#QOzlB

Jestem młodą dziewczyną. Zawsze byłam krągła, lecz wzięłam się za siebie i wyrobiłam sobie całkiem dobrą figurę, dalej słyszałam komentarze, że mam ładne kobiece kształty, oczywiście nie każdemu się podobały, bo są różne gusta, ale nie przeszkadzało mi to. Mam powodzenie u płci przeciwnej i partnera od kilku lat, lecz w ostatnim czasie na imprezie zdarzyło się coś, co mnie zrujnowało.

Wspólnie ze znajomymi, z którymi znamy się naprawdę długo, zrobiliśmy małą imprezę w plenerze. Gadałam z jednym z kolegów, gdy drugi już bardzo podpity chciał mnie wziąć do tańca. Nie chciałam bawić się z kimś, kto ledwo trzyma się na nogach, bo to mogłoby się źle skończyć. Zaśmiałam się, że nie mogę, bo kolega mnie trzyma. Wtedy wyskoczył partner przyjaciółki mówiąc, że patrząc na mnie nie wie jak mu się to udaje, a proszący mnie do tańca kolega dopowiedział, że to tak jakby trzymać krowę. Ci co to słyszeli zaśmiali się, moja najlepsza przyjaciółka, której chłopak mnie obraził, również się śmiała. Mam duży dystans do siebie, ale oni trafili w mój czuły punkt. Ze względu na to, że jako dziecko byłam pulpecikiem, bolą mnie bardzo takie słowa, szczególnie od najbliższych. Jestem już dorosła, a popłakałam się jak dziecko i uciekłam, nie byłam w stanie nic powiedzieć.

Boli mnie fakt, że bliskie mi osoby mnie wyśmiały z tego powodu, że przyjaciółka nie stanęła w mojej obronie, że nikt tego nie zrobił.
Wstydzę się wychodzić z nimi, przestałam palić, alkohol mnie brzydzi, wróciłam do starej diety, tylko skorygowałam ją, żeby jeść jeszcze mniej kalorii, ćwiczę 2 godziny dziennie, z nikim nie chcę rozmawiać, nie mogę spać i przechodzą mi przez głowę myśli, czy nie zostawić mojego partnera, żeby nie musiał być z tak obrzydliwą osobą jak ja. Wiem, że to brzmi dziecinnie... Kilka osób się wypowiedziało po pijaku, a ja robię aferę, ale słowa najbliższych ranią najbardziej, szczególnie te, przez które kiedyś się bardzo cierpiało.

Sama nie wiem, czy oczekuję rady, czy po prostu chciałam się wygadać, bo nikomu o tym nie mówiłam, nawet partnerowi, który ciągle narzeka, że od jakiegoś czasu się dziwnie zachowuję.

Dziękuję, że mogłam to z siebie wyrzucić.
Oretyrety Odpowiedz

Rada jest jedna. Przestań się zadawać z chamami. Bez względu na to czy masz figurę modelki czy bardziej zaokrąglone kształty, to było zwyczajnie chamskie. I nie, nie przejmuj się zdaniem takich ludzi.

Ciomak

Ja bym nie był aż taki pewien. Może ona równie chamsko z nich żartuje, a dopiero kiedy doszło do niej to jest śmiertelnie obrażona.

Tak czy inaczej powinna po prostu porozmawiać z nimi, że to były dosyć chamskie żarty z rzeczy na którą jest wyczulona i tyle. Powinni przeprosić i wypić na zgodę i wszystko powinno rozejść się po kościach.

PrzezSamoH Odpowiedz

Autorko, powinnaś zadbać przede wszystkim o swoją równowagę psychiczną, bo szkoda, żeby kilka głupich komentarzy zrujnowało ci życie.

Pamir

Też tak uważam, reakcja autorki swiadczy o tym, że to dla niej mega drażliwy temat, może miec nieprzerobione problemy i stad zlosliwe, chamskie żarty mają potencjał wpędzić ją w anoreksję bądź inne zaburzenia odżywiania. Mi z kolei przyjaźń z dziewczyną bez zaburzeń u ktorej takie przytyki w moją, ale tez swoja strone bardzo pomogła radzic sobie z tymi zaburzeniami.

