#qkxJ8
Tydzień temu na pracy klasowej z fizyki, gdy po 10 min skończyłam cały sprawdzian, wcześniej w ogóle się nie ucząc, byłam bardzo ucieszona! Praca była mega łatwa. Ciągle się uśmiechałam, a nauczycielka dziwnie się na mnie patrzyła. Na przerwie miałam atak głupawki. Na kolejnej lekcji również się śmiałam, aż nauczycielka zaczęła zwracać mi uwagę i pytać, czy dobrze się czuję.
W piątek miałam rozmowę z wychowawcą, psychologiem szkolnym i z dyrektorem. Pytali się mnie co biorę, przeszukali moją szafkę szkolną, plecak i kieszenie. Oczywiście nic nie znaleźli. Byłam ucieszona, bo kto by nie był, jak by okazało się, że miał rację i nieomylni nauczyciele się pomylili? Każdy!
Dodam tylko, że przeskoczyłam dwie klasy w podstawówce i nie jestem jeszcze dojrzała psychicznie, choć gdy chcę, to potrafię. Te dwa lata różnicy w gimnazjum to jest ogromna przepaść.
Ale wracając do oskarżeń o narkotyki, nauczyciele mi nie wierzą.
Ludzie! Nie każda wesoła nastolatka to ćpunka!
i to uczucie gdy zdasz sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach ludzie patrzą na wesołych ludzi jak na nienormalnych a tych smutnych zostawiają samych.
Bardzo trafne i zarazem bardzo smutne spostrzeżenie...
A tych neutralnych wyśmiewają. Zawsze znajdą jakiś powód i jest to okrutne
Hello darkness my old friend... Tak mi się skojarzyło ;) a co do wyznania to popieram, coś strasznego dzieje się ze światem kiedy to smutek postrzegany jest za powszechne uczucie a nie radość...
@GwynbleiddTheWhite i słusznie hahaha. Kawałek jest świetny :D a wracając do tematu... Anonimowi łączny się i zmieńmy to smutne postrzeganie swiata!
I've come to talk with you again...
Świetnie to było w Planecie Singli wykorzystane, popłakałam się
A co do wyznania, też nauczyciele często myślą że się z nich podśmiechowkuję, co nie zawsze jest prawdą (czasami jest ;)), ale jest po prostu moją radością z życia!
uśmiechnij sie- zostaniesz ćpunem
Ze mnie też taki śmieszek. Rok temu, przez właśnie bycie uśmiechniętym i częste się śmianie z byle czego, trafiłem do dyrektora, rodzicie wezwani i musiałem się tłumaczyć, że nic nie biorę i nie sprzedaje narkotyków. Ksywka "diler" pozostała :D
Jej, chyba musisz być wielką optymistką, bo ja gdyby ktoś mi zarzucił branie narkotyków tylko dlatego że często się uśmiecham to byłabym raczej zszokowana i zła niż uradowana że nic nie znaleźli
miałam podobnie, byłam wtedy w gimnazjum, piękna pogoda, lekcje same "lekkie" bo najgorsi nauczyciele na jakiejś wycieczce, więc z kolegami się śmialiśmy, cieszyliśmy, ogólnie genialny humor.... Nauczycielka posądziła nas o ćpanie, ewentualnie picie alkoholu. Także, dobry humor to coś dziwnego ;)
To spróbujcie chodzić przybici ciekawe czy wtedy zareagują
Mam tak samo jak ty wiecznie się śmieje, wszystko mnie cieszy, nawet to co nie powinno :) Inni ludzie tak samo podchodzą do mojego szczęścia. Jeden kolega powiedział mi kiedyś "Jesteś gruba i brzydka a w dodatku nie masz faceta, więc czego mordę szczerzysz?' A wiesz dlaczego jestem zawsze wesoła? Ja też nie :) ;)
Przeskoczyłaś dwie klasy, czyli ile masz teraz lat? Pytam z ciekawości ☺ swoją droga, również ciekawi mnie, jak to się stało? Jesteś wybitnie zdolna i dlatego pozwolili Ci pominąć dwie klasy? Nie gniewaj się, jestem po prostu ciekawskim stworzeniem 😀
Też się właśnie nad tym zastanawiam ;)
Hahah chciałbym widzieć mine nauczycieli szukających dragów w czystej szafce :D Trafiła kosa na kamień ;P
Moja koleżanka ma tak samo, cały czas się śmieje, ale to chyba efekt uboczny jej stresu
Fajnie! Posmiejmy się razem
😁😁😀😀😂😀😃😃😂😁😂😂😂😄😄😄😄😁😆😹😆😆😅😅😂😆😹😂😆😆😁😃😂😅😂😁😅😂
,,Kiedy potrafię się cieszyć z małych rzeczy, ludzie pytają: ,,Co piłeś?". Kiedy jestem szczęśliwy, pytają: ,,Co brałeś?".
Kiedy zadowala mnie spacer po parku, pytają: ,,Czy wszystko w porządku?".
Kiedy idę smutny nikt mnie o nic nie pyta..."