#RwYI4
Ostatnio poprosiła mnie, abym zawiózł jej rodziców do sanatorium. Co jesień robią sobie taki urlop – wypoczywają w jakichś basenach razem z innymi pomarszczonymi emerytami.
No, więc jedziemy sobie przez polską krainę w kierunku Ciechocinka, rozmawiamy wesoło, śmiejemy się, aż tu nagle telefon dzwoni. Patrzę – moja żona. „Pewnie chce zapytać jak się nam podróżuje...” - myślę sobie. Odbieram więc odruchowo na głośnomówiącym, a tu moje kochanie, nie czekając na powitalne „Halo?” przemawia:
- Weź, Marcin. Tak mnie wczoraj mocno w tyłek wygrzmociłeś, że dziś w pracy siedzieć nie mogłam… Co tam u was?
W odruchu paniki rozłączyłem rozmowę.
Dwie godziny jechaliśmy w milczeniu. Ani ja, ani teściowie nie pisnęli nawet słówka. To najdłuższe i najbardziej niezręczne 120 minut w moim życiu. Tematu nigdy potem nie poruszaliśmy, aczkolwiek relacje między nami są teraz dość dziwne. Tymczasem zdecydowałem się nie korzystać już z zestawu głośnomówiącego – tak na wszelki wypadek.
Mąż i żona uprawiają seks.. Może ja mam jakieś poluzowane spojrzenie na takie sprawy, ale przecież nie stało się nic złego, nic nienormalnego. Na miejscu teściów miałbym niezły ubaw z tej sytuacji.
no właśnie
Wokół seksu jest sporo tematów tabu. Może rodzice niespecjalnie chcieliby wiedzieć, że ich córka jest posuwana w pupę. ;)
@Nauzykaa - Tylko, że dzieci nie powstają z seksu analnego ;) A tak serio, to jednak niezręczna sytuacja :P Chociaż mam fajnych przyszłych teściów i fajnych rodziców, to jednak nie chciałabym, żeby usłyszeli taki tekst. Po prostu jest to intymna sprawa w związku co kto robi i nie chciałabym się tym dzielić z rodzicami ;P
Tylko nie bierzesz pod uwagę że dla takiego ojca to jego mała kochana cureczka pozostanie jego słodką kruszynką nawet mając już dzieci w gimnazjum.... i oświadczenie że mąż ją ostro w du.. wyruchał podnosi mu ciśnienie do poziomu odbezpieczenia strzelby bez względu na wiek...
Nieodpowiedzialna ta Twoja żona :)
Nawet jak zapomniała o zestawie głośnomówiącym to bez uprzedzenia mówić dp sluchawki takie rzeczy... Wiedząc, że mąż i rodzice siedzą razem
Chyba znam inną definicję nieodpowiedzialności...
Podczas jazdy zabronione jest trzymanie w ręku telefonu. Skoro dzwoni do niego pytać o pierdoły to ona jest nieodpowiedzialna. Chyba, że zawsze jeździł ze słuchawkami, a stosunkowo niedawno zaczął używać sprzętu głośnomówiącego.
Przynajmniej widza, że u was wszystko gra
Nie tylko pomarszczeni emeryci się tu moczą. Pozdrawiam z Ciechocinka ;)
No bo w końcu Ciechocinek to stolica kur*acjuszy;)
Na jesień....
zupełnie jak w "Jak się pozbyć cellulitu": >W doopę?! W doopę?!<