#Runmd

Mieszkałam w biednej dzielnicy, pochodziłam z przeciętnej rodziny, ale nie odczuwałam tego, że brakuje mi czegokolwiek. Mama mimo alkoholizmu ojca starała się sprawiać, żebym była szczęśliwa. Jednak od zawsze czułam się gorsza. Inne dzieci wytykały mnie palcami, śmiały się z moich ubrań, przedrzeźniały, usłyszałam nawet, że ze mną nie można się bawić, bo jestem biedna. Czułam wstyd, bałam się wychodzić z domu, ciągle płakałam.

Teraz dobijam 30 i jako jedyna z całego mojego ówczesnego towarzystwa studiuję. Otaczam się życzliwymi ludźmi i mam obok siebie mężczyznę, dzięki któremu czuję się najbardziej wartościową kobietą świata. Moi "koledzy i koleżanki" wciąż mieszkają z rodzicami, nie kończą szkół, nie mają perspektyw. Faceci, którzy kilkanaście lat temu się ze mnie śmiali, dzisiaj spuszczają wzrok na mój widok.

Nigdy nie pozwólcie, żeby ktoś wmówił Wam, że jesteście gorsi. A jeśli tak się stanie, to udowodnijcie całemu światu, że się myli.
Batonn Odpowiedz

długo studiujesz jak już 29 lat masz

AnonimowaWWO

Może poszła później na studia albo robi doktorat lub kolejny kierunek. U mnie na roku są osoby po 40., ja mam 20 ;)
Wiek nic nie oznacza.

Boeing747

Studiować można w każdym wieku

Kurina3

No i co z tego? Ja mam 32 lata i przymierzam się do pójścia na studia w przyszłym roku.
Różnie się ludziom w życiu układa.

sllen

Ja mam 43 lata i jestem na 1 roku. :)

Pers

Dokładnie to samo co WWO chciałem napisać, u mnie na roku były osoby 50+ sam dobija 30 i robię licencjat zaocznie, bo też mojej rodziny nie było stać na to abym studiował sobie dziennie w stolicy, trzeba sobie radzić, gratuluję braku załamania <3

bazienka

mam 35, w zeszlym roku skonczylam 3 kierunek, nie ma jakiegos limitu wiekowego

Vito857 Odpowiedz

Prawdziwa dorosłość zaczyna się wtedy, gdy jest się ponad takie rzeczy i się ma je tam, gdzie światło nie dochodzi. Wierz mi lub nie, Autorko.

Ciensiebie

Gleboka rana zostaje na zawsze. Nawet jak sie zablizni i teoretycznie znika to jednak tam jest i czasami przypomina o sobie. Np. gdy pogoda sie zmienia.
Rany fizyczne i psychiczne sa frapujaco analogiczne.

DioBrando Odpowiedz

Fajna logika, śmiali się ze mnie, że jestem biedna. Teraz ja będę się śmiała z innych, bo oni są (według autorki) biedniejsi ode mnie.

Solange

Nie widzę w wypowiedzi autorki niczego wyśmiewającego. Po prostu opisała, jak potoczyło się życie tych, którzy ją wyśmiewali oraz jej życie.

Agatulka Odpowiedz

Nagle nikt z twoich znajomych nie studiuje, wszyscy z rodzicami. Skąd to wiesz skoro nie masz z nimi kontaktu jak mniemam

DioBrando

Do tego podstarzała studentka, możliwe, że na utrzymaniu faceta, no sukces straszny.

Wodazrury

W im mniejszym mieście mieszka tym większa szansa na ponowne spotkanie. A jeśli wszyscy rozlokowani byli w kilku sąsiadujących wioskach to mogą o sobie wzajemnie wiedzieć więcej niż o samych sobie.
@DioBrando to tylko domniemanie więc po co ta ironia? Zapewne nie dla wszystkich, ale dla niektórych może być to przykre w odbiorze, a skąd wiesz czy nie jest właśnie tak jak napisała autorka i czy pisząc w ten sposób dodatkowo jej nie ranisz?

Jestlipaxd Odpowiedz

To w końcu nie odczuwałaś, że brakowało czegokolwiek, czy od zawsze czułaś się gorsza? To jest bardzo istotne.

ad13

To się nie wyklucza.

HellBlazer Odpowiedz

W życiu nie widziałem wyznania rzucającymi stereotypami, żeby puenta była tak stereotypowa, jednocześnie siląc się na walkę ze stereotypami.

CzarnyOpal Odpowiedz

Właściwie, to nie chodzi o to że ty do czegoś doszłaś, tylko o to że uważasz, że twoi dawni koledzy ze szkoły są przegrywami. A co, gdyby paru z nich miało własne dobrze prosperujące firmy i szczęśliwe rodziny? Albo właśnie robili doktoraty na zagranicznych uczelniach. Juz bys nie czula sie taka wspaniała.

Dragomir Odpowiedz

Jeśli ktoś nam coś wmówi, to wierzymy w to więc nie będziemy udowadniać czegoś przeciwnego do tego w co wierzymy.

Dodaj anonimowe wyznanie