#OnNJ1
Stawiłam się na wyznaczoną godzinę, byłam miła jak nigdy dotąd. Po całej rozmowie z kierownikiem chciałam podziękować za poświęcony mi czas na rozmowę, bo pewnie przewijają się tam miliony osób ubiegających się o pracę. Wyciągam dłoń na koniec, a kierownik na to "nie podam pani ręki, śpieszę się".
Poczułam się jak trędowata...
Bardzo Ci współczuję, ale też rozumiem tego gościa. Zapewne nie wiedział na co chorujesz.
Ja nie mam dla niego zrozumienia. Powinien z nią o tym porozmawiać skoro go to zaniepokoiło, a nie traktować jak trędowatą.
@fckgworld, nie chciał być dziwny, znam sporo ludzi bez wiedzy o łuszczycy więc nawet gdyby usłyszał co to, to głupio by było spytać czy to zaraźliwe. Łatwiej było wymyślić głupią wymówkę.
Łatwiej mu było obrazić dziewczynę niż spróbować dowiedzieć się, więc przyklaśnijmy mu? Nie usprawiedliwiaj kolesia.
Niezależnie od przyczyny, koleś może nie chcieć dotykać łuszczącego się naskórka.
Ma prawo, to nic przyjemnego.
Nie jest jej lekarzem.
Wyobraźcie sobie, że przychodzi wam pracować z kimś, kto z powodu zaburzeń metabolicznych np. obficie się poci, w dodatku pot ma nieprzyjemny zapach.
Wiecie dlaczego tak śmierdzi, że to nie jego wina... ale to nie zmienia faktu, że w pokoju z nim się nie da wytrzymać.
Nikt nie kazał mu jej dotykać. Po prostu można zrobić to mniej buracko.
W sumie ciężko wybrnąć z takiej sytuacji i nie wyjść na buraka :)
Ale płeć nie ma tu nic do rzeczy przecież?
Pracodawca, szczególnie na rozmowie o pracę nie ma prawa pytać o choroby i zdowię! Rozumiem, że ci przykro, ale na prawdę nie mogł się zapytać na co jesteś chora, bo złamałby prawo
No dobra, to jedyny argument, który do mnie przemawia. :P
Ale i tak uważam, że chamsko to rozegrał.
Z jednej strony nie powinien się tak zachować, ale tak jak mówi asienaebaam, pewnie nie wiedział na co chorujesz i bał się, że jest to zaraźliwe
Szczerze mówiąc sama nie lubię podawać ludziom dłoni i nie dlatego, że traktuję kogokolwiek jak trędowatego, tylko po prostu nie lubię dotyku, szczególnie obcych. Mało kto to rozumie i niestety często ludzie to biorą do siebie i albo czują się przez to źle, albo mnie wyśmiewają, że jestem nienormalna.
Z reguły to zwierzchnik podaje dłoń pierwszy, później w kolejce jest osoba starsza i na samym końcu kobieta mężczyźnie
Rozumiem, że to ciężka choroba i trudno Ci się z nią żyje, autorko, ale spróbuj zrozumieć innych: ludzie nie chcą ryzykować zarażenia się. Ja wiem, że to nie jest zaraźliwe, ale nie każdy to wie. Trudno, żeby każdy znał wszystkie choroby. A też nie wiadomo jak dana osoba zareaguje na pytanie, czy to zaraźliwe - Ty może się uśmiechniesz z pobłażliwością i powiesz, że nie, a ktoś inny zrobi awanturę bo śmiano zauważyć jego stan. Jak chcesz unikać takich sytuacji to może sama jakoś delikatnie sugeruj, że nie zarażasz?
Też bym nie podała. Nie dlatego, że się Ciebie brzydze. Brzydze się tego, że większość ludzi nie myje rąk, są oblesni i nie chce nawet wiedzieć gdzie te ręce wcześniej były.
Dla mnie takie zachowanie tylko podkresla glupote. Bierzesz pieniadze do reki? Bierzesz. Pieniadze sa chyba najbrudniejsza rzecza. Szybko przechodza z rak do rak, nikt ich nie myje i nie wiesz czy godzine temu nie otrzymalas ich od szambonura, czy jakiegos smieciarza, albo od kogos kto drapal sie po jajach, czy dlubal w nosie. Do restauracji tez nie chodzisz, bo nie wiesz czy kelner podajacy sztucce i talerz mial czyste rece?
Właśnie nie chodzę. Akurat można myć pieniądze, polecam zobaczyć banknoty choćby z UK. Plastikowe raczej można umyć/ przetrzeć. A jeśli ktoś jak ja płaci ciągle i wszędzie telefonem ewentualnie karta zbliżeniowo to ma bardzo mało kontaktu z normalnymi pieniędzmi.
