siedziałam z koleżanką, która gadała do siebie na sprawdzianach, bo to jej pomagało zebrać myśli... nie zliczę, ile razy nas przesadzano, bo na pewno sobie podpowiadamy, a kilka razy nawet zabrano nam prace przed czasem :(
SweetChildOMine
Ja bym się cieszyła, że mnie przesadzono. Nie mogłabym się skupić, gdyby ktoś obok mnie coś sobie mamrotał pod nosem
anoanonim
Mamrotał o tym (albo to) co pisze?
Nie wiem jak ty, ale bym korzystał...
Pilates
jej podszeptywanie to było najczęściej zapętlanie się na jednym słowie (jeden? jeden? JEDEN!) albo jakieś marudzenie (nie tak, to może tak? nie? kurde!), nie była tak dobra żeby od niej ściągać
Jak byłam w liceum baba od polskiego powiedziała, że mówienie na zdrowie chorej osobie jest niekulturalne, bo ma wydźwięk ironiczny i piorunowała nas wzrokiem za każdym razem, gdy życzyliśmy komuś zdrowia, nawet jeśli nie był chory. A życzyliśmy tak, by nas słyszała.
crimsoneye
Chodzilo oczywiście o kichanie.
Whatever13518
U nas identycznie i w gimnazjum i w liceum, no może bez piorunowania wzrokiem, ale i tak nie wiem co z tymi polonistami xD
MistrzYoda
Typowa polonistka
bigbadaboom
To jest uważane za niekulturalne ponieważ zwraca uwagę innych na osobę kichająca, a tym samym może wprawić ją w zakłopotanie. Mimo to zawsze czuję się niekulturalnie, jeśli zdarzy mi się tego komuś nie powiedzieć.
DelgadotheWriter
Warto by poznać gebezę tego powiedzenia i przedstawić polonistce.
CrazyScientist
Zgodnie z zasadami savoir-vivre mówienie osobie która kichnęła "na zdrowie" jest niewskazane.
"Na zdrowie" możemy powiedzieć kiedy wznosimy toast.
Kulturalne jest ignorowanie kichania i innych niekontrolowanych odgłosów.
GoMiNam
"Na zdrowie" / "Smacznego" nie można, bo niekulturalne. Szczerze? Jakoś tego nie rozumiem.
Mam odruch, że nawet w komunikacji miejskiej potrafię wypowiedzieć te słowa.
PaniDyrektor
@GoMiNam - @BudietSonce ma rację. Zgodnie z zasadami savoir-vivre powinniśmy ignorować takie odgłosy, ponieważ niekulturalne, a może też i zawstydzające jest zwracanie na nie uwagi ;)
retjeeh
"Smacznego" również jest niekulturalne? Dlaczego? :0
halinka90
@retjeeh Kiedyś gdzieś czytałam, że to brzmi jakbyśmy komuś życzyli, żeby się udławił. Ja się z tym w każdym razie nie zgadzam i zawsze (może i niekulturalnie) mówię "Smacznego".
GoMiNam
@PaniDyrektor, ależ ja nie twierdzę, że @BudietSonce nie ma racji!
Ja po prostu nie rozumiem, dlaczego zostały zakazane te słowa według savoir-vivre. Nie widzę żadnych przesłanek (logicznych), które przemawiają za tym.
Bo co? Garstka jakiś "speców" tak stwierdziła? Jest ogrom takich sytuacji, że "wielcy specjaliści" się wypowiadają na jakiś temat i nakazują się szaremu człowiekowi tego trzymać.
Pomijając, że jest totalna (może przegięłam, ale spora) znieczulica, to niedługo będzie zakaz pomocy komuś, kto upadł, bo to niekulturalne, gdyż... uważamy go za kogoś nieporadnego?
Draka
A mi jakoś czasem nawet miło jak ktoś odpowie „na zdrowie” :)
Winnegrono
Niekulturalność "smacznego" tłumaczy się tym, że to tak, jakbyśmy sugerowali, że potrawa może być niesmaczna (dlatego specjalnie życzymy, żeby tak nie było). Nie bardzo się z tym zgadzam- przecież wiadomo, że nikt nie ma czegoś takiego na myśli ;)
NiePlumkaj
„Smacznego” może powiedzieć tylko i wyłącznie osoba, która przygotowała danie, więc np. kelner nie powinien tak mówić.
