#ScRKQ

Kiedy miałam trzy czy cztery lata, zazwyczaj budziłam się przed moimi rodzicami, tak jak i tego dnia. Poszłam na dół (mieszkałam w domu) i włączyłam telewizję. Leciał jeden z tych programów co są emitowane rano przez trzy godziny, telewizja śniadaniowa. Jako że nie było czegoś innego do roboty, to zaczęłam to oglądać. Najpierw było dosyć nudno, ale nagle redaktor powiedział: "A teraz odpowiemy na kolejne pytanie, a mianowicie kiedy jest najlepszy czas na powiedzenie dziecku, że Święty Mikołaj nie istnieje".

Trauma dzieciństwa :/
szareokno Odpowiedz

Nie pamiętam w jaki sposób dowiedziałam się, że Święty Mikołaj nie istnieje. Po prostu w pewnym momencie już wiedziałam i tyle, miałam wtedy może z 5-6 lat? Dopóki jednak mieszkałam w domu, mama zawsze 6 grudnia rano przynosiła mi po kryjomu prezent (jak byłam nastolatką to był już symboliczny, jakieś słodycze), wszyscy udawaliśmy, że to Mikołaj i byliśmy zadowoleni :D
Za dzieciaka nawet pisałam listy "do Mikołaja" i zostawiałam je na parapecie, żeby podtrzymać tę piękną fikcję (rodzice nie sugerowali się moimi prezentowymi prośbami).
Może to dlatego nigdy nie miałam problemy z tym, że Mikołaja nie ma. Z drugiej strony byłam dzieckiem, które wielu rzeczy domyśliło się samo, albo samo zdobyło informacje, bo rodzice o większości rzeczy mi nie mówili.

Girlanda

Sprawiłaś ze poczułam się dziwnie, bo u mnie Mikołaj przynosił prezenty pod choinkę w wigilię a 6 grudnia to był dzień jak codzień xd i teraz zastanawiam się jak powinno się dawać xd

MalaBestyja

U mnie 6 grudnia rodzice dawali prezenty po kryjomu na łóżko, że niby mikołaj, a w wigilię pod choinke.

Frisk

U mnie (województwo lubelskie) jest tak, że 6 grudnia są tak zwane mikołajki i dostaje się jakiś nieduży, symboliczny prezent w rodzaju książki, słodyczy czy małej zabawki pod poduszkę w trakcie snu, 24 grudnia pod choinkę coś większego - powiedzmy rower, telefon albo chłopaka (dobra, przesadziłam. ale wiadomo)

Abigail666

U mnie 6 grudnia Mikołaj zostawiał coś w butach.

Marzycielka05

Miałam tak samo ale Mona samodzielność wynikała z tego że rodzice się raczej nie interesowali douczaniem mnie. Wypełniali swoje typowe rodzicielskie obowiązki, a wszystkich informacji dowiedziałam się sama.

Tedekrolalbanii

U mnie jest tak, że szóstego grudnia w szkole rozdajemy sobie nawzajem prezenty, a w domu nic ciekawego. W wigilię pod choinką są prezenty. A w świętego mikołaja nigdy nie wierzyłam może dlatego, że jak ktoś się za niego przebierał to rozpoznawałam osobę. Natomiast w wróżkę zębuszkę wierzyłam. Wierzyłam w nią do ósmego roku życia pewnie dlatego, że nigdy jej nie widziałam, a kasa pod poduszką zawsze była.

ZjemCiKlapka

Posiadanie młodszego brata ma swoje plusy :D Mam 17 lat i nadal dostaje prezenty 6 i na gwiazdkę i to takie konkretne :D

AlayneStone

@szareokno
Miałam dokładnie tak samo... masz może młodszą siostrę? xd

Misiaaaa

U mnie wujek zawsze był Mikołajem :) Jak przychodziła pora na prezenty to udawał, że się boi Mikołaja i wychodził (mój dziecięcy móżdżek ubzdurał sobie, że boi się On Mikołaja, bo ten zabiera mu zegarek) :) Zresztą u mnie Św. Mikołaj nie był standardowy, przypominał tygrysa :)

Mosin

u mnie 6 grudnia Mikołaj przynosił różne pierdółki do butów, więc trzeba było dziady wieczorem wypastować itd. a w Wigilię przychodził Gwiazdor z prezentami pod choinkę :) ahhh piękna tradycja

Zobacz więcej odpowiedzi (2)
Szelkimaryni Odpowiedz

Miejmy nadzieję, że psycholog odbuduje Twoją wiarę

78FS

@JezdemPsychiatrom Nawet Ty już nic nie możesz zdziałać! :)

jaUmredzisatyzemna Odpowiedz

Do tej pory mama wstaje o 4 zeby podłożyć mi prezent do pokoju , jest to słodkie ale mam 20lat. Kochana mama :D

mmatesz Odpowiedz

nie martw sie, to tylko telewizyjna propaganda

shala89 Odpowiedz

Mnie w przedszkolu uświadomił ksiądz o historii Świętego Mikołaja, że na jego część wymyślili sobie dawania prezentów. A sanie, elfy, renifery czy krasnoludki to wymysł mediów i nie powinnyśmy w to uwierzyć, bo rodzice dają nam prezenty. ;/

Qweqwe Odpowiedz

I kiedy jest najlepszy czas??

Szpakonator Odpowiedz

A... ale jak to nie istnieje?! 😢

Tesciowa Odpowiedz

Ja domyśliłam się sama, że Mikołaj nie istnieje. Było to bodajże w przedszkolu, może nawet przed przedszkolem, i szczerze mówiąc, nie byłam zawiedziona :D

GrzesiekM Odpowiedz

Nie istnieje i ch...

hquinnie Odpowiedz

Moja chrzestna myślała że już wiem że Mikołaj nie istnieje, i zapytała co chciałabym dostać bo jedzie na zakupy, odpowiedziałam jej że jasne że wiem że Mikołaja nie ma bo nie chciałam żeby było jej przykro...

Zobacz więcej komentarzy (21)
Dodaj anonimowe wyznanie