#TCaaA

To wyznanie może wywołać u kogoś obrzydzenie więc jak chcesz to pomiń.

Pamiętaj, żeby zawsze patrzeć w rurkę, przez którą pijesz (czy nic tam nie ma).
Bardzo lubiłam pić jakiś (słodki) napój ze słoika takiego z zakrętką i rurką. Już dłuższy czas nie piłam z tego naczynia. Akurat mama kupiła oranżadę. Nalałam ją sobie (do tego słoika) i zaczynam pić przez słomkę. Aż tu nagle czuję coś w buzi. Wypluwam to i okazuje się, że w słomce była szczypawica.
PS. Po wypluciu jeszcze żyła.
negatywnaosoba Odpowiedz

Ajj aż mnie dreszcz przeszedł

asienaebaam Odpowiedz

Pomyślcie przez chwile co przeżyła ta szczypawka.

Goomb

Pewnie została potem zabita więc nie męczyła się zbyt długo

AzorNekrofil

To był zwykły dzień. Zawsze lubiłam się kąpać w czymś słodkim, więc kiedy dziewczyna nalała do mojego domu trochę oranżady, nie miałam nic przeciwko. Potem było już tylko gorzej. Jak to jest, że nie dają Ci się nacieszyć kąpielą tylko od razu "zapraszają" do bliższego zapoznania się z człowiekiem?
Pozdrawiam spod stołu, mokra szczypawka.

asienaebaam

Robię sobie spokojnie kupę, a tu nagle...

czesciczolem Odpowiedz

To wyznanie może być kampanią reklamową przeciwko używaniu słomek w ramach less waste :D

RaniMathur

Wystarczy kupić sobie takie metalowe, wielorazowego użytku. No albo chociaż papierowe biodegradowalne.

Emilsa Odpowiedz

To trzeba sprawdzać a nie pchać od razu do buzi

katia29

Komentarz lepszy niż wyznanie :D Biedny robak najpierw powódź a później jeszcze w rurkę go wyciągnęli.

OldYouth Odpowiedz

Haha, przydarzyło mi się to samo. Z dwojga złego, lepiej wypluć niż połknąć :D

LeniwaAmeba Odpowiedz

Robaczek do dziś ma traumę:) (jeśli jeszcze żyje)

ZdenerwowanyPolak Odpowiedz

To nie szczypawica tylko skorek, pamiętajcie bo ktoś może was kiedyś za taki tekst wyśmiać.

Powolutku

Niby tak, ale jak powiesz 'szczypawica' to wszyscy wiedzą o co chodzi, a kiedy powiesz 'skorek' większość ludzi myśli po prostu... wtf?

ZdenerwowanyPolak

Dlatego mówię to żeby was ustrzec przed tą mniejszością

Olusza Odpowiedz

Ja raz o mało co nie pożarlam pająka (i to nie takiego malutkiego, tylko takiego z grubszymi czarnymi nogami), jak jadłam oblaty i gdy ułamalam kawałek to go zauważyłam praktycznie już przy swoich ustach ... do dziś jak widzę oblaty, nawet na samą myśl o nich to mam odruch wymiotny

fckgworld Odpowiedz

Zawsze wszystko najpierw myję, nim z tego zjem/wypiję. Nawet jak wyjmuję prosto ze zmywarki. Dlatego czuję się bezpieczniej :P

TrudnaNazwa

Musisz mieć spore rachunki za wodę, jeśli myjesz drugi raz świeżo umyte naczynia

PurpleLila

Ale to juz troszeczke nadgorliwosc

fckgworld

No w sumie z tym "myję" przegięłam. Opłukuję- to lepsze słowo :)

majer

Do zmywarek używa się bardzo agresywnej chemii. Czasami pozostają zacieki, trochę środka zostanie na nie do końca zmytych zabrudzeniach. Warto wtedy przepłukać.

NiebieskaTruskawka Odpowiedz

Ostatnio jak piłam herbatę, to wyczułam w ustach coś dziwnego. Myślałam, że to jakiś zasuszony kawałek owocu który wysypał się z torebki, ale to był mały robal, chyba chrabąszcz czy coś. Rozumiem Cie. :V

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie