#QBZEy

Chciałabym wierzyć, że obecna służba zdrowia jest w stanie pomóc ludziom. Niedawno miałam "przyjemność" przebywać na SORze. Mianowicie spędziłam tam 20 godzin zanim lekarz, raczył przyjąć mnie (pacjentkę z krwotokiem wewnętrznym). Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nawet jak krzyczałam z bólu (póki jeszcze miałam siłę) to upominano mnie, że mam się zachowywać, bo mi nic nie jest. A jak się nie zamknę to na psychiatrię pojadę. Nawet nie będę opisywać wszystkich wyzwisk jaki padły pod moim adresem.

Człowiek umiera w szpitalu w kolejce, kiedy przed tobą pacjenci mają zdejmowane szwy, lub zakładane cewniki, a młoda dziewczyna umiera na korytarzu.
Jak już mnie lekarz zbadał i odkrył, że za chwilę umrę to sfałszował kartę wypisu i wypisał mnie do innego szpitala na ginekologię (miałam pękniętą śledzionę - wiadomo bardzo podobne narządy).
Na szczęście przeżyłam, ale miałam tą "przyjemność", że wzywano do mnie księdza, bo mogłam nie dożyć operacji.

Naprawdę nie polecam chorować teraz w kraju, bo prędzej człowieka do grobu wpędzą niż pomogą. Począwszy od braku kultury, pomocy, po podanie błędnych leków i temu, że od informacji, że mam krwotok wewnętrzny czekałam 10 godzin na wizytę chirurga, który i tak wysłał mnie do innego szpitala.
JoseLuisDiez Odpowiedz

Aż mi się przypomniał kawał - Lekarz pyta, gdzie ten pacjent ze złamaną nogą?
- Noga się zrosła i poszedł do domu.

Lunathiel Odpowiedz

Możesz próbować składania skarg albo nawet walki o odszkodowanie. W tak pojebanym przypadku jak twój? Jak dla mnie warto chociaż spróbować. Wsadzić kij w mrowisko i zobaczyć co się stanie. Choćby po to, żeby przypomnieć tym kilku osobom, że nie są bezkarni. To co opisałaś to jest naprawdę duże combo zaniedbań i nadużyć.

Also, w razie gdyby ktoś się do tego przyczepił (bo pewnie znajdzie się taka osoba): tak, zdaję sobie sprawę z tego jakie obłożenie i trudności przeżywają w tej chwili polskie szpitale. Też miałam nieprzyjemność z nich korzystać. Ale wyżywanie się na pacjentach za pomocą krzyków, wyzwisk czy bagatelizowania ich problemów medycznych nie jest wyjściem z sytuacji. To nie chorzy są przyczyną tego, że system nie działa.

PoraNaPiwo

Skargi nic nie dadzą, bo powołają komisje lekarska ze samych swoich i uznają, że lekarz przyjmujący zrobił wszystko ok. Popatrz sobie ile było spraw w Uwadze, czy innych programach, gdzie ludzie mieli ewidentne dowody, robili zadyme, a lekarze nie ponieśli konsekwencji.
Niestety w tym kraju jak już coś się dzieje, to trzeba prywatnie, albo z kopertą, inaczej człowiek zdechnie i będzie pozostawiony bez pomocy.

PaniPanda

Mimo wszystko zawsze warto próbować, to walczenie o swoje. Jest jakiś procent na pewno spraw, który się udał ludziom. Oczywiście, te które się nie udały, będą bardziej nagłaśniane
+ ja wolałabym żyć ze świadomością, że zrobiłam wszystko co mogłam i zawalczyłam o siebie - nawet jak to nie przyniosło oczekiwanego skutku

Caldas Odpowiedz

Trzeba było wyjść ze szpitala i wyć z bólu na trawniku przed szpitalem - od razu by się zainteresowali.

