Poszłam na imprezę znajomego...
Cóż, nie przedłużając - obudziłam się rano półnaga z telefonem w ręce, nie do końca ogarniając gdzie jestem. W galerii mojego telefonu znalazłam całą sesję z kurnika.
Z żywymi kurami.
Nic nie pamiętam. Nikomu tego nie życzę.
Strona która nazywa się "Anonimowe" i służy do zamieszczania "Anonimowych wyznań", z natury służy do tego, żeby pisać o rzeczach którymi ludzie nie chcą się chwalić tylko napisać gdzieś o nich ANONIMOWO.
GardenTiger
nie zrobiło to na mnie wrażenia. anonimowe czy nie...lekko żałosne
Bo pić trzeba umieć
Potwierdzam, byłem tymi kurami.
Również potwierdzam, widziałem to nagranie na darknecie
A kury miały być martwe w tym kurniku?
A kury też były pijane, czy trzeźwe?
Co jest takiego strasznego w kurach, że nikomu tego nie życzysz?
Aż boję się pomyśleć czego jeszcze możesz z tej nocy nie pamiętać.
Co sie zdarzylo w kurniku, zostaje w kurniku.
Kac Kurnik ;D
Kogut zamoczył
nie ma się czym chwalic, że zalewasz się w trupa
Strona która nazywa się "Anonimowe" i służy do zamieszczania "Anonimowych wyznań", z natury służy do tego, żeby pisać o rzeczach którymi ludzie nie chcą się chwalić tylko napisać gdzieś o nich ANONIMOWO.
nie zrobiło to na mnie wrażenia. anonimowe czy nie...lekko żałosne
To jest tak niepowtarzalna historia i wierzycie że nie wstydziła się tego napisać.