Sytuacja miała miejsce w szkole. Chodziłam wtedy chyba do 1 klasy podstawówki. Lekcja była związana z samogłoskami i spółgłoskami. Pani spytała jakie znamy samogłoski. Koledzy co chwilę podnosili ręce. Przypomniałam sobie literę "Y". Zadowolona podniosłam rękę i pani wskazała na mnie. Wstałam i powiedziałam:
- Yyyy...
Pani kazała mi usiąść, czym byłam zdziwiona. Za chwilę wskazała na koleżankę, która powiedziała:
- Igrek - i dała jej punkt.
Myślałam, że się rozpłaczę...
Dodaj anonimowe wyznanie
ooj w tych naszych szkołach wszystko jest możliwe :/
Podwojnie niesprawiedliwie.Ta kolezanka powiedziala zle, bo igrek to litera, a y gloska.
Nie martw się, też miałem tak, tylko że praktycznie na kazdej lekcji matematyki. Nauczycielka mnie nie lubiła przez nazwisko (jej były facet tak miał). Co powiedziałem cos dobrze udawała ze nie słyszy. :/
Jak na moje to pani po prostu, nie zrozumiała autorki. Może pomyślała, że mówi to "yyyy" bo się zastanawia, albo nie wie? Też miałam takich typków w klasie, co sami się zgłaszali, żeby powiedzieć "nie wiem"
??????
najgorzej!
hm nie masz co się martwic jedna dziewczyna ode mnie z klasy na matematyce w gimnazjum nie wiedziala wgl co to jest 'igrek' i nawet długie tłumaczenie i proby pomocy od klasy nic nie zmienily... dopiero gdy dziewczyna sie poplakala nauczycielka sie nad nią zlitowala i narysowala tę trudną literke za nią choć często później do tego wracała wysmiewajać sie jak ona zaszła do gimnazjum ;)
głupia pipa z tej nauczycielki.
Niby nieśmiali mają przerąbane ja powiedziałem co czuje i dowiedzialem się że druga osoba jest bardzo zaskoczona pytaniem i koniec. Friendzone 4ever
Chyba pomyliłeś wyznania.