Corazwiecejpustki

@ Przez: Kilka glupich komentarzy rujnuje zycie. Serio?
Przeczytaj prosze uwaznie co napisalas. Naprawde tak myslisz?

PrzezSamoH

Nie bardzo rozumiem, o ci Ci chodzi. Możesz rozwinąć?
Tak, autorka załamała się po głupim gadaniu, najprawdopodobniej chamskim, nieprzemyślanym żarcie. I ja to rozumiem - trafili w jej czuły punkt, ale dziewczyna musi się pozbierać inaczej zniszczy sobie życie. Może jeszcze wielokrotnie spotkać się w życiu z jakimiś głupimi uwagami.

Corazwiecejpustki

Dobrze, rozwijam. Jesli autorka przezyje jeszcze kilka lat, spotka sie na pewno z glupimi, wrednymi, zlosliwymi itd. komentarzami i uwagami. Oczywiscie, ze powinna sie po tym pozbierac, stworzyc warstwe ochronna, nauczyc ignorowac itd. Czuly punkt, czulym punktem. Oznacza to tylko priorytet w ochronie. Jesli z kolei nie bedzie w stanie poradzic sobie z takimi, stosunkowo nieszkodliwymi, uwagami to pozostanie jej tylko cos ekstremalnego. Klasztor, bezludna wyspa albo jakos tak.
Z drugiej strony, jestem zdania, ze jesli komus nawet supercelna uwaga moze zrujnowac zycie, to ten ktos do zycia sie po prostu nie nadaje. Z ewolucyjnego punktu widzenia lepiej wrecz aby sie nie rozmnozyl. Zbyt delikatny na ten swiat.

KasiaWu

Ale skąd znajomi mieli wiedzieć że ją to tak ruszy? Nie siedzimy w głowie innych osób i nie wiemy jakie mają kompleksy. Ja bym to odebrała jako żart, a nie obrazę.

Pucca

Kasia, autorka napisała, że byli to jej wieloletni znajomi. W takim gronie zazwyczaj się wie jakie żarty dana osoba toleruje, a jakie mogą ją zranić. Faceci byli pijani i możliwe, że na trzeźwo nigdy by jej tego nie powiedzieli.

pieprzowa Odpowiedz

Kiedyś też myślałam o rozstaniu z moim partnerem, bo on jest taki świetny i przecież mógłby mieć kogoś "lepszego". Na szczęście byłam wtedy w trakcie terapii i może to, co powiedziała moja pani psycholog, podeprze i Ciebie ;)
- Czy pani partner ma niepełnosprawność umysłową?
- Nie.
- To może jest niewidomy?
- Eee... też nie.
- Czyli jest w pełni sprawny, w pełni władz umysłowych i w miarę rozsądny?
- No tak.
- To czemu chce go pani pozbawić prawa do własnego zdania i własnych wyborów? Przecież on panią wybrał. Wie pani lepiej od niego?

Problem nie jest w Tobie. Twój wygląd to Twoja decyzja, czasami nie zależy od Ciebie (np. wskutek choroby), starzejemy się wszyscy. Czas zacząć otaczać się ludźmi, którzy są wspierający i życzliwi. Życie wystarczająco potrafi dać w kość, po co nam jeszcze tacy znajomi?

Seven777 Odpowiedz

To nie była prawdziwa przyjaciółka ani prawdziwi znajomi. Zwykłe chamy. Rozumiem że to Cię potwornie zabolało. Miałam chyba z 12 lat i chłopak, który mi sie podobal (miał 16) nazwał mnie platfusem. po tym jak dowiedział się, że się w nim bujam. Pamiętam to do dziś, pamiętam jak wyłam w poduszkę, a mam teraz 28 lat. Tamta sytuacja sprawiła, że całkowicie straciłam wiarę w siebie na długie lata. Trzymaj sie dzielnie autorko, jesteś wartościowa i piękna.

bazienka Odpowiedz

to zerwij kontakt dopoki cie nie przeprosza
jak sa madrzy, to powinni zrozumiec, ze cie obrazili
jak nie, to zwykle dupki, po co ci tacy ludzie
nie wyzywa sie bliskich ludzi od krow, poza tym przyjaciolka pewnie wiedziala, co cie spotykalo w dziecinstwie
alkohol ich nie usprawiedliwia
ale chlopaka i siebie za to nie karz, po co?