Postawiłaś faceta w niekomfortowej sytuacji i masz teraz żal... Jemu też nie było przyjemnie. A poza tym, to osoba wyższa rangą pierwsza wyciąga rękę
Właściwe to sama jestem trochę przewrażliwiona pod względem stykania się z ludźmi z chorobami skóry, nie dlatego, że się brzydzę tylko dlatego, że się boję. To wyznanie jest trochę spełnieniem moich lęków bo mój ojciec ma łuszczycę i każde zmiany na skórze powodują mój mini zawał.
Boję się bo nie wiem co to za choroba. Jest kilka chorób super podobnych do łuszczycy i po prostu nie znam ich wszystkich
To prawda. Kiedyś walczyłam z brodawkami przez to, że mój znajomy miał i podawał mi rękę. Zazwyczaj wychodzę z założenia, że jeśli ktoś wyciąga dłoń, to nie zaraża, ale ludzie są różni... A nie każdy musi umieć rozpoznać wszystkie choroby skóry na pierwszy rzut oka.
Mydło z Aleppo. Szare, bez zbędnych dodatków. Poszukaj, za kilka miesięcy podziękujesz sobie za ten wpis.
Mam AZS. Próbowałam cudownego mydła z Aleppo. Wysuszyło mi skórę i podrażniło. W zasadzie wszystko mnie podrażnia...
To jest argument? Że nie leczy wszystkiego, w tym AZS?
@Fobia - też mam AZS skóry. 30 lat temu nie było takiej świadomości społecznej co do AZS ani tylu dostępnych specyfików. Mama kąpała mnie w krochmalu. Na skórę sypała mąkę ziemniaczaną. Teraz jest inaczej. Niestety nie mogę brać sterydów ani żadnej maści z antybiotykiem. Jedyne co mnie ratuje to seria emolium, Iwostin oraz bepanthen.
Dziewczyna mojego kuzyna nie rozstaje się z żelem aloesowym
AleksanderV
Prawdziwe mydło Aleppo ciężko dostać po zniszczeniu miasta, ale są jego podróbki. Z tego co wiem to jest to mydło głównie dla skóry problematycznej trądzikowej. Nie poleciłabym go osobie z AZS. Zwłaszcza, że są stężenia od 4 do chyba 18% wyciągu laurowego i może to wysuszyć skórę. Nie znam się aż tak bardzo, ale mam wrażliwą skórę i potrafię mieć atopowe placki i mydła laurowego używam tylko w razie W przez 2-3 dni. Prędzej mydło owsiane albo kąpiele w owsie.
Dlatego ja je polecałem na łuszczycę.
Ja bym raczej odradzała. Nie mam żadnych chorób skóry, jest tylko bardzo wrażliwa i mydło z Aleppo, jak również prawie każde mydło (marsylskie, z Alterry, biały jeleń, mnóstwo innych, naturalnych mydeł) powoduje przesuszenie i świąd.
Trudno jest znaleźć kosmetyk do mycia, który nie powodowałby przesuszenia. Polecam spróbować myć się żelami intymnymi z odpowiednim pH i kwasem mlekowym o jak najkrótszym składzie, albo kosmetykami dla skóry atopowej. Generalnie kosmetyki myjące w większości szkodzą wrażliwej i chorej skórze, nawet te delikatne. Można też spróbować na co dzień dokładnie myć całe ciało samą wodą, a kosmetykiem tylko "newralgiczne" miejsca, albo chociaż mocno go rozcieńczać. Inną wypróbowaną przeze mnie metodą jest smarowanie ciała olejem po umyciu się, ale jeszcze przed wyjściem spod prysznica, spłukanie go samą wodą, wytarcie się a następnie nałożenie dobrego balsamu na naturalnych olejach.
Można też spróbować kąpieli w wywarze z wrotyczu i żmijowca. Metoda na łuszczycę, AZS, czyraki i inne choroby skóry stara jak świat. Najpierw mycie ciała, potem kąpiel.
Choruję na luszczycę. Mydło z Aleppo mega podraznilo mi skore.
Lepsze są oleje do mycia i miód, ale nie taki z Biedry za dwa złote tylko od pszczelarza.
Coz, nie kazdy musi lubic dotykac czyjegos zluszczajacego sie naskorka - przeciez to moze zostac na cudzej rece, a to juz raczej przyjemne nie jest dla takiej osoby. Ja rowniez jednak bym wolala unikac takich sytuacji, kiedy cos(cokolwiek) z cudzej reki zostaje na mojej. Oczywiscie nie mowie tu o jakis zarazkach, tego nie da sie uniknac, jednak jesli jest to widoczne (brud, mokry pot badz kawalek cudzej skory), to jednak mam do tego awersje. Moze ta osoba tez podeszla do tego w ten sposob? Nie zmusisz nikogo do tego aby podawal ci reke, jesli nie czuje sie z tym komfortowo.