Typowa sobota w Biedronce. Pełno ludzi, a ja w koszyku mam 5 produktów. Podchodzę trochę bliżej kasy z rozpiętą kurtką i nagle słyszę: "Proszę, pani pierwsza". Bardzo sympatyczna kobieta przepuszcza mnie i w momencie kiedy wymieniamy się na miejsca, typowy moher pcha się przed nas. Ta sympatyczna kobieta, ku mojemu i mohera zdziwieniu, rzuca ostre "Gdzie się pchasz, babciu?! Nie widzisz, że ja tu ciężarną przepuszczam?!".
Nie, nie jestem w ciąży. Ale moje dodatkowe 10 kilo uratowało mnie od stania w długaśnej kolejce :D
Dodaj anonimowe wyznanie
I to są zalety dodatkowych kilogramów 😁
Też mam kilka dodatkowych kilogramów, ale nigdy nikt mnie nie przepuści tylko dlatego, że jestem facetem, jak żyć 😢
Pierwsze i ostatnie.
Największa zaleta jest posiadanie dużej ilości pieniedzy bo wtedy nie trzeba stać w biedronkach tylko robisz jak moj tate wysylasz gosposie i ona kupuje.
@richkid phi gosposie, ja wykupuje sklep i nie musze stac w kolejce bo nikogo innego nie ma :)
Moj tate raz tak zrobił wzial i wykupił na zlosc sąsiadom bo ich gosposie wykupywaly wszystko i potem sąsiedzi musieli jeździć daleko na zakupy bo to byl jedyny w okolicy
Dlaczemu minusujecie Riczkida? Jest całkiem uroczą, chińską podróbką Lorda Kruszwila <3
Kiedyś moja siostra wyglądała jak kobieta w zaawansowanej ciąży, choć ciężarną nie była - była przepuszczana w kolejkach i traktowana ulgowo. Do niedawna jednak była w prawdziwej ciąży, którą ciężko przechodziła, ale przez cały czas jej trwania została przepuszczona może z dwa razy, z czego ten drugi wymusiła, bo robiło jej się coraz słabiej.
Mi jest zawsze głupio, jak nie wiem czy przepuścić/ustąpić, bo babka jest w ciąży, czy to jednak nadprogramowe kilogramy :D
Następnym razem powiedz "taaak, urodzi się piękny hamburger.." 😂😂
Troche zmyślone, inaczej wygląda osoba w ciąży, a inaczej gruba.
Może inaczej, ale pomylić się można. Sama byłam świadkiem, jak facet chciał ustąpić miejsca kobiecie "z brzuszkiem" a ona zaczeła się tłumaczyć, że nie jest w ciąży.
Też mam sposób może nie jestem wcześniej w kolejce ale nie zgniatają mnie takie babszytle co się ryją. Zastawiam się wózkiem od tyłu, łatwiej też się zapakować polecam :).
Czas przejść na dietę grubasie pornograficzny.
No to miałaś farta...ja jestem w 8 miesiącu ciąży i potrafią nie przepuścić...a stoję np tylko z chlebem. Ale wzięłam się na sposób, podchodzę do kasjera i pytam, czy ciężarna on teraz obsłuży czy zadzwoni po kogoś żeby mnie obsłużył. Mam dość udawania ludzi, że mnie nie widzą, bo ja nigdy tak nie robiłam.
A nie prościej poprosić ludzi?
I za co te minusy? Nie, nie łatwiej poprosić ludzi. Ja też jestem w 8miesiącu. Jeśli kasjer/ka nie zawoła mnie przodem to nikt mnie nie przepuści sam z siebie. Kiedyś zapytałam mając w koszyku dosłownie dwie rzeczy (i kuż naprawdę spory brzuch) czy mogłabym bez kolejki. Lawina komentarzy nie miała końca. Dlatego nie pytam. Odsłaniam brzuch i czekam aż ekspedientka zawoła "panią w ciąży" do kasy.
