#RxDt5
Niedawno, po kilku kieliszkach na spotkaniu rodzinnym, temat pojawił się ponownie. Tym razem dowiedzieliśmy się czemu tak naprawdę nauczycielka tak zacięcie chciała obniżyć zachowanie kuzynce.
Dziewczyna wraz ze swoimi przyjaciółkami gnębiła koleżankę z klasy. W grę wchodziły nie tylko wyzwiska, ale też groźby wysyłane dziewczynce z fałszywego konta na FB. Publiczne ośmieszanie jej i "niewinne żarty" także były na porządku dziennym. W pewnym momencie doszło do próby samobójczej i właśnie wtedy wszystko się wydało.
Na pytanie dlaczego gimnazjalistki wyzywały swoją koleżankę, wszystkie zgodnie stwierdziły, że to dlatego, że jest gruba.
Dla mnie ocena "dobra" dla takich osób to śmiech na sali. "Bardzo dobra" to jakieś nieporozumienie. Nawet nie mam pojęcia jak skomentować zachowanie ciotki, która wiedząc o tym wszystkim, domagała się podwyższenia z zachowania "bo konkurs z biologii". Ale wiecie co jest w tym wszystkim najgorsze? To, że wujek stwierdził, że jego córka postąpiła słusznie. "Teraz przynajmniej ta dziewczyna będzie miała motywację, żeby schudnąć".
Powinno byc zachowanie naganne...
Brałam udział we wszelkich możliwych konkursach, uczęszczałam na koło historyczne i biologiczne. Szykowałam się do olimpiady z biologii. Reprezentowałam szkołę na różnych uroczystościach, ubrana na galowo i bez makijażu. Nauczycielka z wielką łaską postawiła mi ocenę dobry, bo bez tej oceny nie dostałabym się do wymarzonego LO. Dobrze, rozumiem. Może nie podobał im się mój gotycki styl ubioru, był niestosowny i należała mi się kara. Jednak kiedy chłopak który palił papierosy w szkolnej toalecie, jeździł śmietnikiem po podwórku, wyrwał drzwi z zawiasów i nawywijał innych cyrków dostał ocenę bardzo dobry to mi ręce opadły. Naprawdę czarne ubrania i biały puder to takie przestępstwo?
To prawda, łamałam regulamin szkoły chociażby używając pudru. Nie zdziwiłam się, że mam za to niższą ocenę z zachowania, ale w porównaniu do kolegi to chyba nieadekwatne... Ogólnie dla mnie to czepialstwo o ubiór było jakieś chore. Jak cała na czarno to źle. Kolorowo jeszcze gorzej. Przez rok czasu mieliśmy mundurki. W postaci kamizelek z tandetnego materiału. Pamiętam upały w czerwcu i to jak każdy musiał mieć założoną tę paskudną kamizelę na koszulkę z długim rękawkiem, w której się pocił jak prosie. Nauczycielki oczywiście w krótkim rękawku. Teraz jeszcze sobie pomyślałam, że makijaż może faktycznie powinien być zakazany w szkole. Dla wszystkich. Do dziś po nocach mam koszmary o babie od matmy. Miała przerzedzone platynowe włosy, krzaczaste brwi jak u Breżniewa barwione henną na czarno i malowała usta krwistoczerwoną szminką. To trzeba było zobaczyć :D Swojego czasu przewinęła się jeszcze fioletowo włosa katechetka szerząca herezje, ale o mojej szkole to by można wiele historii napisać.
I oczywiście nikt w rodzinie się nie odezwał. Jak mnie wkurza takie puste potakiwanie, i ślepe bronienie w rodzinie. To coś najgorszego kiedy rodzice nie dostrzegają tego, że ich dziecko czyni tyle zła. Moja mama nigdy mnie tak pusto nie broniła, zawsze ważna była szczerość i sprawiedliwość - kiedy ja byłam winna miałam się przyznać, kiedy ktoś robił mi krzywdę miałam o tym mówić. Czy to takie trudne? Ja jebię, dla mnie to takie normalne i oczywiste...Szkoda, że nauczycielka dała się tak złamać. Te podłe dziewuchy powinny ponieść konsekwencje - już pomijam ocenę niedostateczna z zachowania, ale i kurator/ośrodek wychowawczy.
dkdnie +1
gdybym miala taka kuzynke, to dostałaby prawego sierpowego. bez wzgledu na to, czy dookola siedzialaby przy stole cala rodzina, czy bylysbysmy same.
Wierz lub nie, ale ja potrafię kogoś porządnie walnąć, a przy niektórych osobach jestem cichą wodą.
Cicha woda brzegi rwie.
pussi
Ocen z zachowania nie powinno sie wystawiać za występ, olimpiady i konkursy.. u mnie byla punktacja, zeby miez 5 z zachowania musialam brac udzial w przedstawieniach, na ktore nikt nie chcial mnie brac. Fuck the logic
Kuzyneczka zasłużyła na porządne lanie - parę pasów na "gołą" i rozumek powróci z tyłka do głowy.
Na takie rzeczy - podejście rodzicow - poprostu cacko opadają...A Karma wróci tylko raczej w zachowaniu córeczki w stosunku do rodziców...
Nie rozumiem, po prostu nie rozumiem takich ludzi jak twoja ciotka czy wujek! To, że zniszczyli komuś życie, jest mniej ważne od głupiego zachowania w szkole? Paranoja -,-
Nigdy nie zrozumiem czemu tyle rodzin ma klapki na oczach w stosunku do bliskich... No co ty, Grażynka by tego nie zrobiła! To taka dobra dziewczynka!
No co ty, Jaruś by tego nie zrobił! Przecież on się tak wstydzi kobiet!
No co ty, Januszek by tego nie zrobił! Przecież ma takie dobre oceny!
W mojej rodzinie takich sytułacji jest mnóstwo, a ja jedyne co mogę zrobić to chociaż próbować dowiedzieć się więcej.
Co za ohydni ludzie