asinius Odpowiedz

Bujda.
1. Jeśli masz siłę krzyczeć, to jesteś zdrowsza od wielu pacjentów SOR - tych nieprzytomnych.
2. Jeśli krzyczysz, to po załatwieniu tych nieprzytomnych, zajmą się Tobą - bo też chcą mieć spokój
3. Personel nie wzywa księdza bez prośby pacjenta. NIGDY.
4. Po informacji o krwawieniu wewnętrznym to na pomoc mogłaś czekać 10 minut, a nie 10 godzin. Samobójców wśród lekarzy nie ma zbyt wielu.
5. A poza tym zdecyduj się - bo wyszło, że czekałaś 20 godzin na badanie lekarskie, a potem dowiedziałaś się, że masz krwotok wewnętrzny i czekałaś kolejne 10 godzin na chirurga.
6. A poza tym, to krwotokiem z pękniętej śledziony zginęłabyś w ciągu godziny. Miałaś (jeśli miałaś, a nie wyssałaś tej historyjki z palca) prawdopodobnie krwiaka podtorebkowego. Blisko, ale jednak nie to samo. I nie wymaga aż takiego pośpiechu.

rocanon Odpowiedz

Dlaczego Polska służba zdrowia funkcjonuje tak słabo?
- niskie wydatki na służbę zdrowia, do tego sposób gospodarowania tymi środkami to kpina
- koszyk świadczeń gwarantowanych jest zbyt duży w stosunku do składek zdrowotnych, co wraz z niskimi wydatkami i niegospodarnością doprowadza do takich absurdów, że nowoczesny sprzęt za miliony stoi prawie nie używany, bo limity przyznane przez NFZ są zbyt niskie, a ludzie czekają w kolejkach.
- problemy kadrowe - większość lekarzy i pielęgniarek jest po 40-tce, młodzi lekarze po studiach nie chcą pracować w publicznej służbie zdrowia - wybierając pracę w prywatnych klinikach, albo emigrują, to samo pielęgniarki - bardziej się opłaca "podcierać du..y strarym Niemcom" niż pracować w polskich szpitalach. Dlatego liczba personelu medycznego w przeliczeniu do liczby mieszkańców jest jedna z najniższych w Europie (a parę krajów 3 świata wygląda lepiej). Niezbyt wysokie płace też nie zachęcają do pracy w państwowej służbie zdrowia.
- liczba szpitali jest zbyt duża, co nie pozwala efektywnie nimi zarządzać. Może to miało sens kilkadziesiąt lat temu, ale obecnie z tego powodu jest więcej problemów. Do tego sporo szpitali jest zadłużonych, przez co trzeba ciąć koszty i oszczędzać na wszystkim, co odbija się na jakości świadczeń.
- zbyt duża biurokracja - lekarz zamiast leczyć, sporą część czasu zajmuje się wypisywaniem papierów
- pomimo ogromu biurokracji system obiegu informacji jest tragiczny. Brakuje sprawnie działających baz danych, pozwalających na bieżąco informować o sytuacji w poszczególnych placówkach.
Za ten stan odpowiadają politycy, którzy od 30 lat nie przeprowadzili skutecznej reformy służby zdrowia i sami lekarze, którym odpowiada obecna sytuacja i skuteczne torpedują wszelkie reformy.

Riczkid

Nie służba, tylko *ochrona zdrowia.

Dragomir

Ochrona to może być w Biedronce. Jak lekarz nie czuje powołania na służbę tylko do ochrony to niech idzie stróżować.

Qehayoii Odpowiedz

Panstwowa sluzba zdrowia to na chwile obecna parodia, zart i aktywna negacja przysiegi hipokratesa. Jedyny sposob zeby cokolwiek na chwile obecna w tym popie* kraju wyleczyc to znalesc kompetentnego lekarza przyjmujacego prywatnie i samemu za wszystko zaplacic...

I ja rozumiem! Nigdy nie liczylem na pokoj szpitalny z telewizyjnego serialu, natychmiastowe przyjecie, szybka diagnoze czy drogie przyjecie. JA NAPRAWDE ROZUMIEM, wszystko kosztuje pieniadze i nawet jesli opieka ktora otrzymuje nie przystaje w zaden sposob do oplacanej skladki to ma to pewne uzasadnienie w tym, ze starsi ubezpieczeni zgarniaja wiekszosc kosztow. Nie jest to sprawiedliwe czy nawet sensowne rozwiazanie ALE JEST TO COS CO JESTEM W STANIE ZROZUMIEC...

