#QqsXD

Pewnego wieczoru, gdy miałem jakieś 9 - 10 lat, moczyłem się w wannie i zastanawiałem nad istnieniem wszechwiedzącego, wszechwidzącego Boga. Postanowiłem go przetestować zwracając się do niego: "Panie Boże, jeżeli istniejesz, proszę daj mi jakiś znak" i w tym momencie moja babcia będąca w kuchni krzyknęła "O Boże!". Nieźle mnie to przeraziło, bo zakładałem, że Boga nie ma. Zrozumiałem, że otrzymałem znak od Niego i od tej pory będę musiał co niedziela chodzić do kościoła i przestrzegać tego, co mówi ksiądz i katechetka. Jednak gdy wyszedłem z kąpieli okazało się, że babcia krzyknęła, bo moja kocica nasrała za lodówkę rzadką kupą.

Teoria ewolucji, zdobycze rewolucji naukowej i całego humanizmu, filozofia zachodniego świata, prawda o krwawych wojnach religijnych? Nie. To był moment, który ostatecznie zdecydował, że stałem się ateistą.
Shido Odpowiedz

Wprawdzie również jestem ateistą, ale zgodnie z tym co się powszechnie przyjęło bóg nie działa bezpośrednio, a jedynie popycha działania, tj. w tym przypadku mógł dać znać poprzez nakłonienie kota do zesrania się na rzadko za lodówką, bo wiedział jak babcia zareaguje :D

Ryśka nie narobiła za lodówką bo bóg tak chciał, tylko dlatego, że moja babcia karmiła ją jakimiś paskudztwami w stylu wczorajsza zupa pomidorowa i zignorowała jej prośby o wypuszczenie na dwór. Ryśka dostała potem po tyłku od babci, a to było przedobre i bardzo grzeczne kocie, ja zaś musiałem na kolanach zmyć ten koci kał. Ta sytuacja dosyć mocno zagrała na różnych moich odczuciach. Przede wszystkim katolicy wierzą, że zwierzęta nie mają duszy, ich cierpienie jest bez sensu, ich życie jest skończone, a gdy umierają zmieniają się w nicość. Ludzie za to są lepsi bo mają nieśmiertelną duszę i Jezus umarł za ich grzechy. Jezus był wyjątkowy, a dowodem na jego boskość było to, że urodził się przez niepokalane poczęcie - co to znaczy niepokalane? Że nie został poczęty przy użyciu narządów płciowych, które leżą tuż obok jelit wypełnionych kałem. A tu nagle został na mnie zesłany kał przez boskiego stwórce? W tamtych czasach wiedziałem już z resztą o ewolucji, bo musiałem jakoś umiejscowić w czasie dinozaury, których znałem parę tuzinów, tak że był trias, jura, kreda, paleogen, neogen a nie 7 dni i Adam i Ewa. Żaden bóg niczego nie stworzył, moja ukochana kocica dostała wciry za niewinność, a ja muszę sprzątać koci kał. Racjonalizm, nihilizm, oświecenie.

Dragomir

Skąd wiesz o triasie, jurze itd.? Byłeś wtedy? Widziałeś? Wiesz że gady rosną przez całe życie? Wiesz że kiedyś, na skutek większego ciśnienia do naszego organizmu dostawało się więcej tlenu? Mam na myśli czasy przed potopem. Takie warunki hiperbaryczne. W takich warunkach owoce rosną nienaturalnie wielkie. Jeśli gady żyły dzięki temu dłużej, i rosły przez całe życie, myślisz że nie mogły osiągać wielkich rozmiarów? Skąd na całej kuli ziemskiej legendy o smokach, malowidła człowieka i...dinozaura? Serio, są takie. Jesteś pewien, że dinozaury wyginęły? Jak wytłumaczysz skamieniale drzewa, które przebijają się przez wiele warstw "geologicznych"? Czyżby rosły miliony lat, czy jednak te warstwy i ich datowanie to pomyłka? Skąd odcick sandała albo złoty łańcuch w bryle węgla, jeśli węgiel pochodzi niby z jury gdzie miało nie być człowieka? Takiego jak Ty choćby znak z nieba jebnął po oczach, to nie zauważy a co dopiero żeby potrafił łączyć fakty i spostrzeżenia o otaczającym świecie. Teoria wielkiego wybuchu? Chyba niewypału. Widziałeś wybuch który cokolwiek stworzył zamiast rozwalić? Śmieszny jesteś człowieczku i bardzo butny w swoich teoriach, ale Bóg istnieje i bez Twojej wiary.

