#PG6D1

Miałam wtedy około 13/14 lat.
Było lato, ja w sukience szłam na zajęcia dodatkowe. Ważne w tej historii jest to, że gram na dużym instrumencie, który noszę na plecach.
Gdy przechodziłam jedną z ulic dużego miasta, zaczepił mnie pewien pan.
Wyrwał mnie z zamyślenia, więc zdążyłam odnotować, że był dość stary i trochę hm... Odrzucający.
Usłyszałam, jak mówi:
- Jestem Mikołajem w Polsacie, jak się dobrze wokół mnie zakręcisz, to cię wypromuję, he, he, masz (w tym momencie wcisnął mi w rękę wizytówkę) i odezwij się.

Oniemiałam. Stałam przez chwilę z wyciągnięta ręką, w której trzymałam kawałek papieru i nie za bardzo rozumiałam, co się właściwie stało.
Powoli się odwróciłam, zrobiłam parę kroków, wizytówkę wyrzuciłam do kosza.
Dopiero parę minut później dotarło do mnie, co właśnie usłyszałam.
Nastoletnia ja dostałam propozycję wybicia się na uprawianiu seksu bądź innej formy prostytucji z jakimś starym, obleśnym typem.
Przez wiele dni siedziało mi to w głowie, bo zawsze myślałam, że takie rzeczy dzieją się tylko w filmach, że tylko modelki i aktorki dostają takie propozycje/ultimatum jako perspektywę lepszej przyszłości czy kariery.
Poczułam wstręt do siebie (z perspektywy czasu wiem, że był nieuzasadniony) za to, że może wyglądam na taką, która by się sprzedała.
Nikomu nigdy o tym nie powiedziałam, ale chociaż minęło wiele lat, nadal to wspomnienie budzi we mnie niesmak...

I bardzo się cieszę, że nie byłam na tyle naiwna, by tę wizytówkę zachować.
Z racji tego, że często byłam zaczepiana, bo instrument, na którym gram budził duże zainteresowanie, mam parę innych historii z tym związanych. Dajcie znać w komentarzach, czy chcecie poczytać.
majer Odpowiedz

Już nigdy nie spojrzę tak samo na Mikołaja w Polsacie.

anonimowakk Odpowiedz

nie rozumiem po co ukrywać co to za instrument, skoro mozna po prostu napisać... plus wkurzające są te żebrania "Dajcie znać w komentarzach, czy chcecie poczytać", "... ale to historia na inne wyznanie, napiszcie czy chcecie usłyszeć"

Kiro13

Może nie chcialo jej się pisac wszystkiego od razu lub nie wiedziała czy się przyjmie coś tego typu.

kunegunda

Z drugiej strony teraz tyle ludzi narzeka na wyznania, często słusznie, czasem niekoniecznie, że może lepiej faktycznie zapytać, czy ktoś byłby w ogóle zainteresowany danym tematem... Wszystkim się nie dogodzi, ale po co strzępić język (czy klawiaturę), jeśli wyznanie i tak nikogo nie obejdzie, a jeszcze wielu zirytuje.

50874217

Ale skąd mamy wiedzieć czy nas zainteresuje historia, której jeszcze nie przeczytaliśmy? xD po to jest poczekalnia i głosowanie..

Kapsek

Niewykluczone, że chodzi o wiolonczelę (plecy ---> duży) ale no unika tego słowa jakby to była nie wiadomo jak ściśle tajna tajemnica xD

asienaebaam Odpowiedz

Ale jaki to instrument???

Plpplp

Wiolonczela ;)

Anda

Fortepian :D

Anonimus85

Hahah, Anda, może od razu organy kościelne?

PiRazyDrzwi

bardzo duży siusiak.

Anda

O tym nie pomyślałam...

majer

Flet poprzeczny

Kiro13

Majer zminusowany, tego bym się nie spodziewał...

seba199020

Fujara

majer

@Kiro - bo pomimo mych czystych intencji dziewczyny mają kosmate skojarzenia.

Lunathiel

Padła wiolonczela... Padła tuba... A może to jednak kontrabas? :o

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
BigMomma Odpowiedz

Mam nadzieję, że to nie chodzi o tego Mikołaja z "Mikołajkowego spotu reklamowego"?

JaStanowiePrawo

Też o tym pomyślałam.. Oby nie. Ale przegladam internety i innego nie widze 😱

ProstowOczy Odpowiedz

obczaiłam tego mikołaja, chyba ten sam jest od wielu lat. Faktycznie obleśny typ.

Exet3r Odpowiedz

Może mówił o wypromowaniu gry na tym instrumencie, a wy odrazu czarne scenariusze. A mogłaś być teraz gwiazdą!

anonimowakk Odpowiedz

"Ważne w tej historii jest to, że gram na dużym instrumencie, który noszę na plecach." nie rozumiem czemu jest to ważne? że niby dlatego typ Cię 'poderwał'? chciał żebyś się wokół niego zakręciła, wiec prędzej chodziło o samą Ciebie- twarz, figurę... chyba że jarają go duże instrumenty noszone na plecach

Skuta

Właśnie chciałam pisać, że według mnie to nie ma zupełnie znaczenia

bylejakanazwa

Może ma w tym sensie, że dzięki temu zwrócił na nią szybciej uwagę i chciał ją w domyśle "promować" pod kątem jej talentu, czyli grania na wiolonczeli w telewizji, czy coś.

Pedro2000 Odpowiedz

Mnie kiedyś wciągnął na swoje podwórko sąsiad i wciskał 50 zł w zamian za to, że go pocałuję..

Feniks06

No i jak zwykle zabrakło najważniejszego ;)

Selevan1 Odpowiedz

Nie chcemy

weekendtoweekend Odpowiedz

Można z czymś takim iść na policję?
Bo ja bym kurna poszła :/

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie