#RXf9j

Kiedyś przyszłam do mamy (tata siedział obok zajęty swoimi sprawami) z prośbą o pomoc w nauce. Była to akurat fizyka, a dokładniej astronomia. Mama miała mnie z tego przepytać. 

Podczas odpytywania miała tendencję do interesowania się danym tematem, tu akurat padło na (dokładnie to pamiętam!) pierwszą i drugą prędkość kosmiczną - za nic nie potrafiła tego zrozumieć. Tata próbował jej to wytłumaczyć, zaczęli dyskutować na zasadzie "A co, gdyby...?". Kiedy się zorientowałam, że z odpytywania nici, poszłam z powrotem do pokoju. 

Następnego dnia dowiedziałam się, że dyskutowali tak zawzięcie, że się pokłócili i poobrażali. Nie odzywali się do siebie kilka dni. Już więcej nie chodziłam do nich, żeby mnie przepytali.
lukwbuzi Odpowiedz

Mogłaś powiedzieć nauczycielce że rozbija rodzicom małżeństwo :')

abcdefghijkl Odpowiedz

Grawitacja tak na nich zadziałała :D

DonVitto Odpowiedz

Spór w doktrynie, co zrobisz :D

Tofik Odpowiedz

Fizyka - Królowa kłótni małżeńskiej xd

Dodaj anonimowe wyznanie