Mieszkam w UK z ludźmi, którzy pracują na rano i wstają bardzo wcześnie, jak wracam z pracy, to wszyscy już śpią. Moi współlokatorzy nigdy nie dowiedzą się, że jak wracam z drugiej zmiany, to sikam tylko do umywalki w łazience, aby ich nie obudzić... Spuszczanie wody w toalecie jest dużo głośniejsze w porównaniu z odkręceniem kranu.
Dodaj anonimowe wyznanie
Patologia. Korzystaj z toalety jak czlowiek.
Jak chcesz szczac do umywalki zeby im sie lepiej spalo to ich o to zapytaj - na 99% ich opinia bedzie w stylu: "mozesz nawet garami napiepszac po scianach tylko nie szczaj do umywalki".
Tak się o nich troszczysz, a nie boisz się, że mogą się rozchorować przez bakterie, które nie zostaną spłukane po "spuszczeniu" wody?
A co oni zupę robią w tej umywalce? Bakterie fekalne są obecne wszędzie. Czytałem kiedyś, że nawet jak kubek zostawisz na stole, to zbiera się ich tam mnóstwo. Więc już bez przesady.
Akurat mocz jest jałowy, to nie odbyt. Choć i tak mało apetyczne.
Ja p..dole. to jeszcze sa tacy Polacy co zyja w takich warunkach w UK? 2004-5 rok to widywalem, ale dalej tak zyc jak w najfoeszym hotelu robotniczym...
Chyba woleliby, żebyś ich budził.
Idealna współlokatorka. Szanuję.
Ale kupy nie robisz?
No coś Ty, przecież to dziewczyna. One nie robią.
@Ellesans A skąd wiadomo, że to kobieta?
W sumie nie wiadomo, ale wyznanie jest ciekawsze, jeśli to kobieta :-)
A jak kobieta miałaby nasikać do umywalki? Z drabiny?
Jak się opiera o szafkę albo jest aż do ziemi to sobie usiądziesz. Jak wisi, to nie polecam.
Bo skończy jak Marieta Żukowska w filmie Botoks.