Ostatnio w sklepie pomyliłam wózki i przez dobre 5 minut chodziłam z cudzym. Tak bardzo bałam się go odprowadzić po tak długim czasie (no bo jakim debilem trzeba być, żeby tyle czasu nie ogarnąć), że zostawiłam go dwie alejki dalej i jak gdyby nigdy nic wróciłam po swój.
Dodaj anonimowe wyznanie
O tak, biorąc czyjś wózek i porzucając go w kosmosie zdecydowanie nie wyszłaś na debila, gratulacje
@Brudnopis Matko jacy ludzie potrafią być krytyczni. Trochę ludzkiej wrażliwości, jestem pewna, że każdy tutaj obecny zrobil nie jedna glupote tego pokroju.
Dokładnie! Też nie mogę uwierzyć, jacy potrafią być ludzie (tak, wiem że chodzi o mnie). Może za ostro się wyraziłam, ale chodziło mi tylko o to że autorka chyba sama poczułaby się lepiej ze sobą, gdyby odstawiła wózek tam gdzie był, śmiejąc się ze swojego rozkojarzenia
uniknela konfrontacji
chyba jedyny plus sytuacji (dla niej)
Jezu, wyobraziłam sobie taki duży, metalowy wózek z Auchan czy innego Carrefoura wyładowany żarciem, chemią do sprzątania, srajtaśmą itp, dryfujący sobie swobodnie po przestrzeni kosmicznej xDDDD Dzięki, jest 6 rano a ja prychłam z tego na głos więc pewnie obudziłam kota, psa i resztę domowników xD
@Lunathiel też sobie to wyobraziłem XD
Ale to nie był wózek dziecięcy?
Spoko, znam to doskonale :D