#RIrlV
Od dwóch lat gram w młodzieżowej scholi kościelnej za sprawą mojej katechetki. Nie narzekam, bo atmosfera jest naprawdę okej, a ja nawet się cieszę, że mogę ''pochwalić'' się swoimi umiejętnościami. Ksiądz, który jest opiekunem scholi, to wyluzowany człowiek, w dodatku sporo nam pomaga i zawsze umie doradzić.
No cóż, koniec końców dziewczyny ze scholi wybrały mnie na przewodniczącą, więc mam sporo obowiązków na głowie. Różne sprawy związane ze świętami kościelnymi, granie na ślubach i takie tam.
W połowie gimnazjum zaczęłam słuchać metalu, dlatego też ubieram się na czarno i noszę różne "źle widziane" przez Kościół rzeczy. Zabawne, co?
Ostatnio też kupiłam sobie kolczyki z tym znanym chińskim znaczkiem yin i yang. Wiem dobrze, że jest on zakazany, przez jego teorię, ale ja się z nią zgadzam, dlatego zaczęłam je nosić.
Pewnego dnia, gdy rozmawiałam z księdzem, zauważył on u mnie kolczyki i dyskretnie kazał mi je zdjąć na kolejną mszę świętą. Trochę się zirytowałam, no ale dobra, to ksiądz, a ten znaczek jest ''zły'', więc w porządku, po kościele znowu je założę.
Tydzień później jest próba naszej scholi, wchodzi ksiądz sprawdzić jak sobie radzimy i w pewnym momencie podchodzi do mnie.
- Pokaż uszy.
Ja zbaraniała, zupełnie już zapomniałam o tym incydencie, o którym inne dziewczyny nawet nie wiedziały, odchylam włosy. Ksiądz spojrzał, pokiwał głową, a na widok zdezorientowanych dziewczyn, odparł jakby nigdy nic:
- No co? Bo jak ma brudne uszy, to fałszuje.
Można, powiedzieć grzecznie, dyskretnie i nie wywoływać kontrowersji? Można. A nie jeden, pewnie zrobiłby kazanie na niedzielnej mszy.
Rozumiem cię, też czasem mam problemy z poprawną pisownią.
niejeden*, bo inaczej ma to trochę inne znaczenie i wtedy brakowałoby tu przecinka. :D
Wybacz, ale to mój ukochany słownik w telefonie. Mój błąd, że nie sprawdziłem, co napisałem.
Przecinki też ci sam wstawia?
Akurat przecinki to moja słaba strona. Przyznaje się bez bicia.
Przestańcie się już czepiać tej ortografii. Nie każdy jest tak wspaniały jak wy.
Jak byłam na wakacjach u cioci był ksiądz który zrobil kazanie o strojach. Do kościoła żadnych spódnic sukienek, obcisłych spodni itd. Garsonka albo luźne spodnie i luźna koszulka. Żadnych bluz z kapturem balerinek, szpilek, dresów. Panowie M U S Z Ą w garniturach.
Aż sie zdziwiłam, ze ksiądz nie obwieścił całemu światu, że jesteś bezbożnicą, tylko sprawę zachował między Wami. Porządny człowiek.
Na szczęście są jeszcze księża z powołaniem i podejściem do dzieci/młodzieży, a nie tylko lataniem za kasą. Aż miło poczytać.
Ale i tak nie powinien się przypierdalać i od razu zabraniać noszenia kolczyków, tylko ewentualnie wyrazić swoje zdanie.
@daejnm na swoim terenie może się czepiać, a kazał jej zdjąć tylko na następną mszę, a nie pozbyć się ich na zawsze więc jest mega w porządku :)
Żeby wiecej takich było jak on :)
"zaczęłam słuchać metalu, dlatego też ubieram się na czarno i noszę różne "źle widziane" przez Kościół rzeczy" - to jakaś zasada jest, skoro słucham metalu muszę się odpowiednio nosić?
Żeby "nakreślić swoją sylwetkę" mogła napisać najzwyczajniej w świecie: słucham metalu, ubieram się na czarno i noszę różne "źle widziane" przez Kościół rzeczy.
ja słucham metalu i uwielbiam różowe i słodkie ubrania :D
Ja słucham metalu i jak chcę, to ubieram się na czarno, ale czasem z tego rezygnuję.
Przynajmniej nie powiedział tego w środku kazania jak to czasem bywało...
Aaaaale długi wstęp
Ja kiedyś miałam znak pokoju na koszulce i ksiądz też wziął mnie na stronę i mi powiedział że to "źle widziany " znak. Także zdarzają się i tacy. ;)
Ha ha ha. Patrząc na to jak śpiewam, to brud juz mi skapuje z uszu 😂
Podobno jak się już kilka centymetrów nazbiera, to brud sam odpada 😄
Można też wyciągać jak Shrek i robić świeczki.
Według mnie zachowanie księdza jest normalne - jesteś w kościele, czy też grasz w kościele, to ubieraj się odpowiednio, nie ma znaczenia czy to będzie yin yang, budda czy szatan ... zachowuj się odpowiednio do miejsca w którym jesteś i tyle, szukanie problemu na siłę, zaraz będzie krzyk jaki to kościół zły
Bóg kocha nas takich jacy jesteśmy i ubiór nie ma tu znaczenia czy ktoś przychodzi w dresach,jeansach czy glanach owszem zawsze są pewne granice ale bez przesady.
a czy ja coś mówię o dresach/jeansach?
Antymoher
Nie kłam!
"Kpł 19:19
19.(...) Nie będziesz nosił ubrania utkanego z dwóch rodzajów nici."
Dla Boga ubiór jednak MA znaczenie.
Minusiki za stwierdzenie faktu, hihi, od katolików, którzy nawet nie znają swojej Biblii, bo jej nigdy nie przeczytali ❤
Tak. Jestem pewna, że przez ten 1% poliestru w koszulce będę potępiona na zawsze. W końcu mi się przyda ten niemiecki z gimnazjum 😏
Lonelydg
Dla mnie to też jest absurdem, ja tylko cytuję Biblię ;) Niektórzy tu nie mogą chyba zrozumieć, że to nie moje słowa, a, rzekomo, boże ;)
Biblia jest już bardzo "out-dated". Przez wieki została zmieniana i poprawiana przez Kościół.
Ksiądz to też człowiek. Zrozumcie to wreszcie.
mądre słowa tego księdza :/ przekaz taki heh