#TVmYE
W zeszłym roku poszłam na studia. Poznałam tam dwoje moich najlepszych przyjaciół - nazwijmy ich Janek i Ala. Od razu złapaliśmy super kontakt, jesteśmy jak rodzeństwo :). Z Alą nawet mieszkam.
Pewnego dnia Janek zaprosił nas na grilla, którego urządzał ze swoją dziewczyną. Zaprosił też wielu swoich znajomych, których ja i Ala jeszcze nie znałyśmy. Gdy dotarłyśmy na miejsce, zaczęło się wielkie zapoznawanie. O ile Ala - prawdziwa piękność, bardzo pewna siebie - bez problemu nawiązywała znajomości, o tyle mi wychodziło to dość niezręcznie. Aż do momentu, gdy usłyszałam, jak dwoje chłopaków rozmawia o serii książek, których jestem wielką fanką. Przełamując wewnętrzne opory dołączyłam się do rozmowy. Jakiś czas później jeden z chłopaków sobie poszedł i zostałam sama rozmawiając z nowym kolegą - Arkiem.
Od razu złapaliśmy kontakt, mieliśmy mnóstwo tych samych zainteresowań, tysiące wspólnych tematów. Wymieniliśmy się numerami, następnego dnia umówiliśmy się na kawę. Spotykaliśmy się regularnie i było bardzo miło.
Nie byliśmy w związku, ale czułam, że wszystko zmierza ku temu. I byłam szczęśliwa, bo zakochałam się w Arku. Aż do czasu, kiedy zorientowałam się, że Arek jest bardziej chłodny, obojętny. Rzadziej miał dla mnie czas, nie pisał już tylu SMS-ów. Kontakt się nam urywał, a ja po paru próbach zmiany tego dałam za wygraną. Nie wiedziałam o co chodzi, on nie chciał mówić... Uznałam, że znalazł sobie inną - ładniejszą - a ja stałam się zawadą.
Wszystko wyjaśniło się na kolejnej imprezie u Janka. Zabawa trwała w najlepsze, Arek dalej mnie unikał, ale ja - zachowują resztki dumy, udawałam, że mnie to nie rani. Do czasu... Za małą potrzebą musiałam udać się do łazienki. Tak się składa, że znajdowała się ona zaraz obok kuchni, w której chłopcy - m. in. Janek i Arek - szykowali drinki.
Przechodziłam obok otwartych drzwi kuchni i przypadkiem usłyszałam ich rozmowę. Janek zapytał Arka, dlaczego już się ze mną nie spotyka. Co odpowiedział mój obiekt westchnień? "Wiesz, ona jest super. Mądra, zabawna, dużo nas łączy. Prawie ideał"...
Wiecie dlaczego jestem PRAWIE IDEAŁEM? Bo - cytuję - "Jest niezbyt ładna. Wstyd by mi było pochwalić się przed znajomymi taką dziewczyną. Uznaliby mnie za desperata. No i jak na zdjęciach wychodzi.... masakra. Nie mógłbym nawet wspólnej foty wrzucić".
I co mam dodać... Nie ma happy endu. Janek nakrzyczał na Arka, że jest pustą łajzą, ja ulotniłam się z imprezy. Po jakimś czasie Arek zadzwonił i próbował się umówić, ale ja - ulegając emocjom - powiedziałam, że wszystko słyszałam. Od tej pory on milczy, a ja? Leczę zranione serce i dumę.
Nie chcę laski bo nie będzie super fotek na fejsiku i insta? Nie wiem czy się śmiać czy płakać, serio :D
Na pocieszenie - jestem w ekipie tzw. Geekow. Wszyscy lubimy fantasy, gry, jakieś larpy, książki, komiksy... Wesoła gromada, w liceum przezywana od jajogłowych. Lubimy się bo sporo nas łączy, wizualnie jest wśród nas sporo... Osobliwych typów, w jeszcze bardziej osobliwych ciuchach. I wiesz, co. Mamy sporo fajnych par, dobranych po tym, że mogą ze sobą pogadac a nie tylko gapić się na siebie. Pewnie odbieranych często jako niezbyt piękni. Uszy do góry, znajdziesz faceta, który to chce mieć co z dziewczyną robić a nie tylko wysyłac zdjęcia w internety.
Czytam właśnie książkę, gdzie bohaterka nazywa siebie Geekem, teraz w końcu rozumiem, co to znaczy, dziękuję :)
,,Brzydka ona, brzydki on... A taka ładna miłość" ;)
@juliette24 z czego to cytat? Piękny <3
@NarnijkawGlanach Z piosenki Grażyny Łobaszewskiej ,,Brzydcy" 😍
@Tictac chodzi o "Geek Girl"?
Piz*a,nie facet... zasługujesz na kogoś,kto Cię pokocha taką,jaka jesteś ;)
Lepiej jest być najpiękniejszą dla jednego, niż ładną dla wszystkich. ;)
Ja kiedyś usłyszałam "dla świata nigdy nie będziesz piękna, ale dla mnie jesteś".
