#ObJKG

Na wypracowaniu maturalnym z polskiego nie miałam pomysłu na przykład, więc podałam przykłady ze swojego życia, opatrując je nazwami nieistniejących filmów i książek, z których rzekomo pochodziły.

Zdałam.
Boczus Odpowiedz

Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie. :D

cherioine

Dostała dodatkowe punkty w kategorii kreatywność ;)

Anonimowana Odpowiedz

Zawsze myślałam, że komisja sprawdza takie rzeczy :/

SpacMiSieChce

Sprawdza. To ściema. Takie rzeczy nie przechodzą, ale ludzie sobie lubią tutaj posciemniac

Kropki

Setki prac albo dziesiatki sprawdza jedna osoba. Nie będzie przy każdym wypracowaniu sprawdzać czy istnieje taki film albo ksiazka i o czym jest.

oli24

SpacMiSieChce, nieprawda. Ja na egzaminie gimnazjalnym też wymyśliłam jedną książkę i raczej przeszło, bo wynik miałam bardzo dobry ;) Nawet poloniści, czy kto to tam sprawdza, nie są w stanie znać wszystkich istniejących książek, a w wypracowaniu nie trzeba się powoływać jedynie na lektury ;)

lubienalesniki

nie sprawdzają, potwierdzone info. nawet nauczycielka nam mówiła ze jak brakuje nam jakiegoś przykladu, to możemy sobie wymyślić jakiś film albo książkę :) komisja ma do sprawdzenia tysiące prac wiec nie będzie sprawdzala każdego jednego filmu/ksiazki.

Livka

Oczywiscie, ze nie sprawdza. Nie ma tyle czasu. Slyszalam mase takich historii.

tajemnicza007

Egzaminatorzy nie są osobami które znają wszystkie książki, filmy czy inne utwory. Także bez przesady

Venti

Na ustnym polskim na naturze nie mają nawet kiedy sprawdzić

Anonimowana

Moja polonistka zawsze sprawdza takie rzeczy. Dzięki mojej klasie poznała wiele ,,ciekawych,, książek 😉

Rillianne

To chyba zależy od sprawdzającego. Polonistka z mojej szkoły opowiadała nam o pracy jakiegoś chłopaka, który odwoływał się do fabuły gry komputerowej i musiała szukać tego w internecie.
Ale pewnie nie każda praca jest tak szczegółowo sprawdzana, przecież to dziesiątki albo setki tekstów na jedną osobę sprawdzającą...

wiwerna

Ściema, ściema, sprawdzają. Moja ciocia jest egzaminatorem. Muszą wszystko sprawdzać. Nawet jeśli ze szkoły jest dużo kiepskich prac i jedna/kilka lepszych to jest to podejrzane i wklepują fragment w neta, żeby sprawdzić, czy ktoś nie ściągał.
Aha i prac nie jest setki albo tysiące na egzaminatora, bez jaj. Każdy sprawdza około 40 ;)

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
xolox Odpowiedz

Też okłamałam komisje, powiedziałam o filmie, że jest ksiązką ( miałam odwołać się do literatury). Mało tego z czegoś co było tylko tłem zrobiłam najważniejsze sceny w filmie, opowiadałam o sprawach które nie miały miejsca nawet w tym filmie. Ale co zostało zdane to i moje :D

Mashe Odpowiedz

Jak jeszcze byłam w szkole średniej oddałam zadanie w którym brakowało właśnie nazwiska autora - po prostu zapomniałam jak się nazywał i szczerze chciałam uzupełnić "później", ale mi umknęło. Nauczycielka przy omawianiu prac powiedziała, że jeśli zapomnimy autora, albo w ogóle nie mamy pomysłu na argument, to mamy zmyślać - nikt tego nie sprawdza. Wiadomo, jak napiszemy że Sienkiewicz prowadził Łęcką przez pustynię to nie wypali, ale analogicznie do sytuacji autorki wyznania - jak najbardziej.

Poza tym, uważam że osoby które w takich sytuacjach zachowują zimną krew i ratują dobre imię są właśnie tymi które najlepiej poradzą sobie w życiu.

Lukrecjaana Odpowiedz

Mój przyjaciel na maturze ustnej miał temat związany z reklamą - podal reklamę durexów- zdal na 100%

Diavel Odpowiedz

Prawie to samo zrobiłam kilka lat temu na olimpiadzie z polskiego - wymyśliłam jakiś przykład, który pasował mi do eseju, dorobiłam tytuł i autora... No i przeszłam :D

Orajt Odpowiedz

To jest możliwe. Moja polonistka, która sprawdza matury od x lat, sama mówi, żebyśmy tak robili. :) Nawet znam ludzi, którzy w tym roku się jej posłuchali i dobrze im poszło - więc się da! :D

redrainbow Odpowiedz

Dasz sobie radę w życiu :D

Mangowa Odpowiedz

No to twoje życie musi być ciekawe :D

Asiella Odpowiedz

Mój mistrz ! :)

Zobacz więcej komentarzy (17)
Dodaj anonimowe wyznanie