Moja przyjaciółka w podstawówce była lekko zakompleksioną, puszystą dziewczynką z małą ilością wdzięku, taki klasowy grubasek. Znalazł się jeden chłopak, któremu wielką przyjemność sprawiało gnębienie jej na wszelkie sposoby z powodu jej tuszy. Wyzwiska, prześladowania, niszczenie rzeczy - typowa podstawówka. Doszło do tego, że moja przyjaciółka w wieku 10 lat miała objawy depresji, próbowała się okaleczać i tak dalej. Zaczęła również chodzić do psychologa.
Rodzice chłopaka wychowywali go bezstresowo, dlatego jakiekolwiek uwagi ze strony rodziców mojej przyjaciółki w ich stronę nie przynosiły skutku. Nienawiść między dziećmi oraz rodzicami, wielkie dno, godziny płaczu, zepsute dzieciństwo.
Dzisiaj ta moja przyjaciółka to szczupła i bardzo ładna dziewczyna. Ona i ów chłopak są zaręczeni. Wraz ze swoimi rodzicami często spotykają się na "rodzinnych obiadach".
No cóż, los bywa przewrotny.
Dodaj anonimowe wyznanie
Wow. Zaskoczenie mega... tyle, że jak można być z kimś, kto zniszczył nam dzieciństwo? Dziwne, ale miłość jest ślepa. :) Szczęścia im życzę.
Może miłość jest ślepa, ale nie w tym przypadku.
Dziewczyna dorosła w końcu do takiego wieku w którym zaczęła o siebie dbać i zaczęła wychodzić na prostą.
Gnojek zobaczył, że z tego w jego mniemaniu "paszteta" zaczyna się robić niezła "laska" więc zamiast poniżania zaczął się do niej ślinić.
Dziewczyna nadal będąc w kompleksach, do tej pory pewnie nie posiadała żadnego chłopaka, zgodziła się być z pierwszym który się napatoczył, a był nim dręczyciel.
ooo jak schudła i wyładniała to od razu przyleciał...........
To chyba normalne?
Widzę minusy od smutnych zakompleksionych dziewczyn . Smutne ;c
:D
Nie od zakompleksionych, tylko od normalnych. Ale rozumiem, że dla ciebie liczy się tylko wygląd. To dopiero jest smutne.
Smutne to to, że dla Ciebie liczy się tylko wygląd.
Oczywiście nikt nie pomyślał, że ona mu za zniszczenie dzieciństwa zniszczy życie? :D
Dokładnie o tym samym pomyślałam ;)
Szczerze to na miejscu tej dziewczyny naplułabym mu w twarz przy pierwszych zalotach.
Hmm sformułowanie kto się czubi ten się lubi chyba nabiera sensu :P
Gnębił ją, bo była otyła. Teraz jest szczupła i ładna, dlatego ją kocha? Ja na jej miejscu bym mu nie wybaczyła.
Dziewczyna ma syndrom sztokholmski, aż mi się niedobrze zrobiło.
Podziwiam ludzi, którzy tak łatwo zapominają takie rzeczy. Ja niestety jestem osobą bardzo pamiętliwą :\
Myślałam, że będzie coś w stylu, że potem role się odwróciły albo, ze ten kolo się zabił bo miał jakieś tam ze sb problemy ;/
to były końskie zaloty a nie gnębienie :D