Komplement?
Tak to jest! Mówią ci, że wygląd nie jest najważniejszy i jak ktoś będzie miał się w tobie zakochać to bez względu na wygląd. Gówno prawda! Kiedy przychodzi, co do czego wygląd jest priorytetem dla tej drugiej strony. Instagram i Facebook zepsuły doszczętnie wyobrażenia dobrego związku. Kiedy na okrągło widzisz wyreżyserowane, pozowane foty sfotoszopowanych modelek z fotomodelami na tle żurnalowego mieszkania czy innego pleneru specjalnie wybranego na takąż okazję to możesz nabawić się kompleksów i nabić sobie głowę nieprawdziwymi wzorami ideałów. Nie ma ludzi idealnych. Człowiek nie jest lalką - umalowaną, ubraną i wymodelowaną na ideał. Człowiek to żywy organizm, rozwija się, starzeje, poci się, je, wypróżnia się i to wszystko jest tabu, bo na inście czy fejsie tego nie widać, bo tam są lalki - specjalnie dobrane do odpowiedniej sesji zdjęcowej. To samo z filmami. Każdy przez to cholerstwo ma kompleksy i zawyżone wymagania wobec siebie i otoczenia. Tylko pomyśl sobie, że przyjdzie czas, że on straci włosy lub osiwieje, zęby mu powypadają, przytyje, pomarszczy się i wtedy inaczej będzie śpiewał.
"Nie ma kobiet brzydkich, są tylko kobiety zaniedbane" C. Chanel
Nie pogłębiajcie kompleksów. Patrząc w lustro, skupajcie się na swoich zaletach. Od patrzenia się i zamartwiania wady nie znikną! Te, z którymi możecie łatwo coś zrobić niwelujcie, a pozostałe po prostu olejcie.
I pamiętajcie dziewczyny, że pewność siebie bardzo wpływa na atrakcyjność, dlatego głowa do góry, pierś do przodu i pewnym krokiem idźcie przez życie ❤
Możecie mnie minusować, ale wygląd jest też ważny. Nie najważniejszy, ale ważny.
Zgadzam się, ale jeśli można zakochać się w charakterze to wygląd nie liczy się aż tak. Sama zakochałam się w chłopaku na którego nie zwróciłabym uwagi nie poznając charakteru
Wygląd jest ważny ale zachowanie tego chłopaka było żałosne...wygląda to tak jakby szukał dziewczyny na pokaz.
W krainie kucyków pony, instagrama, snapchata, wszechobecnej popkultury i porno zostaliście już tak zmanipulowani że liczy się dla was głównie opakowanie.
I później ludzie pokroju autorki popadają w depresję i cierpią na chroniczny brak pewności siebie. Szkoda strzępić ryja.
Wygląd jest ważny, ale w sensie tego czy ktoś nas, mówiąc prosto, pociąga czy nie. Nie chodzi o to czy ktoś jest ładny czy brzydki, czy przystojny, czy coś tam, tylko czy nam się zwyczajnie podoba, czy nas "kręci". I to nie jest płytkie, tylko normalne i tyle ;)
"Nie chodzi o to czy ktoś jest ładny czy brzydki, czy przystojny, czy coś tam, tylko czy nam się zwyczajnie podoba, czy nas "kręci". " Trochę sobie sama zaprzeczyłaś ;) Jak cię pociąga i ci się podoba to chyba logiczne, że jest dla ciebie przystojny ;)
Według mnie nie koniecznie, to zależy jak to rozumieć. Na przykład znam chłopaka, o którym nie powiedziałabym, że jest przystojny, nie był brzydki, ale przystojny według mnie też nie był, a mimo to, bardzo mnie do niego ciągnęło. To prawdopodobnie ma też związek z charakterem, ale ogólnie po prostu nawet jeśli ktoś jest super z charakteru, to jeśli kontakt fizyczny z nim nie jest dla nas przyjemny to gucio z tego wyjdzie, a przynajmniej tak uważam ;)
Stąd, dlatego niektórzy nigdy nie przejdą z przyjaźni na wyższy poziom, nie byłbym z kimś kto mnie zwyczajnie "nie kręci", dlatego wygląd jest ważny, ale nie najważniejszy tak jak piszecie wyżej.
@Neverland Zgadzam się z tobą ;) Ja na przykład nigdy nie miałam takiej sytuacji, żeby ktoś pociągał mnie tylko ze względu na wygląd. Praktycznie każdy facet, z którym coś mnie łączyło, czy po prostu ciągnęło mnie do niego, był przeciętny. Ale każdy miał to "coś", był inteligentny, pewny siebie, zabawny. O ile facet nie jest naprawdę paskudny, to właśnie charakter decyduje o tym, czy mnie pociąga, czy nie. A jeżeli przy okazji jest przystojny to tylko miły dodatek ;)
Bo Arek to płytki facet, nie był Ciebie wart, trzymaj się! :)
idiota
A ja Kuba ;)
Nie bądź jak Arek...
Dupek.