Jestem prawiczkiem jestem i zakochany jestem w Sky Pierce z filmów xxx. Jestem tak żałosny, że chyba kurwa utopię się w śniegu za tydzień w swoje 40 urodziny.
Może lepiej idź na terapię zamiast do agencji. Ale nie top się. Nie jesteś żałosny. Nie każdy w swoim życiu znajdzie miłość, ale świat oferuje nam znacznie więcej.
Przestań oglądać pornole i wyjdź do ludzi to może Ci się przez 41 uda zamoczyć. Tylko wyjdź że swojej, tfu! Strefy komfortu i jazda szukac znajomków. Powodzenia!
SzczekaPies
A, no i nie jesteś żałosny ;) każdy swoje amory rozpoczyna w innym czasie. Przy dobrych wiatrach masz jeszcze 30 lat super, mega przyjemności.
An0n
TrzyPingwiny naprawdę obrzydliwe jest to co ty piszesz. Nie rozumiem dlaczego się mnie tak czepiasz. Pójdę do burdelu razem z przyjacielem i nikt nam tego nie zabroni. Żadna prostytutka nie będzie mieć traumy bo taka jej praca, że rucha się z tymi, z którymi normalnie by tego nie robiła, ale pieniądze rzecz święta.
An0n
TrzyPingwiny korzystanie z usług prostytutki to nie jest wykorzystywanie seksualne. Zrobię to i nikt mi nie zabroni
An0n
TrzyPingwiny nie, nie mówię tego w szkole wszystkim. Kilku moich znajomych wie o naszych planach, ale to dlatego, że w wakacje mój ziomek powiedział o tym burdelu po wypiciu jabola w skateparku. Znajomi odradzają nam tego burdelu i mówią, że prostytutki są za bardzo przeruchane i mają po 10 klientów dziennie. Ale nie mówią nam, żebyśmy zostali gejami. Ja zdecydowałem się na burdel przez swój wzrost tak samo jak przez swój wzrost mam wiele innych problemów.
A po co ty mnie mieszasz z błotem na każdym kroku?
GignerbreadMan
Co do wykorzystania, to się nie zgodzę, bo prostytutki właśnie taką "pracę" wybierają – dać się wyruchać napalonemu incelowi czy po prostu jakiemuś obrzydliwcowi, bo dają dobre pieniążki.
Niemniej jednak TrzyPingwiny ma rację z tym, jak się zachowujesz, an0n. Wydaje ci się, że w wieku 18 lat koniecznie trzeba zaliczyć, nie ważne którą babkę i jak. Jeszcze nie dorosłeś, jak widać, skoro twój świat leży w gruzach, bo jejku, jejku, niektórzy z nastoletnich kolegów już zdążyli pobawić się swoim peniskiem inaczej niż ręką, a ty jeszcze nie. No i zamiast zmienić to, umawiając się z dziewczyną, stawiasz na dziadostwo, bo nie chce ci się popracować nad lękiem i w końcu zacząć się normalnie zachowywać w towarzystwie dziewczyn.
Ewentualnie jesteś trollem. Na pewno byłoby lepiej.
Dragomir
Nawet ten aktor karzełek z "Gry o Tron" ma żonę (nie karlicę) i dwójkę dzieci. Mój kolega, też z achondroplazją ma dziewczynę normalnego wzrostu, której zresztą absolutnie niczego nie brakuje I oboje tworzą bardzo fajną parę, mam nadzieję że naprawdę są ze sobą szczęśliwi i że to nie jest tylko moje wrażenie. Mam kolegę, który ma chyba poniżej 1,60 i...nie uwierzysz. Żonaty od lat. Tym razem jego żona jest niższa od niego, ale w przeszłości spotykał się z kobietami wyższymi.
A ty @Onan, jesteś jakiś żałosny i nie dlatego że wyglądasz wypierdkowato, to nie gra tu istotnej roli. Jesteś żałośni, bo masz gówno między uszami i wciąż się nad tym użalasz.
An0n
Gingerbreadman umówić? Ja nawet o przyjaciółkach mogę sobie pomarzyć. Wzrost w tym przypadku nie ma znaczenia, ale moje problemy z powodu wzrostu już tak.
Eliks
An0n, to nie wzrost jest problemem. Kobiety lubią charyzmatycznych, inteligentnych i pewnych siebie mężczyzn. Na kilometr wyczuwają kompleksy i frustrację i to działa na nie odpychająco. Popracuj nad akceptacją samego siebie oraz rozwojem intelektualnym, znajdź jakaś ciekawą pasję, czytaj. Osobowość ma mega znaczenie niezależnie od urody czy wzrostu.
PinkRoom
Mówisz, że wszystko przez wzrost, a tymczasem mój znajomy mający około 1,6m w te wakacje się ożenił. Żona jest od niego wyższa o kilka cm.
Nie idź do agencji.
