#TFDsc
Jednemu z policjantów włączył się tryb śmieszka, bo przyłożył swój mandatownik do ucha i zaczął udawać rozmowę telefoniczną jako mój adwokat. W rozmowie dla żartu przyznałem się do handlu dopalaczami i ponoć do "zgwałcenia kozy sąsiada z góry".
Zabrali mnie na całonocne przesłuchanie na dołek.
Brzmi jak fabuła do Kac Sosnowiec. :)
To i tak nie pobiles jednego Rosjanina dzwoniacego z paczki papierosow :)
Ta, rosjanina. Mój znajomy ze studiów też kiedyś próbował. Trzy razy pogubił zawartość paczki zanim wybrał numer (?) i dopiero wtedy stwierdził, że coś jest nie tak.
Będąc kiedyś na potwornym kacu próbowałam zadzwonić do taty kalkulatorem.. Wpisałam numer i stwierdziłam, że chyba nie ma czasu, bo nie odbiera. Dopiero przyjaciółka uświadomiła mi dlaczego nie odebrał..
Uwielbiam ten filmik 😂
Albo tego kolesia, który próbował się napić z alkomatu 🖤🖤🖤
Tak z ciekawości, jak wygląda pobyt na dołku?
Przesluchania w sumie wyglądają jak na filmach- pytania znasz "Rudego", "żabę"? nie mówią tego zbyt miłym tonem. Najgorzej jak robią rewizję. Wtedy na golasa trzeba robić przysiady.
Dlaczego trzeba robić przysiady?
@kruk123 ażeby mogli sprawdzić czy nie ukrywasz czegoś w odbycie.. Jakkolwiek absurdalnie by to nie brzmiało. :D
skoro byles taki pijany to jakim cudem to pamietasz?
You made my day :D
To znaczy, że masz nie pić, bo jesteś idiotą
Nie rozkazuj mu. Skąd wiesz, że jest idiotą? Po kilku zdaniach rozpoznałaś, tak?
Tylko idioci doprowadzają się do takiego stanu.
Boże jakie bajki :/
Mam podobne zdanie
No rzeczywiście, masz powód do dumy.
Jest gdzieś napisane, że autor był z tego dumny?
@nielubiepepsi jakby nie był, toby się raczej nie chwalił na anonimowych tak mało zabawną historią
1. Zabawność jest kwestią poczucia humoru. #mnieśmieszy
2. Rozumiem, że jak ktoś tu pisze wyznanie o tym, jak zesrał się w gacie, to jest z tego dumny? :D
Nie wierzę, w takim stanie nie pamiętał byś na drugi dzień co nagadales policji :p
Policja rano, gdy już otrzezwial trochę, mogła mu wszystko przekazać. :3
Ostatnio czytałem wersję z psem sąsiada