#RTxpr
Wychodzimy z sali kinowej, podjeżdża do mnie kumpel i śmiejąc się mówi:
- Nie uwierzysz, jakiś facet podszedł do mnie i wcisnął mi do ręki stówę.
- Żartujesz?
W celu rozwiania moich wątpliwości sięgnął do kieszeni po owy banknot. Oboje byliśmy mocno zdziwieni. Na dalszy rozwój akcji nie trzeba było długo czekać...
Usiadłam na kanapie, żeby ubrać kurtkę i widzę, że jakiś mężczyzna idzie w naszą stronę. Nim się obejrzałam, wyciągnął z portfela kilka banknotów i położył je obok mnie mówiąc coś w stylu: "Macie, podzielcie się". Prawdę mówiąc, niewiele zdążyłam ogarnąć z tego, co się działo. Spojrzałam na tego faceta i już miałam mu coś powiedzieć, ale on zniknął równie szybko jak się pojawił. Niewiele myśląc schowałam pieniądze z nadzieją, że nikt poza nami nie widział całego zajścia, bo było mi naprawdę głupio. Przez całą drogę powrotną czułam się jak przestępca.
Teraz zastanawiam się, czy my aż tak biednie wyglądamy... Strasznie dziwne zajście, ale przynajmniej plus jest taki, że nie musiałam iść do bankomatu.
Moze chcial pomoc a wstydzil sie. Ja tez bym chciala uniknac jakichs podziekowan albo w ogole zwracania na mnie uwagi jak chce jakos pomoc. I chyba nie chodzilo o to, czy biednie wygladacie czy nie, ale czesto osoby niepelnosprawne maja problemy finansowe. Bardzo milo z jego strony
Miał dobre serce i chciał wam jakoś pomóc nawet jeśli to nie było potrzebne.
Różnie mogło być. Może potraktował Was tak ze względu na to, że jesteście niepełnosprawni, koleś ma dużo kasy i nie ma co z nią robić. Kto wie, czy nie wciska banknotów w ręce innym ludziom, nie tylko niepełnosprawnym, ale może i biednym, bezdomnym? A może to facet, który kiedyś w życiu coś przeskrobał, żałuje swoich czynów i teraz w ramach zadośćuczynienia rozdaje ludziom pieniądze, żeby oczyścić swoje sumienie? Dobry gest moim zdaniem.
ja uwazam ze postapil milo.
poczuliscie sie dziwnie(tez bym sie dziwnie czula), ale pomyslcie ze innym ludziom tez tak pomaga, np bezdomnym. Mi robi sie cieplo na serudszku :)
Miło z jego strony ale jednak nie powinien Was traktować jak biedniejszych czy coś. :)
Wyrzucając z tego wyznania niepełnosprawność jako przyczynę 'wsparcia finansowego' ja bym nie narzekała jakby mi ktoś dał hajs. Dostać stówę do ręki to nie tak jakby Ci wrzucił drobniaka do kubka po napoju ;)
Właśnie przed chwilą czytałam historię chłopaka, który wręczył pieniądze niepelnosprawnemu ;)
Może pomyślał, że pieniądze będą Wam potrzebne np. na rehabilitację?
Jak nie pomagają to dziwne,że nie pomagają jak pomagają to dziwne i niepotrzebne.Pewnie nie chodziło o to,że wyglądaliście biednie tylko fakt,że jesteście niepełnosprawni i nic w tym złego powinniśmy się cieszyć wszyscy,że ludziom zaczynają mięknąć serca i pomagają jeśli mogą,wam te pieniądze nie wydają się potrzebne ale osoba która wam je dała w przyszłości może pomóc osobie która tego potrzebuje!Więc doceniajcie,że nawet obcym ludziom zależy żeby pomóc osobom niepełnosprawnym!
Ale przecież nikt nie mówi, że to źle, że ktoś chciał pomóc. Ale sam przyznaj: nie czułbyś się głupio jak ktoś obcy by Ci dał pieniądze, a Ty ich nie potrzebujesz?
Dobry człowiek jednak ?