#OWnLV
Było to żenujące, ale musiałam latać po sąsiadach i pytać, czy nic im nie zaginęło. Na szczęście większość uwierzyła w to, że to kot i nawet później się śmiała z tego wszystkiego. A jeśli przez 4 miesiące przedmiot nie odnalazł właściciela, to wędrował do mojej córki, a ta robiła z nim co chciała.
Ostatnio obudziłam się w nocy z bólem brzucha i poszłam do kuchni. W połowie drogi usłyszałam szmery, więc zaczęłam się skradać myśląc, że mąż i córka znowu grają do późna i będę mogła ich trochę przestraszyć.
Tak, hałas robili oni, ale nie, nie grali. Zamiast tego układali na posłaniu kota różne rzeczy. Zdecydowanie nie nasze.
I co dalej?
Również czekam.
/\ namiocik :3
,.-^-., Powaznazwa, dorzucę ci jeszcze ognisko w bonusie, coby ci miło było. ;)
Żnz /\
--!-- środkowy palec.
Też czekam ;D
|~~~~~| Ja dorzucam basen żeby tak bo mogę
Niezgubka :)
jak namiot to i (.)(.) tu zostawiam
To macie ode mnie ({|})
ale w jakim celu? żarcik? czy i mąż i córka są kleptomanami?
Zwykłymi złodziejami, nie kleptomanami
Chyba mam coś z głową, ale spodziewałam się bardziej anonimowego zakończenia...
Jakiego?:) Mi do głowy przyszło tylko, że autorka jest lunatykiem, potem, że ktoś z rodziny;)
Spokojnie :) po zdaniu "Tak, hałas robili oni, ale nie, nie grali" też myślałem o czymś innym.
Marian6660 To samo zdanie :D
Ale czemu je znosiliiiiii!? Tak się nie kończy wyznań! xDDDDD
Czekam w /\ namiociku na dalsze info
Składam podziękowania Simsom, że nauczyły mnie kim są kleptomani