#SccYH

Pracuję w liceum. Na zajęciach na temat seksualności rozmawialiśmy o aborcji i takich tam. Oczywiście wytłumaczyłam, że lepiej, żeby nikt przez to nie przechodził, ale samo przeżycie nie musi być wcale traumatyczne i tutaj... podałam swój przykład.
Dwa dni później szukałam nowej pracy i usunęłam wszystkie swoje profile z internetu. Miałam tam spam z wyzwiskami od rodziców.
TamTamTamTaRamTa Odpowiedz

Pracowałaś

BellaIza Odpowiedz

Szczerze? Nie dziwię się.
Podając swój własny przykład na tego typu zajęciach musiałaś być albo głupia, albo pijana. Nie wiem czego się spodziewałaś - przecież logicznym jest, że ludzie są różni, a co za tym idzie - nawet jeśli połowa się z Tobą zgodzi, to połowa się nie zgodzi, albo nawet wku#wi. To, co powiedziałaś, było bardzo stronnicze, a nauczyciel nie powinien być stronniczy.

jsuyu66545

dokładnie, przegięłaś totalnie ale w drugą stronę

DzieckoRosemarry

Jakoś nikt nie wywala ze szkół nawiedzonych katechetek, które twierdzą, ze seks moze odbyc się tylko wtedy jak para chce począć dziecko.

Antarees

W sumie DzieckoRosemary ma rację...

EmmanuelleMimieux

@DzieckoRosemarry, ale to nie jest karalne i nie dotyczy kwestii przerywania życia, bo myślę, że głównie o to chodzi w sporze o aborcję - czy płód to już człowiek. Jednak zgodzę się z Tobą, że takie osoby nie powinny uczyć, bo nauczyciel nie ma prawa być stronniczy. Dlatego zgadzam się również z BellaIza.

BellaIza

DzieckoRosemarry jak to nikt nie wywala? Słyszałam co najmniej o dwóch głośnych sprawach, kiedy katechetę wyrzucono ze szkoły właśnie przez głoszenie dziwnych, mocno stronniczych poglądów. Nawet w mojej szkole jedną katechetkę za to zwolniono.
No i jeszcze druga sprawa - religia nie jest obowiązkowa. Wiadomo, że akurat podczas tego przedmiotu przedstawia się wiedzę... Mocno ukierunkowaną.

Gwenon

No właśnie nie było. Na zajęciach mówimy o faktach, o obecnym stanie prawnym i naukowym. Nie ma tu kompromisów. Może i to kontrowersyjne, mówić o życiu osobistym, ale na pewno nie stronnicze.

Lunathiel

Z tym, że mówienie o tym publicznie było lekkomyślne oczywiście się zgadzam i dziwi mnie, że nauczycielka w Polskiej szkole się na coś takiego odważyła. Nie uważam natomiast, że reakcja ludzi jaka nastąpiła i jaka następuje praktycznie zawsze w naszym pięknym kraju jest "logiczna" czy normalna. Bo owszem, ludzie są różni, ale nie powinno to definiować reakcji pokroju tej opisanej w wyznaniu. To jedynie powód, dla którego żaden nauczyciel nie ma prawa głosić rzeczy takich jak "w przypadku <takim i takim> kobieta powinna poddać się aborcji". Tak samo jak żaden nie ma prawa mówić, że "aborcja jest zła i każdy kto się jej poddał albo jej nie potępia jest zły i jest mordercą". Która z tych dwóch kwestii jednak pada w szkołach, a za którą z nich wylatuje się z pracy - pozostawiam wam do przemyślenia.
A, no i jeszcze jedna sprawa - gdzie tutaj stronniczość? Autorka powiedziała, jak wyglądał jeden konkretny przypadek. Trzeba być niespełna rozumu, żeby odebrać coś takiego jako, nie wiem, zachęcanie do zrobienia aborcji(?!) czy cokolwiek zasługującego na serię wyzwisk w internecie. Przecież napisała: "oczywiście wytłumaczyłam, że lepiej, żeby nikt przez to nie przechodził". Jak widać niektórzy tej części nie przyswoili.

korelja

To co powiedziała było normalne. Nie można robić z aborcji tabu, bo będzie traktowana tak jak jest teraz - jako niemoralna, zła i grzeszna. Seks, przed rewolucją seksualną, też tak był traktowany.
Miała aborcję, też mi wydarzenie, NORMALNA sprawa. Nic nikomu do tego.

