Pracowałem w sklepie z RTV i AGD. Przyszło do mnie małżeństwo już po 60 i chcieli kupić odkurzacz. Ale nie byle jaki, tylko z reklamy, gdzie nie budzi on dziecka, bo jest bardzo cichy. Jednak małżonek nie dowierzał, więc położył się na wykładzinie, a 4 metry dalej żona włączyła odkurzacz. Po chwili on wstał i powiedział "rzeczywiście, ale cichy, bierzemy!".
To była najdziwniejsza sytuacja w mojej pracy. :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja jako dziecko, gdy nie mogłem spać, prosiłem mamę, żeby włączyła odkurzacz i wtedy zasypiałem.
Teraz są misie szumisie :)
Bo szum odkurzacza przypomina dźwięki z życia płodowego.
Musiałam mieć dramatyczne życie płodowe, że u mnie dźwięk odkurzacza wywołuje niepokój :')
Ja też musiałam mieć dramat, odkurzałam raz w życiu a nawet jak siedzę 3 ściany i 2 piętra dalej, to mam ochotę skoczyć przez okno żeby tego nie słyszeć.
Ja do tej pory uwielbiam inne monotonne dźwięki, które mnie zawsze idealnie usypiają, a są nimi:
1. zmywarka do naczyć
2. pralka (bez wirowania)
3. pociąg (bardzo ciężko mi nie zasnąć w pociągu, monotonne "szszsz" oraz "stuk-stuk-------stuk-stuk" jest niesamowicie skuteczne)
Może mają przeważliwioną sąsiadkę albo synową co się czepia. Małe dzieci lubią szum, nawet bardzo głośny. Ale przedszkolaki mogą się bać hałasu.
Podejście tego typu ludzi jest chore. Według nich należy być cicho bo dziecko śpi. No paranoja. Później drobny szelest i dziecko się budzi. Jeszcze powinni wystąpić z petycją do władz by na czas drzemki dziecka wstrzymać ruch uliczny.
A może sami lubią ciszę?
Podaj adres, przyjadę i będę ci napierdalać dubstepem kiedy śpisz.
Akurat XX2411 ma rację. Znaczy mówiąc o dzieciach, bo akurat starsze małżeństwo o tym mogło myślec dla siebie i wszystko ok. Ale było tu już kiedyś wyznanie, chyba na początku istnienia tej strony (czytam od końca rownolegle z nowymi wyznaniami, nie jestem pewna) i dziewczyna pisała, że zawsze w nocy miała w domu ciszę absolutną i będąc u znajomych gdzie grał telewizor, nie byka w stanie spać. Dzieci właśnie trzeba oswajać z dźwiękami życia codziennego, nawet jeśli się obudzą 100 razy, bo za 101 w końcu się przyzwyczają. A większą krzywdę się zrobi chodzeniem na paluszkach cały czas, gdy dziecko śpi
Ja z tych "chorych z paranoją", co się starają, żeby w mieszkaniu cicho było, jak małe dzieci śpią. Co innego zresztą monotonny szum, a co innego normalne odgłosy.
Nie widzę żadnej krzywdy przy chodzeniu na paluszkach jak dziecko śpi, bez przesady znowu.
Ciekawe, czy osoby wypowiadające się powyżej mają swoje dzieci.
Chodzenie na palcach, kiedy dziecko śpi, jak to powiedział Jestjakjest to największa głupota. Nigdy nie popełniajcie tego błędu ludzie. Mam dwie pary znajomych- jedni i drudzy mają dzieci. Ci pierwsi zawsze kiedy ich córka zasypiała, robili wszystko na wdechu, rozmawiać można było tylko szeptem - najpierw nas do siebie zapraszają, a później "ciiii, bo Kasia śpi" - no koszmar. I teraz wystarczy najmniejszy szelest, żeby Kasia (która ma już prawie 3 lata i jest rozpuszczona jak dziadowski bicz) obudziła się z przeraźliwym rykiem (aż ciężko uwierzyć, że 3-latka potrafi wydawać takie dźwięki). Za to drudzy znajomi zachowywali się normalnie, kiedy uśpili swojego syna - wiadomo, nie puszczali muzy na full, ale też nie świrowali jak niektórzy przewrażliwieni rodzice. Teraz ich młody zaśnie wszędzie- jest melanż, Miłosz z nami siedzi, i nagle zzz- dziecko zasnęło, kij że wszyscy głośno i gra muzyka - dziecku to nie przeszkadza. I tak powinno być. Bo jak będziecie się pieścić z maluchami, to wyrosną wam później rozpuszczone pierdoły;)
@OstatniHorkruks, dokładnie o to mi chodzi.
@Jestjakjest, tak wyobraź sobie, że mam dziecko.
@RickForrester, 100% w punkt, właśnie o to mi chodziło.
@Gornat, no widzisz, a u nas normalnie się odkurza jak dziecko śpi. Co więcej odkurza się w tym samy pokoju co dziecko śpi i nic Jej nie rusza:) Może jakby czołg przejechał to i by się Mała obudziła. Odkurzacz jej nie rusza.
moja córa zasnęła kiedyś na weselu jak grała orkiestra, spała sobie smacznie 2 godziny, miała wtedy około 8 miesięcy. Zawsze zasypiała albo przy muzyce, albo przy dźwiękach muzyki, z mężem zachowywaliśmy się normalnie- rozmowy, śmiechy idt. dlatego do dziś nie ma problemu z zasypianiem.
Ja od zawsze lubiłam ciszę, gdy ktoś śpi. Gdy ktoś odpoczywa, dziecko lub dorosły, cisza wydaje mi się ukazaniem szacunku do danej osoby, dlatego nie potrafię znieść, gdy ktoś hałasuje podczas cudzego odpoczynku ( oczywiście mowa o domownikach )
Ja tak się wychowałam, mimo to potrafię zasnąć przy hałasie. Również staram się utrzymywać taką samą cisze, gdy dziecko śpi, bo dlaczego nie?
Wiesz tu nie chodzi o hałasowanie każdego dnia, czy odkurzanie z uporem maniaka. Chodzi o normalne funkcjonowanie, a nie o chodzenie na paluszkach, byle tylko dziecko się nie obudziło. Czasem nie masz innej możliwości i odkurzyć możesz tylko po 22. I co wtedy, nie zrobisz tego bo dziecko śpi i mówisz szeptem? Albo robisz dziecku urodziny i pieczesz tort o 23. I co nie upieczesz go bo nie włączysz miksera? Tak samo w ciągu dnia, gdy dziecko ma drzemkę, to co siedzisz po cichu by nie budzić dziecka? Czy funkcjonujesz normalnie? Kiedyś kupowałem nawilżacz powietrza, ktoś napisał, że piknięcie, gdy skończy się woda, jest tak głośne że budzi im dziecko. Kupiłem ten nawilżacz i piknięcie jest ledwo słyszalne. Wiec wyobraźcie sobie jak Ci ludzie musieli funkcjonować. Masakra.
@Gornat, nie znasz nie oceniaj. Nie mieszkam w bloku. Więc mogę sobie odkurzać nawet o 3 w nocy. W bloku to jest niedopuszczalne i dobrze o tym wiem.
Chciałabym to widzieć. 😉
Małżeństwo po 60? To ile lat niby ma to "dziecko"? No chyba że się zajmują małymi wnukami albo dorabiają jako nianie
Pewnie ukradli je pod Biedronką.