#ROTEA
Godziny poranne i widzę, że trzech chłopców w wieku ok. 10 lat przygląda się intensywnie pewnej parze słuchawek i głośno o niej debatują. Ja sam miałem na uszach słuchawki i myśleli, że nie słyszę, ale jeden z nich był wręcz zauroczony tymi słuchawkami i wspólnie z kolegami liczyli pieniądze, ale mimo kilkukrotnego liczenia wciąż im brakowało 2 zł (słuchawki za 45 zł). Wciąż udawałem, że nie słyszę i próbowałem powstrzymać się od śmiechu i czekałem, czy zbiorą się na odwagę i podejdą.
Zebrali się w sobie i tak potoczyła się sytuacja [J]a, [C]hłopiec:
C: Dzień dobry, ja poproszę te słuchawki.
J: Jaki kolor?
C: Czerwone.
J: Proszę bardzo.
W tym momencie chłopak zaczyna wyciągać pieniądze i kładzie na ladę banknot 20 zł, 2x 5 zł monetę i potem już dużo drobniejsze pieniądze i głośno liczy. Doszedł do 40 zł i wtedy powiedziałem:
J: 40 zł będzie okej, taki prezent na święta ode mnie :)
C: Dziękuję.
Odeszli dla niepoznaki kilka kroków, ale ich radość i ekscytację zauważyli chyba wszyscy dookoła.
Dałem rabat, bo mogłem, a nie musiałem, tylko po to, żeby sprawić komuś radość. Bądźcie dla siebie mili i pomagajcie sobie, nie tylko w święta, a świat będzie lepszy :)
Hmm, super się zachowałeś, ale w sumie jak oni chcieli kupić te słuchawki jak nie mieli pełnej kwoty? (Bo przecież nie wiedzieli, że autor da im rabat, no i nie zapytali wcześniej, tylko twardo że poproszą).
Liczyli na to że im odpusci te 2 zł, oczywiste.
Mogli zapytać, czy nie mogą donieść np. następnego dnia. Prawdopodobnie nikt by się nie zgodził, ale można zapytać :)
Moze mysleli ze będą tańsze?!
Pewnie cenę sprawdzili w internecie, a przy stoisku cena była wyższa.
AnonimowaNaZawsze, kiedyś chciałam kupić dwie mangi ale zabrakło dosłownie paru groszy i zaproponowali żebym doniosła następnego dnia
Dziwnie się to czyta. Swoją drogą, miło z Twojej strony.
Ich liebe Deutschland ♥
@Deutschland
Pewnie dlatego, że w Niemczech jest inna składnia i dlatego. ;)
Pewnie dlatego, że to wręcz zbrodnia, okropnosc wypowiadać się w ten sposób! Niemcy są wszyscy fe, niemiecki brzmi fe, prawdziwy Polak nie chce mieć nic wspólnego z Niemcami. Ode mnie tak czy siak plus bo sama Niemców sympatią darze i pozdrawiam z Norymbergii :)
@joshspookyjim: Pozdro z Hesji! :)
Czy ja wiem? Jak dla mnie całkiem normalnie zbudowane zdania tylko chyba troszkę za długie. Ale poza tym nie widzę tu nic nadzwyczajnego :)
A może to dlatego, że np. jedynka w Niemczech to tak jak szóstka w Polsce, więc minusy w komentarzu niemieckim są jakby plusami
Jestem autorem wyznania i wyjaśnię parę wątpliwości. Więc tak, myślę, że chłopcy stwierdzili, że chcieli sprawdzić jak zareaguje na zbyt małą kwotę i pewnie liczyli, że im odpuszczę, a w teksty "doniosę jutro" chyba nikt w handlu nie wierzy, tylko traktuje to jako "chcę rabat". Nie chodziło mi też o to, żeby wszyscy dawali rabaty, chodzi mi o to, żeby na święta i nie tylko być dla siebie bardziej uprzejmym. Jest na to wiele innych sposobów. Nie uważam się też za bohatera, to był drobny gest, a komuś sprawił radość, ciekaw jestem, czy ostatni anonimowy zrobił cokolwiek miłego bezinteresownie w ostatnim czasie ;)
Nie, tylko ty jesteś taki wielkoduszny. Reszta anonimowych powinna się od ciebie uczyć. Powiem więcej, twój apel poruszył pewną strunę w moim sercu i od teraz będę odbarowywać przychodniów moim pięknym uśmiechem, a klientom dawać rabaty. Pamiętajmy, jak ważne jest dzielenie się, zwłaszcza pieniędzmi firmy lub rodziców, i aby zawsze opisywać nasze małe - wielkie dokonania!
MaryL do szkółki i pierwszej klasy na naukę czytania zapraszam
A u dostawcy, czy w hurtowni kosztowały 20 zł. A Chińczyk zrobił za dolara.
Fajny gest z Twojej strony, wesołych Świąt :)
Świetnie, że dałeś bo mogłeś, ale nie każdy może dawać rabaty, więc apel o kant dupy obić ;)
Tak, nie każdy może dawać rabaty, ale jeżeli od czasu do czasu dołoży drobną sumę, nawet z własnej kieszeni, by sprawić komuś radość to chyba tak naprawdę nie straci, a zyska. Wydaje mi się, że właśnie o to chodziło Autorowi. Dlatego apel jak najbardziej na miejscu. W tej ciągłej pogoni za pieniądzem nie dostrzegamy takich drobnych spraw.
Oni dziwni, że chcieli kupić nie mając pełnej kwoty, ale Ty też nie uważaj się za bohatera, bo darowałeś komuś 5 zł...
Gdybyś każdemu z chłopców kuil po słuchawkach, to już inna bajka, ale tak... nie jesteś wcale taki super za jakiego się uważasz drogi autorze.
Wesołych świąt! :)
PS. Ale z ostatnim zdaniem się zgadzam, bądźmy mili i pomagajmy!
Chodzi chyba o sam fakt, że dzięki autorowi wyznania ktoś poczuł się szczęśliwy. Nie ważne, że chodziło tylko o drobne obniżenie ceny. Poza tym skoro zgadzasz się z tym by być miłym itd, to może zacznij od siebie? Bo takie pisanie w stylu "oj, wcale nie jesteś taki super bo darowałeś im 5 złotych looooool" wcale nie jest miłe.
@ptaszkis, pies Ci morde lizal kajdaniarzu. Na siebie popatrz.
Nie mowie ze postapiles zle ale... nie wydaje mi sie aby to bylo "anonimowe wyznanie"
Dlaczego? Sympatyczna historyjka, a nie żaden gniot
Oczywiscie Ty wiesz jakie jest "anonimowe wyznanie". Czekamy na Twoje.
Jak niemal każde inne wyzwanie na tej stronie. Będziemy się czepiać wszystkich? A może czas na komentarze "NIE JESTEŚ ANONIMOWA bo przez twój nick wiemy, że jesteś UZALEŻNIONA OD LOLA. Spier-papier z tej strony, ty... Ty... NIEANONIMOWY CZŁOWIEKU!"
No bo anonimowe wyznania sa tylko o matkach/zonach/dziewczynach, ktore sie puszczaja na lewo i prawo.