#RBIi5
Podniecają mnie jedynie faceci, zadowalam się oglądając porno z udziałem panów, na siłowni walczę ze sobą, żeby nie patrzeć na męskie ciała i nie wiem ile tak wytrzymam, nigdy nie zdradziłem mojej kobiety, ale wyobraźcie sobie co czuję, gdy spełnienie seksualne jest w tej sytuacji nie do osiągnięcia, nie chce jej zdradzić, bo ją kocham, nie chce jej o tym mówić bo jak by to brzmiało? „No słuchaj skarbie jesteśmy razem 4 lata i chciałem ci powiedzieć, że mnie nie kręcisz, ale za to twojemu bratu chętnie bym zrobił loda”, przecież ona by zwariowała.
Całe życie żyję w kłamstwie, okłamuję rodzinę, przyjaciół, swoją kobietę i przede wszystkim samego siebie. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie mogę być w 100% szczęśliwy.
Mam pytanie do męskiej części anonimowych: czy jeśli uprawiacie seks z kobietą, która Was nie podnieca, to nie macie problemów ze wzwodem? Np., nie tracicie go w trakcie seksu czy podczas minetki? Zawsze się zastanawiałam, jak to wygląda od strony technicznej w takich sytuacjach...
A autorowi wyznania współczuję, ale może nie ma co okłamywać siebie i innych, tylko iść własną drogą?
Odpowie ktoś? Na prawdę mnie to ciekawi ;)
Nie wiem, nie zwykłem robic tego z kimś kto mnie nie podnieca. Zakładam że reszta milczy z tego samego powodu. Eh.
Wzwód ma podłoże nie tylko w psychice. Jeśli mężczyzna ma ochotę na seks (a nie zawsze ma, drogie panie ;) ), to przy odpowiednich bodźcach natura zwycięży i upadły powstanie ;). Nie zawsze może to być przyjemne, ale tak jest. Brutalnie mówiąc gwałcony mężczyzna również będzie miał wzwód.
Ja odpowiem z doświadczenia - w silnie stresujących sytuacjach mi nie stanie po prostu nie da rady albo będzie pół flak już nie mówiąc o jakimkolwiek finale. Może nie jest to identyczna sytuacja jak tutaj ale powiedzmy zbliżona. Chociaż wiem, że różnie faceci reagują.
Spróbuję Ci w miarę dokładnie odpowiedzieć od strony autora, czyli jak się z kimś kochamy, ale z jakiś powodów nie chcemy to żeby się przymusić, wystarczy myśleć o czymś podniecającym poza tym stymulacja fizyczna również podziała, choć o wiele słabiej.
Kiedyś oglądałam filmik na youtube, w którym facet wyznaje swojej dziewczynie, że jest gejem, nie wyglądało to zbyt dobrze, nie mniej jednak skończ to jak najszybciej. Ja osobiście czułabym się jak gówno, wiedząc, że ktoś zmuszał się do seksu ze mną, mimo iż go nie podniecałam.
Chyba jedna z najgorszych rzeczy w związku.
Ale się nudne te anonimowe zrobiły. "jestem gejem", "jestem bi", "brat mojego narzeczonego jest gejem", hydraulik mojego ogrodnika, ma syna. Ich listonosz jest gejem".
Jezu ale to już monotematyczne
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że marnujesz nie tylko sobie, ale i jej życie... Serio, jeśli naprawdę ją w jakiś sposób kochasz, to ją zostaw. Dla jej dobra. Ile ma lat zmarnować na życie w związku bez przyszłości? Nie niszcz jej młodości. Ani sobie. Po ilu latach ma się dowiedzieć, że była z facetem, którego kompletnie nie pociągała? To jest okrutne co robisz, gdybym ja była na miejscu tej dziewczyny, to bym nie wybaczyła i to nie tego, że jesteś gejem, ale tego że zmarnowałbyś mi lata, w czasie których mogłabym być z kimś komu się rzeczywiście podobam i z kim istnieje jakaś realna przyszłość. Rozumiem, że nie umiesz się pogodzić z własną orientacją, ale zamiast zawracać tyłek biednej dziewczynie, powinieneś być sam albo sobie chłopaka znaleźć. A to co robisz jest skrajnym egoizmem.
Rozumiem, że ją kochasz, ale ile można się męczyć? Wydaje mi się, że nie warto, bo nigdy nie będziesz w pełni szczęśliwy. Spróbuj powiedzieć jej to delikatnie, może zrozumie.
Lepiej by było jakbyś zakończył to teraz niż jakbyś kiedyś jednak miał ją zdradzić, bo jednak chciałbyś spróbować seksu z facetem.
Mówić albo nie mówić. Ale na pewno skończyć.
Poprosiłabym o ewentualne poprawienie przez znawców tematu, ale wydaje mi się że wobec tego nie jesteś gejem w ogólnym tego słowa znaczeniu, raczej jesteś heteroromantyczny i homoseksualny
Moze byc tez biromantyczny i homoseksualny
Ewentualnie kocha ją miłością platoniczną
Też bym powiedziała, że jest biromantyczny i homoseksualny. Chyba, że mężczyźni pociągają go wyłącznie w sferze seksualnej, wtedy jest heteroromantyczny.
Od czterech lat jesteś w związku zbudowanym na kłamstwie.
Nie krzywdź siebie.
Albo raczej dziewczyny, bo jednak to ona pozostaje w całkowitej niewiedzy.
Biedna dziewczyna
Jako kobieta wolałabym żebyś mi o tym powiedział. Gdybym dowiedziała się o tym sama czułabym się okropnie, że to z mojego powodu nie wykorzystałeś szansy na szczęście życie. Jeszcze gorsze byłoby uczucie, że tak na prawdę nigdy mnie nie kochałeś "w ten sposób". Powinieneś na spokojnie z nią o tym porozmawiać i pozwolić jej znaleźć nowego partnera. Osobiście uważam, że nie ma nic gorszego (z wyjątkiem zdrady) niż bycie z kimś na siłę czy z przyzwyczajenia. Każdy zasługuje na swoją sznase 😉
A uprawiales kiedys seks z facetem? Czy technicznie to mozliwe, zebys kochal sie z kobieta, ktora Cie nie podnieca? A moze jestes bi i jeszcze o tym nie wiesz? Wybacz ta lawine pytan, ale przyznaje, ze Twoja sytuacja (i odczucia) mnie zaintrygowala.
Nie chcesz jej powiedzieć prawdy, wiec wolisz ją okłamywać całe życie? A co jak kiedyś wygra facet i ją zdradzisz? Albo przyłapie Cię z facetem? Orientacji nie oszukasz, a możesz tylko wszystkich jeszcze bardziej skrzywdzić. Przecież to będzie dla niej szok i trauma, ale lepiej teraz niż za 30 lat, jak będziecie starym małżeństwem, a Wasze dzieci będą dorosłe. Lepiej zakończ ten związek. Najlepiej tak, żeby się nie domyśliła, że jesteś gejem, jeżeli już tak bardzo chcesz to ukryć.