Jasnosiwa
No to chyba jestem dziwna, bo zawsze mowie 'na zdrowie' nawet na miescie jak ktos kichnie, czy to juz podchodzi pod niekulturalnosc lvl ekspert? 😅😅
Pers
A czytał ktoś z was w ogóle savoir vivre, że się tak głupio wypowiadacie? Smacznego mówi się przed posiłkiem i jest to jak najbardziej kulturalne. Nie mówi się natomiast komuś kto jest w trakcie jedzenia bo ze względu na kulturę osobistą będzie chciała ta osoba odpowiedzieć dziękuję i może się zakrztusić. O mówieniu na zdrowie nie słyszałem, mówi się na zdrowie osobie ktora kichnęła ze względu na taki trend który wyszedł z czasów jakiejś plagi, tak samo jak w przypadku "smacznego" mówiło się "na zdrowie" życząc aby to nie była zaraza tylko zwykle kichnięcie. Nie ma za co :)
Któraś z fraszek lub trenów nosił/a nazwę "na zdrowie" czy może źle myślę?
BlueFlags
NA ZDROWIE
Ślachetne zdrowie,
Nikt się nie dowie,
Jako smakujesz,
Aż się zepsujesz.
Tam człowiek prawie
Widzi na jawie
I sam to powie,
Że nic nad zdrowie
Ani lepszego,
Ani droższego;
Bo dobre mienie,
Perły, kamienie,
Także wiek młody
I dar urody,
Mieśca wysokie,
Władze szerokie
Dobre są, ale -
Gdy zdrowie w cale.
Gdzie nie masz siły,
I świat niemiły.
Klinocie drogi,
Mój dom ubogi
Oddany tobie
Ulubuj sobie!
Deifess
Dziękuję serdercznie za wyjaśnienie i nawet poświęcenie czasu na skopiowanie dzieła do komentarza. Nie znam się specjalnie na romantyzmie[ mam nadzieję, że nie pomyliłem epok ], a już tym bardziej na konkretnych dziełach. Nie każdy musi być fanem poezji . Ale jak widać kilka usób wolało dać minusa niż wytłumaczyć. Człowiek uczy się całe życie, a ja jeszcze sporo lat mam na naukę choć i tak umrę głupi tak samo jak wy i każdy inny człowiek ; wszyscy są głupi tylko w innych dziedzinach
CrazyScientist
Kochanowski był przedstawicielem renesansu. Romantyzm zaczął się jakieś 300 lat później.
FlorenceFJ
Jest delikatna różnica między fanem poezji, a osobą, która skończyła szkołę podstawową :o
siedziałam z koleżanką, która gadała do siebie na sprawdzianach, bo to jej pomagało zebrać myśli... nie zliczę, ile razy nas przesadzano, bo na pewno sobie podpowiadamy, a kilka razy nawet zabrano nam prace przed czasem :(
Ja bym się cieszyła, że mnie przesadzono. Nie mogłabym się skupić, gdyby ktoś obok mnie coś sobie mamrotał pod nosem
Mamrotał o tym (albo to) co pisze?
Nie wiem jak ty, ale bym korzystał...
jej podszeptywanie to było najczęściej zapętlanie się na jednym słowie (jeden? jeden? JEDEN!) albo jakieś marudzenie (nie tak, to może tak? nie? kurde!), nie była tak dobra żeby od niej ściągać
Jak byłam w liceum baba od polskiego powiedziała, że mówienie na zdrowie chorej osobie jest niekulturalne, bo ma wydźwięk ironiczny i piorunowała nas wzrokiem za każdym razem, gdy życzyliśmy komuś zdrowia, nawet jeśli nie był chory. A życzyliśmy tak, by nas słyszała.
Chodzilo oczywiście o kichanie.
U nas identycznie i w gimnazjum i w liceum, no może bez piorunowania wzrokiem, ale i tak nie wiem co z tymi polonistami xD
Typowa polonistka
To jest uważane za niekulturalne ponieważ zwraca uwagę innych na osobę kichająca, a tym samym może wprawić ją w zakłopotanie. Mimo to zawsze czuję się niekulturalnie, jeśli zdarzy mi się tego komuś nie powiedzieć.
Warto by poznać gebezę tego powiedzenia i przedstawić polonistce.
Zgodnie z zasadami savoir-vivre mówienie osobie która kichnęła "na zdrowie" jest niewskazane.
"Na zdrowie" możemy powiedzieć kiedy wznosimy toast.
Kulturalne jest ignorowanie kichania i innych niekontrolowanych odgłosów.
"Na zdrowie" / "Smacznego" nie można, bo niekulturalne. Szczerze? Jakoś tego nie rozumiem.
Mam odruch, że nawet w komunikacji miejskiej potrafię wypowiedzieć te słowa.