Sumandia

Oo Drago, zrobiłeś mi dzień, a czy w Twoim świecie ziemia jest okrągła czy jednak płaska?

Dkshilll

Dragomir równie dobrze możemy żyć w symulacji. Oczywiście masz pełne prawo do wiary w Boga, możesz mieć nawet racje, ale równie dobrze autor może ją mieć. Nie warto się bawić w przepychanki w jedną i drugą stronę, bo każda ze stron będzie mieć logiczne argumenty za i przeciw. Co do teorii wielkiego wybuchu to bardzo ją uprościłeś i przykład zdecydowanie nie potwierdzający twoich argumentów. Autora zrobiło mi się żal, czuć twój ból wynikający z niesprawiedliwości świata, mądrym i wrażliwym chłopcem byłeś.

WkurzonyKaIafior

@Retiro, pytasz co to jest niepokalane poczęcie, więc wyjaśniam. Bóg nie narodził się przez niepokalane poczęcie. To Maryja była niepokalanie poczęta, tzn. urodziła się bez grzechu pierworodnego. Doucz się zamiast wyśmiewać czyjąś wiarę i pleść swoje farmazony o kale. A co do zwierząt, to słyszałeś o św. Franciuszku z Asyżu lub o Janie Pawle II, który zwierzęta nazywał naszymi mniejszymi braćmi? Nie patrz na katolików przez pryzmat swojej babci, bo to że ona potrafiła uderzyć zwierzę, nie oznacza, że wszyscy katolicy biją zwierzęta. Za to dla odmiany wszyscy ateiści pod tym względem są święci (tak, to ironia).

194b

A był to prawdziwy znak od Boga. Po prostu nie chcialeś w Niego uwierzyć, bo "to zbyt meczące". Szukaleś usprawiedliwienia. Bóg dał Ci znak w postaci krzyku Twojej babci. Sprawił że stało sie to "przypadkiem" wtedy, kiedy prosiles. Nie wazne dlaczego babcia krzyknęła. Ona miala krzyknąc wtedy, kiedy prosileś.
Przypadek to świeckie imię Ducha Świętego. To że kot naturalnie miał problem z przewodu pokarmowego, to nie jest argument zaprzeczający. Przecież Bóg nie każe kotu się zesrać bez powodu. Musial byc powód. To po prostu bylo przewidziane, w planie. Szukanie usprawiedliwienia to lenistwo.

194b

Nie słuchajcie Dragomira, bo nie mówi w imieniu wiary katolickiej, zaprzeczając naukowym faktom. Jak protestanci.

kameleonik

@Retiro co Ty pitolisz o zwierzętach? Może w średniowieczu było takie myślenie. Kot po prostu przekazał wiadomość od Boga, że ten kał masz w głowie😂

Dragomir

194b, krytykuję katolicyzm za odejście od źródła, czyli Słowa Bożego. A jakie to "fakty naukowe" masz na myśli?