Co do tego czy łatwiej. Ani trochę. Przecież ciąża to nie choroba. A że daje objawy równe objawom chorobowym to już mało istotne. 7 miesiąc ciąży. Dobitnie to po mnie widać. Ciśnienie niższe niż u staruszka (dość typowa sprawa), do tego pęcherz woła o pomoc (mimo iż sikałam 10 minut temu), do tego skurcze brzucha od długiego stania i bolacy kręgosłup. Ale jeść trzeba. Proszę dwie osoby przedemna czy mnie przepuszcza (mam drożdzówke, wodę w koszyku bo cukier leci na łeb na szyję czasem). Cóż naiwność też nie choroba. Postać przecież można.
Jestem ciekawa, czy któraś z Was, ciężarnych, pomyślała, że stojąc przodem do kasy naprawdę nie widać, czy za nami nie stoi przypadkiem ktoś, kto mógłby zostać przepuszczony? Gdyby mnie ktoś poprosił o przepuszczenie, to absolutnie nie miałabym z tym problemu, ale na Boga, nie będę się non stop rozglądać, czy aby nie stoi za mną jakaś ciężarna, która boi się odezwać. Stojąc w kolejce naprawdę nie widać, kto stoi za nami i nie w tym ani krzty udawania.
Cóż. Przeczytaj raz jeszcze co napisałam. Tak, pomyślałam. Gdybym nie pomyślała nie pytała bym nikogo. Logiczne. Nie wymagam od Ciebie wszechwiedzy ani od nikogo innego. Ale też nie mam ochoty się kłócić więc wolę zapytać kasjerki/obsługi zamiast prosić ludzi przedemna bo Ty ustąpisz-10 innych osób nie.
@Yasmina jak widzisz, chyba lepiej wstawić minusy. Ale chyba same osoby nie były w podobnej sytuacji, kiedy prosiły o przepuszczenie i zostały olane lub były przykre komentarze pt. "To trzeba było się nie puszczać" (słyszałam to od moherowej mendy). I to nie ważne, że mam obrączkę. Więc już mam w poważaniu ludzi i od razu idę do kasjera..a i tak patrzą się na mnie zabijającym wzrokiem. Więc pozdrawiam Was wszystkich i nie życzę takich sytuacji, bo widzę brak zrozumienia.
Cóż, przepuszczenie to kwestia dobrej woli. Pomijam oczywiście chamskie komentarze, bo to absolutnie niedopuszczalne, bez względu na to, czy ma się obrączkę, czy nie.
Niekoniecznie kwestia dobrej woli. Czasem faktycznie tak jest. Ale warto zwrócić uwagę czy nie stoimy w tak zwanej kasie uprzywilejowanej. W dużym markecie jest ich zazwyczaj kilka, ludzie nie zwracają na to specjalnej uwagi, a uwierz pretensje mieć potrafią gdy grzecznie wyjasnisz i pójdziesz z koszykiem do przodu w takiej kasie. Pomijam już np. fakt wewnętrznych regulaminów bo w np. Rosmanie na każdej witrynie wisi plakat "mamy w ciąży maja pierwszeństwo", i dalej to często kończy się wielką bulwersacją. Tak samo w poczekalni do lekarza. Obecnie zgodnie z prawem i regulacja bodajże z tego roku kobiety w ciąży maja pierwszeństwo do usług medycznych. Często w poczekalniach wisza kartki o tym informujące. No i tu ciężko mówić o dobrej woli.
Przychodnia jest właśnie świetnym przykładem. Teoretycznie mogę jako ciężarna iść na badanie/wizytę jako pierwsza. A ostatnio jakiś facet zrobił mi awanturę, że weszłam przed nim do zabiegowego, pomimo że wyobraźcie sobie on był pierwszy przed przycjodnią!!! I na nic się zdało tłumaczenie, że jestem w ciąży ( bardzo dobrze widocznej) i że mam prawo. Nasłuchałam się za wszystkie czasy.
Nowe madki, moje się nalerzy. <3
I teraz mam już dobry argument by nie przechodzić na dietę którą planuję już od tygodnia 😂
Moher komandos, co się wpycha,
Ogranicza ją tylko jej własna pycha.
Autorki brzuch złagodził sprawę,
I tak oto wygrała wrzawę.
Coś tu się nie klei
Wracaj do Luny