#Pcx4b
Po jakimś czasie tata zadzwonił do mamy i wywiązał się taki dialog:
- Naszą córkę chyba wyrzucili ze szkoły.
- Jak to, przecież nie wagaruje, dobrze się uczy, o co chodzi? - mówiła mama zdziwiona.
- No nie wiem, Kowalska [nazwisko wychowawczyni oczywiście zmienione] powiedziała, że Sylwia nie chodzi już do tej szkoły.
- A powiedz mi jeszcze, do której szkoły pojechałeś?
- No do tego gimnazjum na ul. *******
- Idioto, twoja córka chodzi od 2 lat do technikum!
Ja słysząc to co mama mówiła, umierałam ze śmiechu. Tata wrócił do domu, bo na wywiadówkę do obecnej szkoły nie zdążył i miałam dodatkowe kilka dni na poprawę niektórych ocen :)
To nie jest śmieszne, tylko smutne.
To wcale nie jest śmieszne. Widać że twój ojciec bardzo się interesuje twoim życiem. Niektórzy rodzice praktycznie nie rozmawiają ze swoimi dziećmi, ale takie podstawy, jak wiek dziecka i do jakiej szkoły chodzi powinni znać.
To nie jest śmieszne. Mi by było smutno.
Jak bardzo trzeba olewać swoje dziecko, żeby nie wiedzieć do jakiej szkoły chodzi. Rozumiem, że można pomylić nazwę szkoły, nie znać nazwiska wychowawczyni, pokręcić wiele rzeczy. Ale nie wiedzieć, że Twoje dziecko od dwóch lat nie chodzi już do gimnazjum? Przykre
...einwicezrp zcęrw ,ołyzseic ein jezcar yb ot einm oN
Czy kierowca autobusu wstał i klaskał, a reszta pasażerów tarzała się ze śmiechu?
Kolejna zmyślona historia?
Kolejny jęczybuła?