek, zakładałam, że odpowie: aniołkiem albo Maryją. Odparła, że najbardziej chciałaby być Jezuskiem, bo „tylko leży i nie musi nic robić”.
Tak, zdecydowanie wdała się w mamusię.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja tam byłabym z niej dumna. Nie namęczy się, a aspiracje do bycia główną postacią ma
Ale to już jest mainstreamowe w dzisiejszych czasach. Ile dzieciaków ma jako jedyną aspiracje w życiu to, bez szkoły, bez pomysłu na siebie, zostać youtuberem i robić grubą kasę za to minimum jakim jest nagranie filmiku.
Jakby nagrywanie filmów na których da się zarobić było proste... :) To też praca, często na pełny etat.
@AllGoodNamezTaken oczywiście, ci co to robią wkładają w to dużo pracy, czasu i swojej wiedzy, ale dzieciakom wydaje się, że to takie hop siup - dużo kasy za minimum wiedzy. A z drugiej strony patrząc na Siostry Godlewskie...
Mnie tam zawsze na Lucyfera brano, hah
Mnie też =>
Ja zawsze grałam Heroda😁😁
Gdzieś to już słyszałam.