@GoMiNam - @BudietSonce ma rację. Zgodnie z zasadami savoir-vivre powinniśmy ignorować takie odgłosy, ponieważ niekulturalne, a może też i zawstydzające jest zwracanie na nie uwagi ;)
"Smacznego" również jest niekulturalne? Dlaczego? :0
@retjeeh Kiedyś gdzieś czytałam, że to brzmi jakbyśmy komuś życzyli, żeby się udławił. Ja się z tym w każdym razie nie zgadzam i zawsze (może i niekulturalnie) mówię "Smacznego".
@PaniDyrektor, ależ ja nie twierdzę, że @BudietSonce nie ma racji!
Ja po prostu nie rozumiem, dlaczego zostały zakazane te słowa według savoir-vivre. Nie widzę żadnych przesłanek (logicznych), które przemawiają za tym.
Bo co? Garstka jakiś "speców" tak stwierdziła? Jest ogrom takich sytuacji, że "wielcy specjaliści" się wypowiadają na jakiś temat i nakazują się szaremu człowiekowi tego trzymać.
Pomijając, że jest totalna (może przegięłam, ale spora) znieczulica, to niedługo będzie zakaz pomocy komuś, kto upadł, bo to niekulturalne, gdyż... uważamy go za kogoś nieporadnego?
A mi jakoś czasem nawet miło jak ktoś odpowie „na zdrowie” :)
Niekulturalność "smacznego" tłumaczy się tym, że to tak, jakbyśmy sugerowali, że potrawa może być niesmaczna (dlatego specjalnie życzymy, żeby tak nie było). Nie bardzo się z tym zgadzam- przecież wiadomo, że nikt nie ma czegoś takiego na myśli ;)
„Smacznego” może powiedzieć tylko i wyłącznie osoba, która przygotowała danie, więc np. kelner nie powinien tak mówić.
No to chyba jestem dziwna, bo zawsze mowie 'na zdrowie' nawet na miescie jak ktos kichnie, czy to juz podchodzi pod niekulturalnosc lvl ekspert? 😅😅
A czytał ktoś z was w ogóle savoir vivre, że się tak głupio wypowiadacie? Smacznego mówi się przed posiłkiem i jest to jak najbardziej kulturalne. Nie mówi się natomiast komuś kto jest w trakcie jedzenia bo ze względu na kulturę osobistą będzie chciała ta osoba odpowiedzieć dziękuję i może się zakrztusić. O mówieniu na zdrowie nie słyszałem, mówi się na zdrowie osobie ktora kichnęła ze względu na taki trend który wyszedł z czasów jakiejś plagi, tak samo jak w przypadku "smacznego" mówiło się "na zdrowie" życząc aby to nie była zaraza tylko zwykle kichnięcie. Nie ma za co :)
U mnie w liceum była babka od matematyki, która zabroniła nam mówić "na zdrowie" podczas jej lekcji bo to rozprasza i zakłóca proces uczenia się.
w sumie ma rację
A ja tam, jak ktoś kicha, mówię "Smacznego". Od tak mi się utarło i z reguły dostaję uśmiech w odpowiedzi.
Gimnazjum jest cienszkie...
Któraś z fraszek lub trenów nosił/a nazwę "na zdrowie" czy może źle myślę?
NA ZDROWIE
Ślachetne zdrowie,
Nikt się nie dowie,
Jako smakujesz,
Aż się zepsujesz.
Tam człowiek prawie
Widzi na jawie
I sam to powie,
Że nic nad zdrowie
Ani lepszego,
Ani droższego;
Bo dobre mienie,
Perły, kamienie,
Także wiek młody
I dar urody,
Mieśca wysokie,
Władze szerokie
Dobre są, ale -
Gdy zdrowie w cale.
Gdzie nie masz siły,
I świat niemiły.
Klinocie drogi,
Mój dom ubogi
Oddany tobie
Ulubuj sobie!
Dziękuję serdercznie za wyjaśnienie i nawet poświęcenie czasu na skopiowanie dzieła do komentarza. Nie znam się specjalnie na romantyzmie[ mam nadzieję, że nie pomyliłem epok ], a już tym bardziej na konkretnych dziełach. Nie każdy musi być fanem poezji . Ale jak widać kilka usób wolało dać minusa niż wytłumaczyć. Człowiek uczy się całe życie, a ja jeszcze sporo lat mam na naukę choć i tak umrę głupi tak samo jak wy i każdy inny człowiek ; wszyscy są głupi tylko w innych dziedzinach
Kochanowski był przedstawicielem renesansu. Romantyzm zaczął się jakieś 300 lat później.
Jest delikatna różnica między fanem poezji, a osobą, która skończyła szkołę podstawową :o
W takiej sytuacji to przesada. Ale jeśli na maturze wyjebaliby przez ciebie całą salę to cała byś nie wróciła do domu
Śmiesznie by było jakby „Na zdrowie” to byłby tytuł jego utworuXDD
No nieźle XDDDD