Judit

O to to, dokładnie. Odpuść ich sobie. Albo dojdą do tego co zrobili i przeproszą albo niech spadają. A zwłaszcza "przyjaciółka". A ty się tym nie przejmuj i nie psuj swojego związku przez to

335579 Odpowiedz

Pogadaj z partnerem. Pamiętaj, że on wybrał Ciebie, więc nie uważa Cię za obrzydliwą osobę. I Ty siebie też nie uważaj.
Ktoś coś przykrego powiedział po pijaku. No trudno, zdarza się. Żart, który akurat Cię zabolał. Oni mogli nawet nie zauważyć, że to Twój czuły punkt. Nie sądzę, żeby ktoś Cię uważał tam za krowę. Powiedz im, że nie życzysz sobie żartów ze swojej wagi. Jeśli nie uszanują tego, to się od nich odetnij, ale to co opisujesz brzmi po prostu jak nieporozumienie. A do palenia nie wracaj, na zdrowie Ci to wyjdzie ;)

hernia Odpowiedz

Wiem, że takie słowa potrafią mocno zranić, ale nie obcinaj drastycznie kalorii i nie katuj się ćwiczeniami, bo to droga donikąd. Zadbaj o siebie!

DanceInRain Odpowiedz

Mogę tylko polecić wywiad na kanale "7 metrów pod ziemią" z osobą, która zaczęła podobnie. Mną nieco wstrząsnął.

Mrowkojad Odpowiedz

Wiadomo, ich komentarz i śmiech nie na miejscu, ale zaznaczyłaś w swojej opowieści, że masz spory dystans do siebie, więc skąd kolega mógł wiedzieć że nagle, drobny, głupi żart cię aż tak urazi? Zostaw swoje ciało, a zacznij pracować nad emocjami, bo taka przesadna reakcja nie jest normalna.

TylkoRaz

Drobny, głupi żart? On ją nazwał krową. Mnie nie śmieszy.

ohlala

Drobny, głupi żart? Chyba sobie kpisz, nazwanie kogoś krową jest chamskie i zupełnie nieśmieszne.

KasiaWu

Ale skąd mieli wiedzieć że to ją obrazi? Ja z moimi znajomymi też się obrazamy i nikt się z tego powodu nie obraża. A skoro dziewczyna ma dystans to pewnie myśleli że się zasmieje z tego żartu albo jakoś się odgryzie.

glebokiepragnienie Odpowiedz

Ehhh, tak to czasem bywa jak ktoś trafi w czuły punkt. Od zawsze mam problem z kobiecością, czuję się wizualnie mniej kobieca od innych, nie mam wdzięku, nie lubię swojej urody i praktycznie niczego związanego z wygladem. Kiedyś jak szłam pobiegać po zajęciach, opatulona jakimiś kominami na twarzy (była zima) to uslyszalam od przyjaciółki komentarz, że jedyne co mnie odróżnia od faceta to cienie na powiekach. Nie, nie miałam workowatych ciuchów na sobie, tylko dopasowany strój.
Takie komentarze bolą i zostają w pamięci. Ile razy usłyszałam słowa od znajomych, że nie mam talii, że mam szerokie plecy, brzydkie łydki, że chodzę po męsku, że wygladam jak chłopak (nie mam krótkich włosów, mam dość spore piersi i normalny tyłek, a i tak wiecznie ktoś miał problem z tym jak wyglądam). Współczuję i rozumiem.

Zobacz więcej komentarzy (11)
Dodaj anonimowe wyznanie