#T2P8N

Parę dni temu spotkałam na ulicy Krzyśka, mojego byłego chłopaka – największą (i pierwszą!) miłość mojego życia. Zerwaliśmy ze sobą, kiedy on dostał pracę w Australii i musiał tam wyjechać. Jak widać – wrócił i ułożył sobie życie, bo szedł ze swoim dzieckiem. Zamieniliśmy z Krzyśkiem parę słów. Dziewczynka to w istocie jego dziecko i nazywa się Matylda.
Szczerze życzyłam mu szczęścia w życiu.

Kiedy maszerowałam już do domu dotarło do mnie, że skoro jego pociecha idzie w tym roku do podstawówki, to ma ok. 7 lat. To zastanawiające, kiedy weźmie się pod uwagę fakt, że z Krzyśkiem rozstaliśmy się 3 lata temu...
Kornowl Odpowiedz

Może związał się z kobietą, która miała dziecko?

AleksanderV Odpowiedz

Może jest płatnym zabójcą i to nie jego Matylda?

kociak301

@AleksanderV A Jego prawdziwe imię to Leon ,😉

JoseLuisDiez

A może Krzychu zawodowiec?

zimnywrzatek Odpowiedz

Mój brat o dziecku żony z poprzedniego związku mówi, że to jego syn. Wydaje mi się, że w pewnym momencie to się robi naturalne.

Ultraviolett

Tak, to jest regula.

tramwajowe

@zimnywrzatek Zwłaszcza przy tym dziecku.

kociambe Odpowiedz

No i?
Tak jak tam w którymś komentarzu napisano, spotkał kobietę z 4 letnim dzieckiem.
Ot, zagadka rozwiązana.

Silas Odpowiedz

Zaraz zakładasz najgorsze. Może dopiero po waszym rozstaniu dowiedział się, że ma 4-letnią nieślubną córkę...

Kris2020 Odpowiedz

Może nie mógł się zdecydować i ciągnął równolegle wasz związek. Australia mogła być ściemą, bo nie potrafił uczciwie zerwać. Pojechał być może do Anglii czy Niemiec, utrzymując kontakt wyłącznie z tą pierwszą.

HellBlazer Odpowiedz

I ogarnęłaś to dopiero po takim czasie?
To 3 lata, a nie 20 po zerowaniu. Takie rzeczy łapie się intuicyjnie wręcz

PiratTomi

Może autorka nie należy do zbyt lotnych.

Rie Odpowiedz

Skoro tak się nad tym zastanawiasz, to wnioskuję, że byliście już wtedy parą?

Dodaj anonimowe wyznanie