#Rgq9C

O tym, jak nauczyłam się ukrywać emocje jako dziecko.

Teraz jestem dorosła, lecz ostatnio mam trochę gorszy okres ze względu na różne osobiste sprawy. Nie umiem opowiadać o swoich problemach. W dzieciństwie, gdy miałam jakiś kłopot, słyszałam od rodziców (najczęściej od mamy) tylko: "dziecko... jakie ty możesz mieć problemy, jak dorośniesz, to zobaczysz", "ryczysz tylko bez powodu, daj mi żyć". No i uwierzyłam. Przestałam mówić o tym, co mnie boli, jakie mam odczucia czy problemy, bo po pierwsze nie chciałam rodzicom dokładać zmartwień, a po drugie, zapewne i tak nie byłyby to sprawy warte uwagi. Płakałam sobie sama po cichu, czasem już z niemocy i bezradności. Nauczyłam się przestawać płakać w sekundę, gdy otwierały się drzwi do pokoju, aby nikt nie mógł zobaczyć, że płakałam. Buzia wiadomo, była czerwona, ale starałam się stać dalej, odwracać, aby nikt nie mógł wtedy tego zauważyć.

Starałam się być grzecznym, poukładanym dzieckiem, dobrze się uczyłam. Gdy działo się coś niedobrego w szkole czy ktoś mi dokuczał, starałam się sama rozwiązywać problem i ukrywać wszystko przed rodzicami, aby nie dokładać zmartwień.

Teraz nie za bardzo umiem się otworzyć przed kimkolwiek. Mało mówię, częściej słucham. Ostatnio łapię się nawet na tym, że w trakcie rozmowy z kimś po prostu nie wiem co mam mówić, brak mi tematów, gdy ktoś przestaje o sobie opowiadać, ja nie wiem co mam mówić, bo o sobie nie potrafię.
DownZpiekla Odpowiedz

Bez obrazy i w ogóle, ale nie mam pomysłu co innego można napisać pod takim wyznaniem poza - idź na terapie. Przyda ci się. Ja osobiście nie chciałabym się przyjaźnić z kimś takim jak ty, bo takie cechy mnie irytują. I myślę, że nie tylko mnie, więc podkreślę jeszcze raz - terapia/lekarz.

Koralikowa

komentarz downa z piekła - jest
brak empatii w nim - jest

musisz miec smutne zycie ze piszesz cierpiacym ludziom takie rzeczy

DownZpiekla

Coś ty się tak mnie uczepiła? xD Moje życie jest super.

Koralikowa

a trzezwa dzis jestes? :-) widzialam jakis czas temu twoj komentarz gdzie przyznalas sie ze jestes lekomanka a do tego jestem pewna ze po narkotyki tez siegasz duzo bo widzialam twoje komentarze w ktorych widac ze masz bardzo duza wiedze na temat cpania :)) wiec no nie wiem czy twoje zycie jest takie super. bycie nacpanym to nie szczescie

DownZpiekla

O boże. Ja w zasadzie nie ukrywam tego, że jestem lekomanem, ale zastanawiam się gdzie ja niby napisałam o tym. Mogę też otwarcie przyznać, że UWAGA BIORĘ NARKOTYKI. I kompletnie nie mam pojęcia co to ma do rzeczy. Wszystkie moje komentarze automatycznie są złe, bo biorę jakieś tam rzeczy? Czepiasz się na siłę i tyle. I wbrew pozorom moje życie na serio jest w porządku. Kontroluje się. Ale widząc z jaką namiętnością śledzisz moje komentarze i czekasz na jakieś potknięcie, z wielką satysfakcją napisze ci, że nie trzeźwieję od ostatnich 4 dni :) Pewnie aż nie będziesz mogła zasnąć przez tą informację xD

czlowiek1515

down ty tak na serio czy tylko celowo prowokujesz? o_0

DownZpiekla

Interpretacja dowolna.

rooibos

Irytuje cie ktoś, kto sam rozwiązuje swoje problemy, nie pieprzy w kółko o sobie i słucha rozmówcy? De gustibus...

DownZpiekla

@rooibos Nie, nie dogaduje sie zbyt dobrze z osobami, ktore sa zamkniete w sobie.

lavande

Rada z terapią - dobra, jest co przepracować ze specjalistą. Ale końcówkę można było sobie darować. To, że Tobie nie odpowiada osoba zamknięta w sobie, to Twoja sprawa, ale mówienie o tym komuś w taki sposób może jeszcze bardziej dobić. Ja np. wolę osoby miłe, spokojne, niż takie, które na spotkaniach wszystkich przekrzykują i chcą być w centrum uwagi, musząc na każdym kroku udowadniać swoją super przebojowość. Mnie osobiście męczą.

Dragomir

Ja bym nie strzępił klawiatury na pasożyta ;)

Zobacz więcej odpowiedzi (9)
Jarucha Odpowiedz

Ja też nie umiem mówić o swoich problemach, bo wiem, że ludzie mają to po prostu w dupie. Każdy chce gadać o swoich sprawach, wiec jak ktoś gada o sobie, to stosuję tzw. aktywne słuchanie i rozmówca zadowolony.

OwoceMorza Odpowiedz

Wiem o czym mówisz - mnie to doprowadziło do depresji. Chcesz to zmienić? Chcesz sobie pomóc? Zgłoś się do psychoterapeuty. Z całego serca Ci polecam :*

astenopia Odpowiedz

mam identycznie

Nanonimek Odpowiedz

Ja też, jak chyba wszyscy komentujący, mam taki sam problem. Wybierz się na terapię, pomaga. Trzymam kciuki!!! Nie jesteś sama!!

Elphaba09 Odpowiedz

Miałam dokładnie tak samo, ale spotkało mnie to szczęście, że nauczyli mnie tego znajomi.

Arkadia Odpowiedz

Psychoterapia to akurat dobra propozycja, ale trzeba się na nią odważyć. W tej chwili być może brakuje Ci tej odwagi, ale zakoduj tę myśl i oswajaj się z nią. Jest to pomoc, z której warto korzystać. A od teraz możesz zacząć ćwiczyć nazywanie własnych emocji. Weź zeszyt i notuj swoje uczucia. „Spotkałam kobietę z dziwną fryzurą - rozbawił mnie ten widok. Facet zajechał mi drogę - wkurzyłam się, byłam na niego wściekła. Zrobiłam to czy tamto - wystraszyłam się, zdenerwowałam, uśmiechnęłam się, poczułam radość, zazdrość...” Aby rozmawiać z innymi, warto umieć rozmawiać ze sobą. A potem zrób kolejne ćwiczenie. Zamień z kimś dwa zdania o pogodzie. Zapytaj o zdrowie. Pochwal, powiedz komplement, zainteresuj się zdrowiem psa. Małymi krokami musisz wypracować to, co zaniedbywane było latami. Mocno trzymam kciuki za Ciebie!

Dodaj anonimowe wyznanie