#QRShp

Tracę wiarę w mojego ojca.

Tak się moim rodzicom życie potoczyło, że się rozwiedli. Trochę w sumie smutno, ale ani ja, ani brat na tym nie ucierpieliśmy psychicznie.
Rodzice się związali, więc można by pomyśleć, że wszystko spoko, są szczęśliwi. No właśnie kurna, nie do końca.

Ojciec zrobił sobie i swojej żonie niespodziankę - dzieciaka. Młody ma siedem lat (w maju osiem) i JEST OKROPNY. Posprzątać nie, bo nie umie. Ubrać się też nie potrafi (tu nie chodzi nawet o takie zwykłe ubieranie. On nie wie, jak poprawnie założyć gacie). Hitem jest to, że jego rodzice nadal muszą mu podcierać dupę oraz spuszczać za niego wodę. O myciu rąk już nawet nie wspomnę. A co robi, gdy chce mu się dwójkę, ale starszych nie ma? Nic, idzie leżeć z obsranym tyłkiem w łóżku.

Tata (bardzo odpowiedzialny zresztą, ale o tym później) stwierdził, że kupi sobie zwierzę. Ale nie jedno. Rybki, chomika, psa i kota, bo czemu nie. Co się w końcu może stać, przecież nie ma go w domu tylko piętnaście godzin.
Ano to szczeniak labradora. Traktuje wszystko jako zabawę, dlatego często zwracam uwagę młodemu, by nie machał jej przed pyskiem piłką/kablem/czymkolwiek, bo na niego naskoczy, by to złapać. Ten oczywiście nie słucha, a później jest ryk, bo psina go użarła. Do kota też podchodzi, jak ten jest widocznie najeżony, a później OJezuOnMniePodrapał i wielkie zdziwienie, że zwierzak tak bardzo go nie lubi.

Nie lubię prosić o pieniądze, bo wiem, że tata często ich nie ma. Czasami mam jednak wrażenie, że kłamie mi w żywe oczy. Kamil ma wszystko - Xboxa, PlayStation, PC i telefon + masa gier kupionych przez rodziców, często PEGI 16 lub 18. Moja mama często nie może doprosić się o pieniądze, a wiadomo - dorastam, ciuchy za małe, potrzebne mi jakieś kosmetyki, jedzenie, przybory szkolne, wycieczki szkolne czy nawet głupi hajs na dojazdy. 

Jest mi z tego powodu po prostu przykro, bo czuję się jakbym była gorszego sortu. Zdarza mi się ryczeć, jak ojczym dzwoni do swojego dorosłego syna codziennie i z nim gada przynajmniej 15 minut. Ja nie mogę na to liczyć, a jak już sama zadzwonię, to pierwsze co jest to wyrzuty typu "Dlaczego nie dzwonisz".
Nie chodzi już nawet o te pieniądze. Chcę po prostu czuć, że to jest mój tata, a nie obcy facet, do którego jadę "bo będzie mu przykro".
yo77 Odpowiedz

Musisz sobie uzmysłowić że to nie on jest okropny. Nie jego wina. To w rodzicach jest odpowiedzialność wychowania dziecka. On jest po prostu nie wychowany, szkoda mi go. I Ciebie też. Weź tatę na rozmowę i porozmawiajcie jak dorośli ludzie

Postac Odpowiedz

7-latek i ma konsolę, gry i telefon. I nie jest samodzielny. Jego rodzicom ewidentnie nie chce się go wychowywać. Robią wszystko, żeby im nie przeszkadzał. Szkoda dziecka w tym wszystkim, ale to nie jest jego wina, że nikt go nie wychowuje.

Jak potrzebujesz pieniędzy to mów o tym ojcu. On ma Cię utrzymywać na równi z mamą. Podstawowe produkty to nie powinno być Twoje zmartwienie - to rodzice, oboje, powinni zrobić wszystko, by Ci je zapewnić. Jak nie mają pieniędzy, to może powinni szukać dodatkowych źródeł dochodów.

Powiedz tacie co czujesz. Dlaczego on nie dzwoni? Pytałaś go?

SamoZycie

Po co obnażać się z uczuciami? Koleś wie co robi.

SamoZycie

Stawiam na autyzm.

SamoZycie Odpowiedz

Napiszę ci tak jak inna komentatorka: ojciec nie dyskryminuje się, tylko ocenił że gorzej rokujesz od rodzeństwa. A tak na serio to cię dyskryminuje z powodu płci.

SamoZycie Odpowiedz

Moj tato mieszka z mamą, nie mam jego numeru. A tak na serio to macie prawo do alimentów...

SamoZycie

Nie żartowałam z brakiem numeru.

SamoZycie Odpowiedz

Amatorka. Mam gorzej. :) Ojciec nie ma nowej rodziny, ale brata wynagradzał przez całe życie 50 razy drożej ode mnie.

KarolinaPoludniowa

Pewnie uznał, że brat lepiej rokuje na przyszłość, a w twoim przypadku to byłaby zła inwestycja.

SamoZycie

Nie rokuje. ;)

SamoZycie

Sypał kasą mojej bratowej. Woli płacić obcej kobiecie niespokrewnione niż córce z przyczyn ewolucyjnych.

SamoZycie Odpowiedz

Dzieci starych ojców mają wg badań częściej autyzm.

Dodaj anonimowe wyznanie