O jak tu się ciekawie porobiło. Niestety szkoda mi czasu na użeranie się z osobami pokroju Dragomira, które zostały pozbawione właściwej edukacji albo nigdy nie przejawiały żadnej ciekawości względem świata, przyrody czy nauki. Mamy obecnie wspaniale opracowaną wiedzę dotyczącą świata, powstania, ewolucji i funkcji religii. Religia to wspaniałe zjawisko, które sprawia, że ludzie współpracują ze sobą masową skalę, jest jedną ze zdobyczy rewolucji kognitywnej, która pozwoliła Homo sapiens zdominować świat, gdy żyły na nim inne bliskie mu gatunki ludzi jak Homo neandertalis, Homo erectus, Homo florensis, Homo denisova. Mamy szczątki tych istot, odcyfrowaliśmy ich kody genetyczne, żadna religia nigdy o nich nie wspomina, ani o bakteriach, ani o tym, że rozszczepienie atomu z którego niby Bog stworzył świat powoduje śmiercionośną eksplozję. Na świecie jest tysiące różnych religii, co plemie, co wyspa to inne bóstwo. Nauka jest wszędzie taka sama. I religia, polityka i filozofia mogą mówić że 2 + 2 to 5 ale gdy przyjdzie dokonać operacji, zbudować samolot, karabin, przewidzieć ruch huraganu nagle okazuje sie ze jest 4. Wszyscy zwracają się po efekty do nauki. Religia pomaga jedynie zinterpretować to co się stało - jeśli jest po naszej myśli: chwała bogu! jeśli czeka nas nieszczęście: bóg tak chciał. WkurzonyKalafior, jako dziecko pamiętam też wywiad z członkami rodzin osób molestowanych przez księży, które poprosiły o audiencję z Janem Pawłem II, papież nie chciał ich wysłuchać, nie przyjął ich, nie umiał o tym mówić, wolał masowe uwielbienie niż stosować przeprosiny, wolał ukrywać problem i dokładać się do nieszczęść dzieci w całym katolickim świecie. I to jest święty Tej religii. Kolejny hipokryta, taki jak Kameleonik, który nadstawia drugi policzyk i miłuje bliźniego swego.

Zobacz więcej odpowiedzi (5)
Ostrzenozeinozyczki Odpowiedz

"Nieźle mnie to przeraziło, bo zakładałem, że Boga nie ma. Zrozumiałem, że otrzymałem Znak od Niego i od tej pory będę musiał co niedziela chodzić do kościoła i przestrzegać tego co mówi ksiądz i katechetka."

Rozwaliło mnie to na łopatki xD aż przez tę krótką chwilę zrobiło mi się Ciebie szkoda.
A tak już bardziej na poważnie to trochę słaby miałeś ten argument za ateizmem, no ale twoja wiara to twoja sprawa ;)

Dragomir

Dokładnie, jedni wierzą w Boga, inni w to, że Go nie ma. To też wiara, bo jak na razie nikt nie udowodnił żadnej z tych dwóch teorii.

Kurde26

Można wierzyć w Boga. To nic strasznego. Natomiast wierzyć w to co mówi ksiądz i katecheta to trochę głupie. Dlatego lepiej dążyć do prawdy samemu i samemu sobie udowodnić istnieje czy nie? Jeśli zbadałeś i wiesz to jest to twoja prywatna sprawa nie księdza i sąsiadów.

DownZpiekla

@Dragomir Nie, kolego. Ateiści nie mają wiary w nieistnienie, tylko odrzucają teze o istnieniu. Tak durny błąd logiczny...

Dragomir

Wciąż nie da się tego udowodnić, więc jest to wiara w nieistnienie.

Softkitty1

Skoro nikt nie udowodnił istnienia ani nieistnienia to po co ciągle o tym dyskutować? Wybierasz wiarę lub niewiarę i żyjesz wedle tego.

DownZpiekla Odpowiedz

Podoba mi się to wyznanie.

Dragomir

Bo pisała je taka sama ameba jak i ty, do tego homo sapiens i nie tylko sapiens? W sensie podwójny homo.

DownZpiekla

@Dragomir Groźnie sie zrobilo xD

DownZpiekla

@SokoliWzrok Coś w tym jest.

scp1471

Nie przejmujcie się dragomirem, to naczelny debil anonimowych na równi z bazienką, moze nawet głupszy, typowy katol, zero mózgu i własnego myślenia. Idealny baran :)

Dragomir

Oho, yntelygent się znalazł. Do tego oświecony ateusz, jak mniemam. Uszanowanko, nie co dzień spotykam na swojej drodze idiotów.

HoustonNaZadupiu Odpowiedz

Daleko mi do zagorzałej katoliczki, ale bardzo mnie irytuje, gdy ludzie w Polsce (z moją rodziną na czele) nagminnie wzywają wszelkie bóstwa pod byle pozorem.
Hitem jest moja babcia ze swoim "na rany Chrystusa", albo mama wiecznie wzdychająca "oj Boże, Boże...."
Nawet przykazanie mówi, żeby nie wzywać imienia Pana Boga swego na daremno.

Eureenergie

Dokładnie, wystarczy zobaczyć, czym to się skończyło w wyznaniu.

agonka9

A ja nie lubię jak ktoś w kółko powtarza „jak Boga kocham”

tewu Odpowiedz

Serio, to jest Twój powód?
Ciekawy jak na jedną z rzeczy najbardziej nas definiujących...

Czytajcie ze zrozumieniem. Napisałem ostateczny. Nigdy po tej sytuacji nie zakładałem już istnienia boga czy jakiejś nadnaturalnej istoty. Powodów było oczywiście znacznie więcej.

Wrath1

Czyżby nieakceptacja przez religię pewnych praktyk? ;)

Dragomir

W sumie, Bóg brzydzi się sodomią, więc obrażeni sodomici zaprzeczają Jego istnieniu, bo mają w tym swój powód - eskalację obrzydliwego procederu bez wyrzutów sumienia.

Wrath1

No wiesz, jakbyś miał do wyboru celibat do końca życia albo roochanie się jak króliki tak jak (praktycznie) wszyscy, co jest dodatkowo afirmowane, w przeciwieństwie do religii, to co byś wybrał? Prosta kalkulacja. Chyba mało który homo jest na tyle wierzący i konsekwentny, że potrafi przy tym wytrwać i żyć w wierze. Zwłaszcza jak chodzi o faceta. Ja na przykładzie swojej ascezy mogę powiedzieć, że chcieć to móc, w sumie nie wyobrażam sobie, że miałabym brać się za pewne rzeczy z takim modelem ciała. Ktoś inny może sobie nie wyobrażać tego samego z nietrafionym modelem popędu. Chyba sporo takich pomyłek, ciekawa jestem, kto za tym wszystkim stoi. Niby nie wierzę w Boga jako takiego, ale mam wrażenie, że niektóre rzeczy nie dzieją się przypadkiem i ktoś ma konkretny cel w tym, żeby było tak, a nie inaczej.

Wrath1

W sensie, nie popieram pójścia za tym i prowadzenia takiego stylu życia ofc, ale ogarniam poniekąd motywy.

Dragomir

Znowu ten model ciała. Wyślij mi fotkę, oczywiście w ubraniu żeby nie było że nagabuję, to Ci powiem co myślę i czy masz powód żeby się biczować, bo może to tylko Twój wymysł i niepotrzebnie siedzisz na tylnym siedzeniu i to sama ;))) tak mi się napisało.

latarniamorska Odpowiedz

Jak byłam mała to też ciągle mówiłam na głos lub w myślach, by Bóg udowodnił mi, że "tutaj jest" i dał jakiś znak. Nigdy nic się nie stało.

Dragomir

Bo to nie jest studnia życzeń. Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Gdyby wszystko było jawne, to bez sensu byłoby to wszystko.

wiktorro73 Odpowiedz

Co do wiary w Boga ma krwawość wojen religijnych? Tym bardziej, że te wojny były tak samo krwawe jak każde inne.

Ajsjdjkkkjdssjju Odpowiedz

Ale katolicyzm przecież nie odrzuca teorii ewolucji obecnie, Jehowi tak robią

Zyndram Odpowiedz

Toż i to. Nie tomy uczonych czy filozofów obojga stron mają tę moc, co własny empiryzm. Wedle własnych horyzontów oczywiście.

194b Odpowiedz

A był to prawdziwy znak od Boga. Po prostu nie chcialeś w Niego uwierzyć, bo "to zbyt meczące". Szukaleś usprawiedliwienia. Bóg dał Ci znak w postaci krzyku Twojej babci. Sprawił że stało sie to "przypadkiem" wtedy, kiedy prosiles. Nie wazne dlaczego babcia krzyknęła. Ona miala krzyknąc wtedy, kiedy prosileś.

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie