Jestem w 3 klasie liceum. Od kilku lat biorę tabletki antykoncepcyjne, na początku ze względu na problemy z miesiączkowaniem, a później również jako antykoncepcję. Ostatnio, gdy byłam w szkolnej toalecie, zadzwonił mi alarm w telefonie, że to już czas na tabletkę, więc wyjęłam opakowanie z plecaka i próbowałam wyciągnąć pigułkę. W tym momencie do toalety weszła nauczycielka i wyrwała mi z rąk tabletki, po czym zaczęła krzyczeć, że jak ja mogę je brać, że to trucizna, a poza tym jest to nieodpowiednie zachowanie (?). Stałam jak wmurowana, a ona wygłosiła całą przemowę na temat tabletek antykoncepcyjnych, po czym zabrała je i poszła. Jestem nieśmiała, więc wpadłam w panikę, bo co mam zrobić, skoro nawet nie zdążyłam tej tabletki wziąć? W końcu przemogłam się i wyjaśniłam sytuację wychowawczyni, która poszła porozmawiać z tamtą nauczycielką i tabletki odzyskałam.
Wiecie co jest najśmieszniejsze? Że ta nauczycielka uczy WDŻ...
Dodaj anonimowe wyznanie
Widzę, że strasznie duzo tutaj ludzi którzy mieli strasznych nauczycieli wdż, wiec zeby podnieść na duchu sa tez i wspaniałe. W obydwu szkołach (podstawówka i gimnazjum) mialam super Panie i nie dość ze na zajecia się z chęcią chodziło to i po nich zostawało, bo tyle sie chciało rozmawiać :)
Zazdroszczę :) W gimnazjum u nas to wyglądało tak:
*klasa pyta o antykoncepcję*
Nauczycielka: No przecież nie jesteśmy zwierzętami.
Chore...jakaś obłąkana. To naprawdę straszne, że taka osoba uczy wdż...Chociaż u mnie nikt na to nie chodził. Każdy wie, że to brednie.
Jeszcze dłuda droga przed nami...może kiedyś będzie wychowanie seksualne, które będzie prowadzone przez odpowiednie osoby.
Ta aluzja... dłuda.😉
W mojej szkole wdż-tu uczy Stara panna, pracująca już ponad 20 lat w zawodzie. I jak żyć? 😂
U mnie uczyła katechetka wiec tez było śmiesznie
"Każdy wie, że to brednie" Może gdyby większość gimnazjalistów chodziła na wdz to by nie było tyle "dzieci dzieci"
Dobra ściema... Jest niby nieśmiała, ale uprawia seks, jednak nie może poprosić o oddanie tabletek tej nauczycielki, tylko prosi wychowawcę? Fuck logic.
@Srokosz, w gimnazjum chodziłam na wdż. Dowiedziałam się czym jest okres (miesiączkując już dawno). I na tym cała wiedza się kończy. Oglądaliśmy jakieś filmy z epoki kamienia łupanego i rysowaliśmy plakaty. Jestem pewna, że to uchroni mnie przed nie chcianą ciążą! Oczywiście ani słowa o antykoncepcji, przecież nie mozna!
A w naszym gimnazjum WDŻetu uczyła pani od biologii. Pomimo wieku była na prawdę biegła w różnych nowinkach, odpowiadała na wszystkie nasze pytania, nawet te głupie i zboczenie od chłopaków. Wszyscy chodzili mimo że była to pierwsza lekcja. Po miesiącu stwierdziła że zrobi podział na grupy ponieważ my dziewczyny chciałysmy się czegoś nauczyć zamiast słuchać pytań w stylu " Jak często ogląda pani pornosy?" Lekcje na prawdę ciekawe, odmówiła wszelkie metody antykoncepcji, powiedziała że Kościół nie aprobuje większości ale sama uważa że te czasy już minęły i każda dziewczyna powinna zainwestować w prezerwatywe w portfelu bo lepiej mieć niż liczyć na facetów którzy dorastają trochę wolniej. Pozdrowienia dla Pani Grażynki
Powinnaś złożyć oficjalna skargę na durna babę, żeby dotarło do niej, ze to to odpierdala jest niedopuszczalne. Pigułki to nie sa substancje nielegalne, więc nic jej do tego.
To i tak nic. Moja nauczycielka WDŻ wmawiała nam, że wkładki domaciczne zabijają XD
Skisłam :D nie wiedziałam, że dwa razy dziennie uskuteczniam próby samobójcze. A właśnie! Te gracie zabijają nas, nasze duszyczki czy nasze nienarodzone dzieci? Bo ja jeszcze nieobeznana :')
Przy bardzo niskim poziomie higieny tampony mogą się przyczynić do wystąpienia zespołu wstrząsu toksycznego. To bardzo poważny stan, który może kończyć się śmiercią, ale w przypadku tamponow to baaaaardzo rzadka sytuacja.
Dokładnie o to mi chodzi :D
@Shadowcat7 Nie pomyliły Ci się czasem wkładki domaciczne z wkładkami higienicznymi?
U nas WDŻ i religii uczy ta sama nauczycielka, więc no.....
to jest chore... wiele dziewczyn musi brać bo każdy okres kończyłby się w szpitalu na przeciwbólowych bo tak cierpią... w przypadku tabletek każdy je bierze na własną odpowiedzialność i ale też nie każda bierze, żeby zabezpieczać się ale jak nawet to co jej do tego...
U mnie w liceum też była babka z wdz, która każda antykoncepcję traktowała jak zło wcielone. No może oprócz kalendarzyka.
Wiecie co... przeraża mnie świadomość i wiedza o seksie i antykoncepcji w tym kraju. A tym bardziej to, ze pózniej młode matki są spychane na margines społeczeństwa :(
mnie przeraża świadomość (a raczej jej brak) u komentujących tutaj ... :-(
no a za pare lat dzieki takim nauczyciela i tym co sie dzieje u nas w kraju... ludzie beda przekonanie ze jak zamkna oczy podczas stosunku to nie beda mogli zajsc w ciaze ....
W szkole mojej siostry WDŻ uczy katechetka, która niegdyś uznała, że wokół jest Szatan, bo pusta butelka stojąca na parapecie w bezwietrzny dzień się przewróciła :))