#THfv4

Jestem kobietą, jeżdżę na motocyklu. Tyle tytułem wstępu.

Jadę sobie kiedyś w moje rodzinne strony. Zjechałam z trasy do miasteczka i pech chciał, że trafiłam przed sobą na Sebixa w beemce. Zimny łokieć, muza na full. No ale jadę spokojnie za nim. Dojechaliśmy do świateł. On stanął do jazdy prosto, ja do skrętu w lewo. Akurat w tym miejscu zawsze długo czeka się na zielone światło. I tak sobie stoimy... on po mojej prawej. Celowo nawet na niego nie patrzę, ale w pewnym momencie co widzę? Pet lecący na bak mojego motocykla z okna auta owego Sebixa. Wiedząc, że mam jeszcze chwilę czasu zanim zmieni się światło, kulturalnie zeszłam z motocykla, podniosłam peta i wrzuciłam go z powrotem Sebixowi przez okno do jego beemki.
Jego mina była bezcenna. I chyba go na tyle zaskoczyłam, że zdążyłam z powrotem wsiąść na moto i odjechać :)
Tenebris Odpowiedz

Samowracający papieros :D Każdemu wyrzucającemu pety na ziemię przydałaby się taka kara...

Dublerka12

Co złego jest w wyrzucaniu petów na ziemię ??????

saleen

Dublerka12 ty tak serio ? :/

Dublerka12

Saleen zawsze tak robię i jakoś żyję

lamorozec

Nie dosc ze smiecisz, niszczysz krajobraz. Pet rzucony w dosyc sucha trawe, row, cokolwiek moze sie zapalic. Zwierzeta moga sie zatruc, moj pies byl na granicy bo probowal zjesc peta. Gdyby przypadkowi ludzie wyrzucali wszystko co jest "drobne" na ulice to byloby w porzadku? Pet to normalny smiec, ktorego miejsce jest W SMIETNIKU. Troche wyobrazni i logicznego myslenia jeszcze nikomu nie zaszkodzilo.

Dublerka12

Wszyscy wyrzucają papierosy na ziemię jakbym miała dla każdego papierosa szukać śmietnika to zajęłoby mi to wieki, a tak to na ziemię zadeptać i po krzyku

IdiotkaWOkularach

Dublerka12, nie pogrążaj się...

Biszkopcik

Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że osoby palące zatruwają zarówno siebie jak i wszystkich dookoła, którzy naprawdę tego nie chcą. Aż się serce kroi jak widzę jakąś matkę z dzidziusiem w wózku z papierosem w ręce - obrzydliwe, bezmyślne, truje własne dziecko. Wyrzucanie niedopałków gdzie popadnie to druga sprawa. Ponadto jak widać na przykładzie wyżej, znają się na wszystkim najlepiej, nie mając nawet racji.

Jestemawsome

@biszkopcik, proszę, nie genrealizuj! Też palę, ale no kurde, tak żeby nikomu nie przeszkadzać. Widzę, że ktoś stoi obok to przejdę te kilka metrów dalej. Nawet jak siedzę na piwku w jakimś ogrodku gdzie można palić to i tak wolę odejść sobie kawałek dalej i nie przeszkadzać tym, którzy nie palą. Z wyrzuceniem peta to samo, nie oszukujmy się, żeby znaleźć najbliższy kosz nie trzeba przejść trzech kilometrów, wiec żadnym problemem nie jest zgasić i wyrzucic jak się do tego śmietnika dojdzie.

FoxyLady

Sama palę, ale nie cierpię wyrzucania petów na ziemię. No jak można? Ostatnio byłam w zamkniętym parku, gdzie mozżna było palić tylko w kilku miejscach z popielniczkami. Mimo to trafiłam na syfiarę, która paliła idąc ścieżką i ot tak rzuciła na ziemię peta... Na ulicy jeszcze jakoś zrozumiem, ale na chronionym kawałku natury?!

Biszkopcik

@jestemawsome Wiesz, takich jak ty są jednostki. Cieszę się, że są jeszcze tacy ludzie (jakby, bo i tak nigdy nie zrozumiem palaczy), ale bądźmy szczerzy, ty jeden/jedna opinii ogólnej niestety nie zmienisz. Większość niemalże zawsze tworzy obraz całości.

Zobacz więcej odpowiedzi (2)
Madara Odpowiedz

Chciałabym zobaczyć jego minę:D

Obito

Pewnie jak to na anonimowych była bez cenna :)
Jako fanka motorów może sama tak kiedyś zrobie i ci zademonstruje reakcje :)

Obito

*bezcenna pisze się razem, autokorekto

Madara

Będę czekać z niecierpliwością, Obito :P

TwentyOnePilotss

OOo tak, ja też bym chciała :D

akinum

A kto by nie chciał... XD

Lewkonja

Każdy by chciał :)

Tajfun Odpowiedz

Kulturalnie i z efektem :)

ksq38 Odpowiedz

Przygasiłaś Sebę ;-)

Kijaki6666 Odpowiedz

Az mu pewnie wlosy sie zjerzyly na tej lysej glacy :-)

yellowclock Odpowiedz

Skoro już palą w samochodach to jest coś takiego jak POPIELNICZKA.

ajjlii Odpowiedz

Kobieta z charakterem :D

lalila Odpowiedz

Ja dzisiaj prawie dostałam mandat za "palenie w miejscu publicznym". W praktyce wygladalo to tak, że skończyłam palic na klatce a nie mam w zwyczaju rzucac smieci pod nogi, wiec nioslam peta, zgaszonego juz, do najblizszego kosza. Panowie mili Policjanci mocno nadgorliwi chcieli zarobić, ale sie wyklocilam, wiec nie wyszło.

Galaretkozerca Odpowiedz

Brawa dla tej Pani :D

JedynaTaka Odpowiedz

No i prawidłowo :)

Zobacz więcej komentarzy (15)
Dodaj anonimowe wyznanie