gorzkakawa Odpowiedz

Prawda jest taka, że doprowadziłaś do sytuacji, w której nie różnisz się za bardzo od tych katechetek, które twierdzą, że aborcja to rozrywanie dzieci w brzuchu.
Po pierwsze co trzeba mieć w głowie, żeby grupie obcych ludzi opowiadać takie rzeczy? I to ludzi, dla których masz być wychowawcą i autorytetem? Opowiadanie o prywatnych sprawach jest nieprofesjonalne.
A drugą rzeczą jest to, że nie powinnaś wyrażać swojej prywatnej opinii na takie tematy. Nauczyciel powinien być bezstronny. Wywnętrzając się w taki sposób przedstawiłaś aborcję jak zabieg wyrwania zęba i to ma prawo nie podobać się ludziom (nawet jej zwolennikom). To, ze dla Ciebie nie było to nic wielkiego nie znaczy jeszcze, że będzie dla każdego i możesz zniszczyć psychikę (zwłaszcza tak młodej osoby) dokładnie tak, jak ludzie którzy twierdzą, że to ohydna zbrodnia Przesadziłaś w drugą stronę i pokazałaś się jako bardzo nieodpowiedzialna i nieprofesjonalna osoba.

Pusia

Ale napisała, że powiedziała, że dla niej nie było. Nie musi być. Co złego jest w stwierdzeniu: „aborcja nie musi być niczym traumatycznym”? No raczej to prawda.

Akoi890

Ale przez powiedzenie: "ja zrobiłam i wszystko ze mną ok" daje poczucie, że jej zdaniem, to nic takiego. Gdyby jako przykład podała "osobę, którą zna" (nawet myśląc o sobie), i najlepiej potem powiedziała "jednak dla niektórych kobiet aborcja może być naprawdę traumatyczna" i tu podała przykład kogoś innego, to wtedy według mnie wszystko byłoby ok. Wtedy każdy mógłby "wybrać sobie" co powinien o tym myśleć, a tak w pewien sposób narzuciła im to.

Jamama

Nieprofesjonalne? Miałam wychowawczynie, której nie lubiłam ale gdy przeprowadziła z nami lekcje na temat raka piersi opowiadając o sobie od razu spojrzałam na nią przychylniej. Kolejna sytuacja jak "wywnetrznila" się przed nami o tym co ja w życiu spotkało mam wrażenie ze wiele osób z mojej klasy wzięło to sobie za przestroge. Wiec wydaje mi się to bardziej profesjonalne niż niektóre zachowania wielu pedagogów czy katechetek. *oczywiście zależne jest też to
w jakim przedziale wiekowym to mówiła. Bo odniosłem wrażenie ze w podstawówce. Wydawało mi się ze w liceum/tehnikum/zawodowce to mają już wyksztaltowane osobowości dzieciaki i potrafią wyciągać własne wnioski. Najwidoczniej się mylilam.

Jamama

* technikum*

gorzkakawa

A ja myślę, że młodzi ludzie jednak są bardzo podatni. Stąd uważam, że powinno im się przedstawiać zawsze fakty. Dodatkowo pedagog powinien rzetelnie omówić obie strony każdego problemu, ale jednocześnie każdemu pozostawić miejsce na swoje przemyślenia. Jeżeli czyjaś opinia w danej kwestii nie będzie wynikiem jego własnego procesu myślowego, to jest duże prawdopodobieństwo, że kiedyś będzie żałował swoich czynów.
Gdyby na lekcji mówiła, że ona stosuje metodę kalendarzykową jako antykoncepcję od zawsze i jej się to sprawdza, to wszyscy uznaliby ją za nieodpowiedzialną. Mówienie, że aborcja jest zła, ale w sumie to nie jest nic wielkiego, bo ona tego nie przeżyła za bardzo jest tą samą sytuacją. Myślę, że ryzykując tym, że nawet jedna osoba przez to podejmie złą decyzję nie jest warte tego wszystkiego.

bazienka

a te bzdury, ktore wpieraja katecheci sa profesjonalne?