Ale to co sie dzieje ostatnio to OBELGA! Wypadek przy przy pracy, drobnostka, standard. Z wlasnego doswiadczenia czy to z mlodosci w polsce czy opieki za granica - to co ZAWSZE bylo standardem, od czego zaczynano to poprawne oczyszczenie rany (ktora ewidennie byla zanieszyszczona (forma uwazu)).
Pierwszy lekarz, nie bedzie czyscil, masz recepte na sprej i sobie psikaj (100% bo co).
Oczywiscie nie zadzialalo, drugi lekarz twierdzi ze nawet nie ma czego czyscic, kolejne psikadlo/smarowidlo, nawet 2 - sklad drugiego leku wysmialby nawet sredniowieczny medyk bo to praktycznie "leczenie krysztalem w koloze niebieskim" bo nawet nie homeopatia (jak cos takiego sie znalazlo w aptece wogole? mieszanie lekow i "kelpowych" zabobonow, masakra). Oczywiscie w miedzyczasie 2 tygodnie bujania sie po rejestracjach, kolejkach i listach.

W koncu poszlem prywatnie - "oczywiscie, ze sa ciala obce", wyczyscil, przepisal miejscowo antybiotyk ktory zadzialal w koncu zrodlo infekcji zostalo usuniete. Tylko tyle i az tyle. I na to nie ma pieniedzy? A teraz jeszcze chca podnosic skladke?
ZA CO? O ile jestem w stanie przelknac, ze zachorowanie na raka czy cokolwiek powazniejszego to wyrok smierci bo niedoczekam leczenia, ale taki bzdet?

PaniPanda

Znaleźć*. Kolorze*. Poszedłem*.
Zanim znowu wybuchniesz - tak, będę się czepiać do usranej śmierci, bo to Ty robisz błędy

Vito857 Odpowiedz

Brak lekarzy sprawi, że będzie jeszcze gorzej.
Ja się mogę cieszyć, że kiedyś podczas strajku lekarzy "tylko" 4 godziny czekałem.

rutabo Odpowiedz

SOR to najwieksze dziadostwo, tam chyba samych sadystów posyłaja.

Qehayoii

Bylem raz u dendystki ktora miala ewidetnie sadystyczne ciagoty.
Mloda, po studiach - załozyla pewnie, ze w te sposob polaczy przyjemne z pozytecznym xD
Leczenie bolalo jak sku* i niestety dla niej, nie umiala ukryc ewidentnego podekscytowania. Strasznie dziwne uczucie...

Tak czy siak gabinecik zamknal sie prawie natychmiast - takze jakby sie ktos zastanawial, pomysl najwyrazniej sie nie sprawdzil.
W sumie moglem jej zasugerowac wymiane kostiumu na skore a wiertla na pejcz - dziewczyna miala naturalny talent, zarabiala by kokosy.

Mouse23

Mi na SORze krew pobierała studentka (głupio, że się zgodziłam na to, ale byłam wystraszoną studentką w obcym miejscu, której nagle sparaliżowało jeden z nerwów), a nad nią stała pielęgniarką która miała przypilnować wszystkiego. Tak pilnowała, że kiedy zaczęłam mdleć i probowalam chociaż trochę odwrócić głowę do okna po powietrze to pielęgniarka zaczynała na mnie krzyczeć co ja robię i mam się uspokoić. :D Zaraz po pobieraniu miałam opuchniętą rękę i nie mogłam jej zginać, ale lekarz który następnie mnie badał (ćwiczenia w typie dotknij nosa itd) uznał że wymyślam bo przecież wenflonu nie mam.. Bo przecież chory w szpitalu jest ostatnią osobą, która wie co go boli

zjemcikota Odpowiedz

Ale przecież:

Niech jadą...

karolina92

To my też jedźmy. Gdy kraj zostanie bez ludzi, politycy będą w ciemnej d...e.

HellBlazer Odpowiedz

I właśnie dlatego trzeba kłamać. Wstyd robić coś takiego, ale jak będziesz ofiarą wypadku (z czym jest związana policja, a lekarze o tym wiedzą) to wezmą Cię od razu.
Przy przyjęciu wypełniasz tylko ankietę, kilka pytań i opaska. Nikt nie ma nawet szansy Cię zbadać, a sam pacjent też nie wie co mu jest dokładnie (i w tym celu przyszedł do lekarza właśnie o ironio). Wszystko jest na oko, więc ludzie są często zmuszeni je zmusić inaczej jeśli sytuacja jest naprawdę poważna.

sznurowka

Ostatnio gdzies na insta krążył wsis ratowniczki medycznej, ktora też czekała x godzin na SORze (nie pamiętam z czym), a jak powiedziała kim jest z zawodu to nagle magicznie ktoś się nią zajął, bo "swoja". Boję się chorować w tym kraju.

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie