#QStn3
Kiedy przyszła moja kolej usiąść na fotel, dentysta zapytał, czy potrzebne będzie znieczulenie. Jestem dość odporna na ból (+ skąpa jak cholera), więc odpowiedziałam, że nie ma takiej potrzeby. Na co on odparł:
- Oho, taka dzielna jesteś, do której klasy chodzisz? Siódma, ósma?
Ojciec z bratem mało się nie poszczali ze śmiechu, a ja z rozdziawioną gębą mogłam posłać jedynie wymowne spojrzenie.
W te wakacje skończę 20 lat.
Ja ostatnio byłam oglądać sale na imprezę i właściciel powiedział, że jak chce robić 18tkę, to oni mają złe doświadczenia i nie wynajmują sali na tego typu imprezy. Chciałam zrobić urodziny... tak, ale 30te.
Hvafaen Nie facet nie myślał, że 30tka chce zrobić urodziny 18tce, bo potem dodał, że jakoś młodo wyglądam i nigdy nic nie wiadomo, bo ma złe doświadczenia z młodym towarzystwem.
Co miał pomyśleć, skoro przyszłaś z tatą?
To chyba dobrze 😁
A co ma do tego fragment o tatuażu ?
Że dentysta dopasowywał się lub próbował dopasować w rozmowie z pacjentami? Wiecznie ktoś się przyebie.
A także to, że dentysta wziął ją za młodsza o kilka lat od jej brata, mimo iż w trakcie rozmowy dowiedział się zapewne o jego wieku (gdyby uważał go za niepełnoletniego, to raczej byłaby wymagana zgoda rodziców na tatuaż).
Ale przeciez podała wiek brata
No tak. Pewnie ten tatuaż był dla młodego na 18, tak se wymarzył. Istnieje ewentualność, że dentysta rozmawiał z młodym o pomyśle na SWÓJ tatuaż, nienjest doprecyzowane no ale pewnie młody się jarał 18 i tatuażem. Więc wiek młodego znał.
Nie znał natomiast wieku autorki i ocenił na kilka lat młodszą, mimo iż była 2 lata starsza od brata.
Poza tym, tak się buduje jakieś historie pisane, że się przybliża ich bohaterów oraz opisuje co robili. Tu rozmawiali o pomyśle na tatuaż. W czym tu niby problem?