#Ss2bK
Oboje pochodzimy z różnych miast, oboje wychowywani przez jednego rodzica. Gdy Jakub był na 4 roku, a ja na 3, minął nam już ponad rok w związku i postanowiliśmy, że święta spędzimy w moim mieście, a sylwestra w jego. No i poznamy swoich najbliższych, bo nigdy nie było ku temu sposobności.
Święta, święta i po świętach, czas jechać do Gorzowa na sylwestra. Jakuba mama odbierała nas z dworca. Dojeżdżamy do ich osiedla, a "teściowa" uprzedza, żeby nie martwić się jej partnerem, bo ma głupi humor. Myślę - spoko, już niejeden żart od losu miałam do strawienia.
Gdy już wgramoliliśmy się na to 4 piętro z tobołami, prezentami i zakupami, mama Jakuba od progu krzyczy: "Rychu, Rychu, zobacz kto nas odwiedził! Poznaj Maję!".
Rycha zamurowało, ja zbladłam...
Teściowa nie wie o co chodzi, ale po moich słowach zemdlała. A powiedziałam tylko "Cześć, tato".
Tak więc moim teściem na chwilę obecną jest mój własny biologiczny tatuś.
Tadam!
Przeczytałam "oboje wychowani przez jednego rodzica" i już wiedziałam co będzie.
Trochę śmiechłam ze zbiegu okoliczności, bo mój obecny partner też się zowie Jakub, też ma ojca Ryszarda, też jest z okolic Gorzowa. No i miał m.in. dziewczynę Maję.
Przypadek?
Tesz nie sondze
ale facet nie ma ojca Ryszarda, Rychu jest partnerem jego matki, a nie ojcem chlopaka... przeciez wyraznie bylo napisane, ze byli wychowywani przez jedno z rodzicow... chociaz who knows...
Z wyznania nie wynika, że twój ojciec jest też ojcem twojego chłopaka, wynika tylko tyle, że spotyka się z jego matką (nie jest więc nawet jeszcze jego ojczymem). A teściem jest ojciec, a nie ojczym męża, więc z przedostatnim zdaniem można polemizować.
Hm, ciekawe czy to by było dozwolone, aby Ty I twój chłopak się pobrali, tak jak i wasi rodzice.
A kto ma zabronić?
Żadnych więzów krwi pomiędzy Jakubem, a tatą autorki nie ma
Ale tam jest wzmianka o partnerze, a nie mężu. Więc wcale nie muszą być po ślubie.
@DavidHunter, co ma ślub do ojcostwa? Nie trzeba być po ślubie, aby mieć dziecko.
Tak samo, jak tekst nie wspomina czy ojciec autorki jest również ojcem jej chłopaka, czy tylko ojczymem.
Więc, tak czy inaczej, tekst zawiera zbyt mało informacji i na razie wszystkie spekulacje to zwykle gdybanie.
GirlHasNoName, gdzie wspominam kwestię ojcostwa? Nadmieniam, że Rychu został nazwany partnerem mamy Jakuba. Więc pytanie Ackermanna o legalizację związku jest postawione na wyrost.
@DavidHunter, tylko że Ackermann w swoim pytaniu odnosi się do legalizacji (możliwego lub nie, bo nie ma wystarczających informacji) kazirodczego związku.
dobrze, ze nie okazalo sie, ze przez rok uprawialas seks ze swoim bratem...
Ty się ciesz że twoja matka to nie jest matka Jakuba :D
uuuuyyy zamurowało mnie i tak naprawdę
błąd w matrixie
I co dalej?
Nie wyszedł żart... Oboje wychowani przez jednego rodzica, u Ciebie mama no spk, ale u niego mama i tata, coś nie pykło