No co Ty , ludojadow. Lepiej załóż Klub Prawiczka Weterana , z anonimowych wielu przyjdzie.
Idź do agencji.
Może lepiej idź na terapię zamiast do agencji. Ale nie top się. Nie jesteś żałosny. Nie każdy w swoim życiu znajdzie miłość, ale świat oferuje nam znacznie więcej.
Przestań oglądać pornole i wyjdź do ludzi to może Ci się przez 41 uda zamoczyć. Tylko wyjdź że swojej, tfu! Strefy komfortu i jazda szukac znajomków. Powodzenia!
A, no i nie jesteś żałosny ;) każdy swoje amory rozpoczyna w innym czasie. Przy dobrych wiatrach masz jeszcze 30 lat super, mega przyjemności.
TrzyPingwiny naprawdę obrzydliwe jest to co ty piszesz. Nie rozumiem dlaczego się mnie tak czepiasz. Pójdę do burdelu razem z przyjacielem i nikt nam tego nie zabroni. Żadna prostytutka nie będzie mieć traumy bo taka jej praca, że rucha się z tymi, z którymi normalnie by tego nie robiła, ale pieniądze rzecz święta.
TrzyPingwiny korzystanie z usług prostytutki to nie jest wykorzystywanie seksualne. Zrobię to i nikt mi nie zabroni
TrzyPingwiny nie, nie mówię tego w szkole wszystkim. Kilku moich znajomych wie o naszych planach, ale to dlatego, że w wakacje mój ziomek powiedział o tym burdelu po wypiciu jabola w skateparku. Znajomi odradzają nam tego burdelu i mówią, że prostytutki są za bardzo przeruchane i mają po 10 klientów dziennie. Ale nie mówią nam, żebyśmy zostali gejami. Ja zdecydowałem się na burdel przez swój wzrost tak samo jak przez swój wzrost mam wiele innych problemów.
A po co ty mnie mieszasz z błotem na każdym kroku?
Co do wykorzystania, to się nie zgodzę, bo prostytutki właśnie taką "pracę" wybierają – dać się wyruchać napalonemu incelowi czy po prostu jakiemuś obrzydliwcowi, bo dają dobre pieniążki.
Niemniej jednak TrzyPingwiny ma rację z tym, jak się zachowujesz, an0n. Wydaje ci się, że w wieku 18 lat koniecznie trzeba zaliczyć, nie ważne którą babkę i jak. Jeszcze nie dorosłeś, jak widać, skoro twój świat leży w gruzach, bo jejku, jejku, niektórzy z nastoletnich kolegów już zdążyli pobawić się swoim peniskiem inaczej niż ręką, a ty jeszcze nie. No i zamiast zmienić to, umawiając się z dziewczyną, stawiasz na dziadostwo, bo nie chce ci się popracować nad lękiem i w końcu zacząć się normalnie zachowywać w towarzystwie dziewczyn.
Ewentualnie jesteś trollem. Na pewno byłoby lepiej.
Nawet ten aktor karzełek z "Gry o Tron" ma żonę (nie karlicę) i dwójkę dzieci. Mój kolega, też z achondroplazją ma dziewczynę normalnego wzrostu, której zresztą absolutnie niczego nie brakuje I oboje tworzą bardzo fajną parę, mam nadzieję że naprawdę są ze sobą szczęśliwi i że to nie jest tylko moje wrażenie. Mam kolegę, który ma chyba poniżej 1,60 i...nie uwierzysz. Żonaty od lat. Tym razem jego żona jest niższa od niego, ale w przeszłości spotykał się z kobietami wyższymi.
A ty @Onan, jesteś jakiś żałosny i nie dlatego że wyglądasz wypierdkowato, to nie gra tu istotnej roli. Jesteś żałośni, bo masz gówno między uszami i wciąż się nad tym użalasz.
Gingerbreadman umówić? Ja nawet o przyjaciółkach mogę sobie pomarzyć. Wzrost w tym przypadku nie ma znaczenia, ale moje problemy z powodu wzrostu już tak.
An0n, to nie wzrost jest problemem. Kobiety lubią charyzmatycznych, inteligentnych i pewnych siebie mężczyzn. Na kilometr wyczuwają kompleksy i frustrację i to działa na nie odpychająco. Popracuj nad akceptacją samego siebie oraz rozwojem intelektualnym, znajdź jakaś ciekawą pasję, czytaj. Osobowość ma mega znaczenie niezależnie od urody czy wzrostu.
Mówisz, że wszystko przez wzrost, a tymczasem mój znajomy mający około 1,6m w te wakacje się ożenił. Żona jest od niego wyższa o kilka cm.
No to przestań walić konia, wyjdź do ludzi i poznaj jakąś fajną dziewczynę.
Ale ręka mu nigdy nie odmówi. No i jest nie jest większa od niego samego.
Napisz do niej, może zagrasz w filmie.
Hahahaha :) chyba by trysnął w przedbiegach :)
Idź do burdelu