#PGFHi
Przed chwilą miłość mojego życia zadzwoniła do mnie ze stacji benzynowej, aby poinformować, że wóz nie chce odpalić. Okazało się, że zalała go dieslem zamiast benzyną. Powód? Uznała, że skoro ropa jest tańsza od benzyny o całe 30 groszy, a przecież i tak nie ma różnicy co wleje się do baku, to zaoszczędzimy tankując tym paliwem.
Czeka mnie teraz duży wydatek, aby doprowadzić moją furę do porządku.
Zastanawiam się, czy zamiast kupować sobie nowe auto, nie powinienem pomyśleć o nowej żonie.
Bzdury. Pistolet od diesla jest grubszy, niż ten od benzyny i nie wejdzie do wlewu paliwa w samochodzie benzynowym.
To po pierwsze.
Po drugie od dawna olej napędowy jest dużo droższy od benzyny.
"Tydzień temu kupiłem sobie nowe auto. Dziś pożyczyłem je mojej żonie"
Nie chcę cię martwić, ale skoro jesteście małżeństwem, to kupiłeś WAM nowe auto. :)
Dobrze, że węgla nie nasypała.
Niby nie należy kierować się stereotypami, ale już po dwóch pierwszych zdaniach wiedziałem czego spodziewać się w tym wyznaniu.
Stare, ropa obecnie jest droższa ;)
Od kiedy to diesel jest tańszy od benzyny?
Na pewno ją zmanipulowałeś. Wrodzony instynkt samozachowawczy nie pozwoliłby zdrowej kobiecie popełnić takiego błędu