klkr

gorzkakawa, mimo że jestem zdecydowanie przeciwko podobnym poglądom i metodom, nie widzę nic niewłaściwego w pedagogu, który przyznaje się do stosowania kalendarzyka. Dlaczego miałabym? To jedynie przykład świadczący za oczywistym - są ludzie, którzy go stosują. W podanym przez Ciebie przykładzie pedagog w żaden sposób nie zachęcał do tego samego, a jedynie powiedział, jak to jest u niego. Nie widzę w tym nic złego. O aborcji i takich w podstawówce raczej się nie rozmawia, więc tym bardziej nie mam nic przeciwko takiej sytuacji. Ludzie w szkole średniej powinni już umieć myśleć.

veriveri

Ale aborcja może być jak zabieg wyrwania zeba. Nie istnieje coś takiego jak syndrom poaborcyjny itp., aborcja może być również wielką ulga, szczęściem czy czymś obojętnym. Wszystko zależy od danej kobiety i jej szeroko pojętego otoczenia. PS płód jest człowiekiem, jak najbardziej. W końcu należy do gatunku homo sapiens, jest tylko w innej niż znana nam z widzenia formie rozwoju ;) Ale z całą pewnością nie jest świadomy swojego istnienia, do ok 22 tygodnia nie odczuwa bólu (brak przepływu impulsów elektrycznych w mózgu).

PapierowaBetoniarka

"Ale aborcja może być jak zabieg wyrwania zeba"
Nie, nie może. Zabieg wyrwania zęba nie powoduje bajzlu w hormonach regulujących przebieg ciąży. Prawdopodobieństwo pojawienia się powikłań jest dużo większe, bo zbieg jest dużo bardziej inwazyjny.
PS układ nerwowy zaczyna się wykształcać w 10 tyg. Część lekarzy zakłada, że wystarczy on do odbierania i przekazywania części bodźców już na tym etapie.

Gwenon

Aborcja nie musi być traumą (stwierdzenie zgodne z wynikami badań) =/= aborcja jest jak wyrwanie zęba. Różni się od katechetek tym, że one uciekają się do mówienia nieprawdy, ona bezstronne i obiektywne stanowisko nauki, które wcześniej przedstawiła, poparła swoim prywatnym doświadczeniem, co jest dla dzieciaków bardzo, bardzo cenne, bo przemawia bardziej, niż tabelki.

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
introwertyzm Odpowiedz

Polska to trochę ciemnodupie

PurpleLila Odpowiedz

Podanie własnego przykładu moze i było ryzykowane, ale mi się akurat podoba, że miałaś jaja. Masz rację, ze aborcja nie musi byc traumatyczna. Po co podawać przykład jakiś wyimaginowanej Kasi czy Asi skoro sama byłaś najlepszym na to przykładem. Szkoda tylko że odbiorcy nie byli gotowi na takie wyznanie i od razu polecieli do rodziców jak banda przedszkolaków no ale czego się spodziewać po lidziach w wieku nastu lat

bazienka Odpowiedz

odwolywalas sie do kodeksu pracy o bezpodstawne zwolnienie?
inna rzecz, ze z takimi opiniami wyglaszanymi publicznie wsrod wspolpracownikow lub uczniow trzeba byc baaaaaardzo ostroznym
bylo powiedziec o " kolezance", ktorej sie to przydarzylo...

GrazynaPiczkas Odpowiedz

Tak to je jak namawia se do grzesznych wybrykow.

SchwartzeMargaritte Odpowiedz

Hmm, a nie opowiadalaś im też o tym, czy Ciebie osobiście anal boli i czy lubisz smak spermy po ananasie? Niezależnie od poglądów, za takie oversharing słusznie Cię wywalili. Uczniowie to nie kumpela, nauczyciel nie powinien im opowiadać intymnych szczegółów ze swojego życia.

klkr

Oversharing? Serio? Mikołaj Rej się w grobie przewraca!

GrazynaZarkoOffical Odpowiedz

PiS i wszystko, kur_a, jasne.

GeddyLee Odpowiedz

Jakby nie patrzeć (najprawdopodobniej) złamałaś prawo, więc zwolnienie ciebie było obowiązkiem dyrekcji.

juluskowo

Jakie prawo? Od kiedy mówienie o dokonaniu aborcji jest zakazane? Jeśli masz na myśli sam fakt aborcji to w niektórych przypadkach jest legalna

Dodaj anonimowe wyznanie